REKLAMA

Gapowicze donieśli na kontrolerów? Musieli dmuchać w alkomat!

15:05, 11.08.2017 | G.S.
REKLAMA
Skomentuj
Zaczęło się od kontroli biletów. Finał był taki, że czwórka kontrolerów musiała zostać przebadana alkomatem. Fot. DDWloclawek.pl

Nerwowo zrobiło się dziś rano w autobusie linii nr 4 na ulicy Chmielnej.  Zaczęło się od kontroli biletów. Finał był taki, że czwórka kontrolerów musiała zostać przebadana alkomatem.  

W "czwórce" jadącej w piątek przed godz. 6 w kierunku ulicy Płockiej kontrolerzy biletów złapali dwóch gapowiczów. Nie chcieli oni pokazać dokumentów potwierdzających tożsamość, więc kontrolerzy poprosili kierowcę o pomoc w wezwaniu policji.

- Jeden z kontrolerów podszedł do kierowcy i poprosił o wezwanie policji, bo, jak stwierdził, zaczyna być niefajnie - relacjonuje Paweł Okuniewski, dyrektor ds. przewozów MPK. - Kierowca połączył się z dyspozytorem, który po połączeniu się z policją otrzymał dyspozycję, żeby autobus zatrzymał się na ul. Chmielnej i tam czekał na patrol.

Czekanie na Chmielnej na patrol dla większości pasażerów "czwórki" trwało za długo, zaczęli się denerwować. Nic dziwnego, bo spieszyli się na godz. 6 do pracy do jednego z zakładów przy ul. Płockiej. 

- Z naszych informacji wynika, że policja przyjechała po około 10 minutach. Kilkunastu pasażerów zaczęło się niecierpliwić i wychodzić z autobusu. W końcu w pojeździe oprócz kierowcy został tylko jeden pasażer, kontrolerzy i gapowicze - mówi Paweł Okuniewski. 

Kiedy na Chmielną dojechali policjanci, i kontrolerzy z gapowiczami mogli opuścić pojazd, a autobus wreszcie mógł odjechać, miał już kilkunastominutowe opóźnienie. Zaczęli denerwować się pasażerowie, których miał przewieźć na trasie z pętli w Łęgu do centrum miasta.  

To jednak jeszcze nie koniec historii, bo wkrótce do dyspozytora MPK zadzwoniło kilka osób ze zgłoszeniem, że czwórka interweniujących kontrolerów jest prawdopodobnie pijana. Nie wiadomo, czy rzeczywiście mieli takie obawy, czy chcieli kontrolującym bilety dokuczyć. 

- Wezwaliśmy kontrolerów do MPK celem badania alkomatem, ale odpowiedzieli nam, że ich pracodawcą jest urząd miejski, nie MPK i sami pójdą się przebadać do siedziby straży miejskiej. Tak też zrobili - mówi Paweł Okuniewski. 

Z wynikiem badania kontrolerzy pojechali do prezesa MPK. Byli trzeźwi. 

Dwaj gapowicze zostali ukarani najwyższym możliwym mandatem w MPK - mają zapłacić nie tylko za jazdę bez biletu, ale też za nieuzasadnione zatrzymanie autobusu, w sumie po blisko 500 zł.  

(G.S. )
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

ERYKAERYKA

41 4

Cwaniaków pognać do 100 godzinnej pracy publicznej. 15:15, 11.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Nic za darmo!Nic za darmo!

45 5

*%#)!& ludzka,która jest złodziejem bo tak należy określić osobników uzurpujących sobie prawo do darmowych przejazdów, na dodatek nie chce ujawnić swojej tożsamości.Czyżby się wstydzili kim są i jak żyją?Ciekawe na co liczą takie czuby?,zamiast podkulić ogon i jak najszybciej załatwić sprawę to jeszcze innym pasażerom uczciwie jadącym do pracy utrudniają życie.Obecna cena biletu sieciowego bez ulg to 75zł.Zostali skasowani na 500zł.Ci gapowicze nie tylko są nie uczciwi ale jeszcze walnięci na umyśle bo nie umieją liczyć! 15:41, 11.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

chamy w MPK chamy w MPK

25 43

Zwykłe prostaki z tych "kontrolerów", żadają od 80 letnich ludzi okazania dowodu tożsamości. Tym niech się pan Okuniewski zainteresuje razem z radnym Chełminiakiem- partyjnym karierowiczem 15:55, 11.08.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Wiek!Wiek!

