REKLAMA

Awaria rurociągu w pobliżu Anwilu przeraziła włocławian. Czy to może się powtórzyć?

13:40, 14.11.2017 | .
REKLAMA
Skomentuj
Służby od razu przekonywały, że nie ma powodów do paniki i tłumaczyły, że doszło do rozszczelnienia rurociągu doprowadzającego gaz do Anwilu. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Daniel Wiśniewski/depositphotos.com

Nie milkną echa sobotniego rozszczelnienia gazociągu w pobliżu Anwilu. Wielu włocławian twierdzi, że nigdy nie zapomni przerażającego świstu, który obudził ich w nocy. Czy to się może powtórzyć? 

Do awarii doszło około 4. nad ranem w sobotę, 11 listopada. Wielu mieszkańców Włocławka wybudziły ze snu dziwne dźwięki. Niektórzy byli przerażeni. 

- Też się obudziłam w nocy. Ten dźwięk był przerażający! Moje pierwsze skojarzenie: wojna! Może to i głupie, ale naprawdę byłam zdezorientowana

- na DDWloclawek.pl zaroiło się od komentarzy w podobnym tonie. Niektórzy porównywali usłyszany dźwięk do wydawane go przez silniku odrzutowca.

[ZT]27130[/ZT]

Służby od razu przekonywały, że nie ma powodów do paniki i tłumaczyły, że doszło do rozszczelnienia rurociągu doprowadzającego gaz do Anwilu. Awaria wystąpiła na odcinku Gustorzyn-Włocławek w niezabudowanym terenie leśnym, niedaleko ul. Tartacznej.

W wyniku awarii w ziemi powstała wyrwa o wymiarach 15 x 6 x 2,5 m. W rozmowie z portalem DDWłocławek, oficer prasowy włocławskiej straży pożarnej wyjaśnia, że o ile samo zdarzenie było groźne, to nie było możliwości, aby ucierpieć mogli ludzie.

- Każde rozszczelnienie gazu jest na swój sposób groźne. Na szczęście sprzyjały nam warunki atmosferyczne. Po pierwsze był dość duży wiatr, który szybko rozrzedzał gaz w atmosferze, a po drugie, do awarii doszło w terenie leśnym. W związku z tym nie było konieczności wstrzymywania ruchu drogowego czy wysiedlania zagrożonych osób - mówi st. kpt. Mariusz Bladoszewski, oficer prasowy KM PSP we Włocławku.

Ulatniający się gaz był lżejszy od powietrza i w związku z tym szybko rozrzedzał się w atmosferze. Kurki na rurociągu zostały bardzo szybko zakręcone, ale mimo to w całym mieście roznosił się duży hałas. Jak mówi kpt. Bladoszewski, dźwięk ten był wynikiem bardzo wysokiego ciśnienia w rurociągu. W przypadku rozszczelnienia, jest on czymś całkowicie normalnym. Wraz ze spadkiem ciśnienia w rurach, świst był coraz mniejszy. 

- Na odcinku, który uległ rozszczelnieniu, natychmiast wstrzymano przesył gazu dostarczając gaz klientom z alternatywnego źródła, zabezpieczono miejsce i rozpoczęły się prace naprawcze - mówi Tomasz Pietrasienski, rzecznik prasowy GAZ-SYSTEM.

Z każdym przypadkiem tego typu awarii, pojawiają się pytania, czy można było jej uniknąć oraz czy w najbliższym czasie może dojść do powtórki. W poniedziałek prace przy gazociągu zostały zakończone. Uszkodzony fragment rurociągu został wymieniony na nowy. Powołano też specjalną komisję ds. zbadania i analizy przyczyny powstałego rozszczelnienia.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

KopiaKopia

24 2

Kopia artykułu z przed kilku dni wzbogacona o prawie nic... 14:06, 14.11.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

cdcd

4 3

Może to była próba ucieczki do Brześcia :) 14:18, 14.11.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

aidaaida

5 2

Szkoda, ze służby sytuację tłumaczyły na toruńskich portalach informacyjnych, bo włocławskim nic przecież dnia wolnego zabierać nie będzie... 15:05, 14.11.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

antrosolka profesorkantrosolka profesork

7 0

Cała para w gwizdek. To nieuniknione od czasu do czasu. Za postęp też się płaci. 16:37, 14.11.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZąbekZąbek

2 4

Roszczelnienie to dobre w zasięgu 1,5 był piach na samochodach nie bójmy się mówić to był wybuch przerażający. Wszyscy mieszkający w pobliżu ul. Tartacznej byli przerażeni a huk był tak głośny i mocny że okna się trzęsły. 20:11, 14.11.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

TrolololoTrolololo

0 0

Sam jesteś wybuch :) Wybuch i następujący po nim pożar byłby widzialny za pewne z kilku kilometrów. Pamiętasz wybuch w Jankowie Przygrodzkim w 2013 roku?
Do efektów dźwiękowych dołączyło się również awaryjne zatrzymanie niektórych instalacji Anwilu na skutek braku gazu. A że skoro świt, kiedy jest cicho, to się niosło daleko.
Dziwi mnie tylko wielkość leju. Czy to możliwe że gaz pod ciśnieniem wydmuchał 225m3 piachu? 07:40, 15.11.2017


MM

0 1

"Niektórzy porównywali usłyszany dźwięk do wydawane go przez silniku odrzutowca"...
Kto to pisze??? Nie ma tam jakiegoś korektora czy weryfikacji publikowanych tekstów? 07:52, 15.11.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone | 2017