REKLAMA

Trener WAP: "Wygrywamy, ale mamy problem ze skutecznością"

11:16, 12.10.2017 | .
REKLAMA
Skomentuj
W ubiegłą niedzielę, WAP pojechał na mecz do Wielgiego, skąd przywiózł kolejne 3 punkty. W spotkaniu z Mustangiem był faworytem i już od pierwszego gwizdka chciał to udowodnić. Fot. Daniel Wiśniewski

Włocławska Akademia Piłkarska jest jak dotąd niezwyciężona w rozgrywkach III ligi. W niedzielę piłkarki Jarosława Chwiałkowskiego czeka kolejny ważny mecz, tym razem z drużyną ze Spójni. Zespół szykuje się też powoli na środowy mecz w ramach rozgrywek o Puchar Polski. Zagrają z pierwszoligowcem.

W ubiegłą niedzielę, WAP pojechał na mecz do Wielgiego, skąd przywiózł kolejne 3 punkty. W spotkaniu z Mustangiem był faworytem i już od pierwszego gwizdka chciał to udowodnić. Groźną sytuację już w 8. minucie stworzyła Magda Górska. Sprytnie minęła zawodniczkę Mustanga, popędziła na bramkę, ale niestety na 20 metrze została sfaulowana. Rzutu wolnego nie wykorzystała jednak Oliwia Frontczak, która strzeliła wprost w bramkarkę gospodyń. Drużyna Mustanga nie zagrażała zbyt często Włocławskiej Akademii Piłkarskiej. Co prawda, w 13. minucie po strzale z rzutu wolnego piłka uderzyła w poprzeczkę, ale była to jedna z nielicznych ofensywnych prób drużyny z Wielgiego.

[ZT]26581[/ZT]

Na pierwszą i jak się później okazało ostatnią bramkę kibice czekali do 22. minuty. Po zamieszaniu po rzucie rożnym, największym sprytem wykazała się Julia Kubiak, która technicznym strzałem dała swojemu zespołowi prowadzenie. Do końca spotkania, piłkarki Jarosława Chwiałkowskiego nie pozwoliły sobie strzelić bramki i tym samym zanotowały już 7 zwycięstwo ligowe. Po meczu trener włocławianek zwracał jednak uwagę na nieskuteczność swojej drużyny.

- Mieliśmy dużą przewagę, ale jak zwykle w naszym przypadku zawodziła skuteczność. Do przerwy powinniśmy wygrywać, 3:0, bo drużyna Mustanga ograniczała się przede wszystkim do obrony koncentrując się na grze długą piłką. Mój zespół był zdecydowanie pod względem piłkarskim lepszy i mecz powinien się zakończyć wysokim - powiedział w rozmowie z Portalem DDWłocławek Jarosław Chwiałkowski.

W meczu z Mustangiem Wielgie, WAP miał kilkanaście sytuacji bramkowych. Sama Oliwia Frontczak miała 7-8 szans na zdobycie bramki, ale w tym meczu szczęście sprzyjało bramkarce gospodarzy. Najważniejsze jest jednak kolejne zwycięstwo i umocnienie się na pozycji lidera rozgrywek. W niedzielę, na własnym boisku, piłkarki z Włocławka zagrają ze Spójnią Białe Błota. To kolejny sprawdzian dla zespołu ponieważ goście zajmują 2. miejsce w tabeli ze stratą 2 punktów do lidera. W ostatnim meczu wygrały z Legią Chełmżą 4:0.

Spotkanie ligowe będzie też ostatnim sprawdzianem drużyny przed najtrudniejszym meczem tego sezonu. Podopieczne Jarosława Chwiałkowskiego w środę, 18 października na stadionie OSiRu zagrają ze Stomilanką Olsztyn. Rywalki obecnie grają w I lidze. Zespół ma świadomość, że będzie to ciężki mecz.

- W niedzielę gramy ze Spójnią, a w środę trudny pojedynek z I-ligowcem. Jesteśmy w gronie 32 najlepszych zespołów w Polsce i nie możemy ze strachem podejść do tego meczu. Jest to 1/16 Pucharu Polski i w meczu ze Stomilanką damy z siebie wszystko - powiedział trener WAP.

Mecz w ramach rozgrywek o Puchar Polski rozpocznie się o 17.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

nnnn

1 0

...z jakiej Spójni????BIAŁE BŁOTA!!!! 18:52, 12.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

NNNN

3 1

...na innym meczu chyba byłem...oglądałem mecz z Mustangiem,to nie było tak... 18:55, 12.10.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

alekalek

2 1

Uderz w stół....Nie wiem czy tym razem mecz był nagrywany ale jeżeli ktoś kręcił za pewne na profilu fb wilczyc będzie skrót i będzie Pan/i mógł zobaczyć to co najprawdopodobniej przegapił ???? Trzeba pogodzić się z porażką i grać dalej. Życzę powodzenia i mam nadzieję, że w rundzie rewanżowej mecz będzie równie ciekawy. 20:26, 12.10.2017


REKLAMA
© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone | 2017