27 3

Są ludzie ,którzy wyglądają na mniej lat niż mają i odwrotnie.Nie widzę żadnego uchybienia w poproszeniu przez kontrolera jakiegoś dokumentu celem sprawdzenia faktycznego wieku.Domyślam się ,że chodzi o darmowe przejazdy. 16:40, 11.08.2017


pasażerka pasażerka

47 2

Jeżdżę do pracy codziennie busem nr13, z moich wieloletnich obserwacji wynika, że większość prostactwa nie potrafi się zachować, zwłaszcza młodzi ludzie z patologii, jeżdżą pod wpływem na gape, bluzgają i zaczepiają swoich lepiej wychowanych rówieśników, dlaczego kierowcy nie reagują i my normalni, którzy płacimy za bilety musimy jeździć z tym dziadostwem, 16:18, 11.08.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

KierowcaKierowca

6 1

A dlaczego pasażerowie nie reagują na takie zachowanie, jest Was więcej a kierowca sam i wrazie ataku fizycznego nikt z pasażerów mu nie pomoże (wiem z doświadczenia,bo było już pare takich przypadków) 11:04, 12.08.2017


leonleon

16 31

A z jakiej racji zostali ukarani za zatrzymanie autobusu toć mogli wysiąść z kanarami i poczekać na przystanku a nie kanary przetrzymywały ich w autobusie. 17:40, 11.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

zzzzzz

10 13

"LEON" TY CHYBA MAJACZYSZ KIEDY OSTATNIO BYŁEŚ U LEKARZ A LE OBECNIE JAK STAM ROZUMU I ZDROWIA JEST TAKI JAKA TREŚĆ TO OBECNIE NFZ NIE DYSPONUJE SPECYJALISTĄ NA TWOJE BRAKI W ZDROWIU 18:20, 11.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

yt23yt23

13 24

Ludzie pracujący jako tak zwane "kanary" są naprawdę złośliwi, nadpobudliwi i uciążliwi w trakcie kontroli. NAWET jeśli pasażer posiada bilet, bądź karnet. W szczególności łysiejący pan w okularach jest wyjątkowo nie miły - najczęściej w stosunku do młodzieży (tak, z 'bilecikami do kontroli'). 18:51, 11.08.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Nie rozumiem!Nie rozumiem!

16 3

Jeszcze się nie spotkałem żeby kanar chciał coś ode mnie jak mam bilet-2sec.dziękuje i odchodzi! Oczywiście ważny bilet a nie pokazywany jakiś stary,nieodpowiedni i tym podobne sprawy.Warto też spojrzeć jak odcisnął mi się ciąg liczb na bilecie a nie działać po omacku a później zaskoczenie.Nie działający lub wadliwy kasownik zgłaszać kierowcy. 19:38, 11.08.2017


kyselakkyselak

33 2

Nie rozumiem tej ciągłej nagonki na "kanarów" i komorników. Wolicie płacić za gapowiczów? Zawsze odpuszczacie dłużnikom kasę? 19:10, 11.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Klara 60Klara 60

23 6

Kiedykolwiek w autobusie spotkałam kontrolę zawsze odbyło się to w sposób kulturalny. 19:34, 11.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RozgniewanyRozgniewany

31 5

Jeżdżę autobusami do pracy i nie tylko...jestem częstym świadkiem kontroli...nie zauważyłem żeby kontrolerzy byli chamscy,,, Oni maja taką prace,, inni inna...mają obowiązki i na pewno jakieś regulaminy..ale to są ludzie...nie można nimi pomiatac...postawcie się na ich miejscu..Tak samo kierowcy,, oni są od przewożenia w sposób bezpieczny a nie wpatrywania się w lusterka ..nie raz widziałem ze reagują a pasażerowie udają ze nic się nie dzieje..ale czepiać się potrafi każdy to żałosne ..Pozdrawiam kontrolerów i kierowców 20:55, 11.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

AsakAsak

8 23

Od razu widać kto pisze komentarze broniące kontrolerów. Ostatnio autobus linii 1 i agresywna wysoka blondynka wyzywala starszego mężczyznę. Od kiedy kontrolerów zatrudnia um jest tylko gorzej. Gdzie szkolenia dla pracowników? 23:15, 11.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GlupiemiastoGlupiemiasto

10 8

Kanarem to trzeba się urodzić.. 09:44, 12.08.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

ZZ

2 1

Lepiej kanałem jak *%#)!& 18:14, 13.08.2017


AfabianoAfabiano

15 4

A ja bym proponowal jak w Angli:
a.zero kanarow(bilet tylko u kierowcy).i jedne drzwi
b.zero smierdzacej woda i potem dracej mordy patologii(wejscie tylko od str.kierwocy ktory ma kontrole nad pasazerami)
c.zero przepychanek o.miejsce.jak to robia mocherowe panny 10:15, 12.08.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Wlocek369Wlocek369

2 0

Dokładnie to masz dwoje drzwi. Ale to że bilet kupujesz głównie u kierowcy to prawda. (Ale kierowca pilnuje zakupu) Świadczy o tym nagranie jak polski kierowca w londyńskim autobusie domagał się zakupu biletu przez pasażera. 19:36, 12.08.2017


REKLAMA
REKLAMA
© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone | 2017