REKLAMA

Tragedia na drodze wojewódzkiej. Spłonęły osobówka i dostawczak

10:00, 15.03.2017 | N.S
REKLAMA
Skomentuj
W płonącym aucie był uwięziony 23-letni kierowca. Fot. KMP Włocławek

We wtorek wieczorem doszło do wypadku w miejscowości Wiktorowo (gm. Lubraniec). W wyniku zderzenia dwóch aut doszło do pożaru, w którym zginął jeden z kierowców.

Do zdarzenia doszło po godz. 20 w miejscowości Wiktorowo, na drodze wojewódzkiej nr 270 między Lubrańcem a Izbicą Kujawską.

- BMW jadące w kierunku Włocławka zderzyło się czołowo z mercedesem sprinterem. Najprawdopodobniej kierowca BMW zjechał na przeciwny pas i dlatego doszło do zderzenia. Na skutek tego zdarzenia doszło do samozapłonu auta osobowego – mówi nadkom. Małgorzata Marczak z KMP Włocławek.

Na miejscu działały zastępy straży pożarnej z Włocławka oraz OSP Izbica Kujawska i Lubraniec. Po przybyciu na miejsce strażacy zastali płonące BMW (pożarem był objęty cały pojazd) oraz częściowo objęty pożarem samochód dostawczy, który przewoził stalowe części maszyn.

- Na czas prowadzonych działań droga wojewódzka nr 270 została zamknięta w obu kierunkach. Samochód dostawczy znajdował się częściowo na poboczu i na prawym pasie w kierunku Izbicy Kujawskiej, natomiast samochód osobowy znajdował się na poboczu wbity w przód samochodu dostawczego. Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, podaniu dwóch prądów piany ciężkiej w natarciu na palące się pojazdy oraz prądu wody w obronie na pozostałą część pojazdu dostawczego, zakręceniu butli z gazem w samochodzie osobowym – relacjonuje st. kpt. Mariusz Bladoszewski, oficer prasowy KM PSP we Włocławku.

Samochodem dostawczym podróżował 34-letni kierowca. Mężczyzna został przebadany na miejscu przez zespół ratownictwa medycznego, a następnie przewieziony do Szpitala Wojewódzkiego we Włocławku. W płonącym samochodzie osobowym, w trakcie gaszenia, znaleziono zwęglone zwłoki uwiezionego 23-letniego kierowcy. Po zakończeniu czynnościach prowadzonych przez policję i nadzorującego postępowanie prokuratora, strażacy przy użyciu narzędzi hydraulicznych wydobyli zwęglone zwłoki mężczyzny z pojazdu.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

KujawiakKujawiak

18 5

W ciągu roku ginie ponad 5000 ludzi na polskich drogach głownie przez nadmierną prędkość i brawurę. 11:13, 15.03.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

J DeepJ Deep

3 15

wytlumaczcie mi jak to mozliwe ze na tak ruchliwej trasie nikt go nie wyciagnali sie spalil ??!!! 17:34, 15.03.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

P-pożP-poż

4 0

Małą gaśnicą litrową to sobie możesz przygasić przez uchyloną(nie otwierać całkowicie , bo jak powietrza ogień dostanie to spali dokładnie) maskę silnik ale nie duży otwarty ogień. Zdajesz sobie sprawę jaka jest teperatura ognia podsycanego paliwem? , do tego w każdej chwili wiatr może skierować płomień na gaszącego gaśnicą nieosłoniętego człowieka. Może akurat nie było ruchu, dobrze ,że ten pojazd, który był wyprzedzany przez BMW nie brał udziału w wypadku. 21:52, 15.03.2017


SwiadekSwiadek

1 0

Chłopak z BMW nikogo nie wyprzedzał. Duża prędkość i wyrzucili go na mostku A jak spadł na koła nie opanował kierownicy i znalazł się na drugim pasie.. więc jak nie wiesz to się nie wypowiadaj. 17:05, 17.03.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone | 2017