Zamknij
REKLAMA

Katarzyna Zarębska: Unia Europejska to my. Korzystajmy z tego!

00:00, 13.05.2019 | Artykuł sponsorowany
Katarzyna Zarębska to Radna Rady Miasta Włocławek. Fot. DDWłocławek

Zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego to idealny czas na przemyślenia związane z obecnością Polski w strukturach unijnych. O korzyściach płynących z członkostwa we wspólnocie porozmawialiśmy z Katarzyną Zarębską, kandydatką do Parlamentu Europejskiego.

Redakcja: Pani Katarzyno, w parze z wejściem Polski do UE poszły zakrojone na dużą skalę zmiany. Jak można podsumować ten czas?

Katarzyna Zarębska: Jestem z pokolenia osób, które wchodziły w dorosłe życie w momencie, kiedy Polska wchodziła do Unii Europejskiej. 15 lat naszego bycia w jej strukturach dało wymierny i przede wszystkim widoczny efekt. Pamiętam doskonale, jak wyglądała sytuacja gospodarcza kraju przed wstąpieniem do wspólnoty. Nikogo nie trzeba przekonywać, że dzięki naszej obecności w strukturach unijnych nastąpił dynamiczny rozwój kraju. Duży wpływ ma na to wolność gospodarcza i wolny rynek. Unia daje takie możliwości. Możemy cieszyć się z tego, że Polska może korzystać z jej dobrodziejstw. Czerpanie z przestrzeni wolności gospodarczej, bez konieczności ponoszenia kosztów jej tworzenia jest czymś, z czego musimy czerpać.

Unia to chyba jednak nie tylko wolność gospodarcza?

K.Z.: Oczywiście, że nie. Podstawą unijnych wartości są między innymi wolności i swobody obywatelskie oraz praworządność i poszanowanie wartości. Unia zawsze stoi na straży tych najważniejszych dla obywateli spraw. Jeśli tylko jest zaniepokojona tym, że w którymś państwie mogą dziać się złe rzeczy, to od razu reaguje. W Parlamencie Europejskim debatuje się właśnie nad takimi sprawami. Smutne, że w ostatnim czasie w tym kontekście coraz częściej mówi się o Polsce. Chciałabym zrobić wszystko, żebyśmy nie byli kojarzeni w ten sposób.

Dlaczego tak się dzieje? Czemu Polska wymieniana jest jako państwo, które może łamać zasady od lat panujące w Unii?

K.Z.: Sama bardzo często się nad tym zastanawiam. Unia Europejska to wspólnota wielu państw, ale i ludzi. Ona też narażona jest na wiele niebezpieczeństw, ale jest tak ważna dla Europejczyków, że trzeba o nią dbać. W parze z naszą obecnością w niej musimy liczyć się z tym, że konieczne będzie nasze aktywne uczestnictwo. Przez kilkanaście lat udawało się to nam doskonale. Niestety, w ostatnim czasie może zaobserwować próbę osłabienia jedności unijnej. Osoby, które w kraju często decydują za nas powinny pamiętać o tym, że Unia to też ogromne środki finansowe spływające do Polski. Pieniądze przeznaczamy na bardzo ważne inwestycje. Bez Brukseli większość tych spraw nigdy nie byłaby załatwiona i trzeba o tym uczciwie powiedzieć. Silna Polska w stabilnej Unii Europejskiej to dziś podstawa. Bez tego nie możemy konkurować z innymi państwami.

Właśnie, Unia Europejska to prestiż, ale przede wszystkim ogromne możliwości.

K.Z.: Tak i do tego nikogo chyba nie trzeba przekonywać. Efekty naszego członkowstwa widać gołym okiem wszędzie, również w naszej małej ojczyźnie, we Włocławku. Czy Włocławek byłoby stać na takie innowacyjne inwestycje, jak: Centrum Nauk Technicznych i Nowoczesnych Technologii w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej we Włocławku, Zakład Radioterapii w Centrum Onkologii, Inkubator Przedsiębiorczości, Włocławska Strefa Rozwoju gdyby nie pieniądze z Unii? Jak wyglądałby budynek zabytkowego Browaru Bojańczyka, gdzie spędzalibyśmy czas, gdyby nie efektowna przystań przy ulicy Piwnej? Włocławianie to mądrzy ludzie, którzy wiedzą, że tak dużych inwestycji nigdy nie przeprowadzilibyśmy bez unijnego wsparcia.

Jest Pani bardzo aktywną radną Rady Miasta Włocławek. Teraz kandyduje Pani do Parlamentu Europejskiego. Jak wyglądała będzie tam praca?

K.Z.: Wyjazd do Brukseli to nie wycieczka krajoznawcza za pieniądze podatników. Jestem samorządowcem i wiem, jak pracować. Przez dobrych kilka lat włocławianie mogli poznać mnie jako osobę, która potrafi walczyć o dobro mieszkańców. Chcę być nadal blisko ludzi, bo w ten sposób można osiągnąć najwięcej. Poza tym, taka praca sprawia mi dużą przyjemność.

Na czym chciałaby się Pani w Brukseli skupić najbardziej?

K.Z. Uważam, że polska powinna być jednym z filarów Unii Europejskiej, a nie stawiać się na marginesie, jak to ma miejsce obecnie. Postanowiłam kandydować, ponieważ chcę, aby kolejne pokolenia Polaków mogły korzystać z przywilejów, jakie daje bycie we wspólnej rodzinie europejskiej. Wiem, że to slogan, ale ważne, żeby wszystkim żyło się lepiej. Znam potrzeby Polaków i chciałabym skupić się na wsparciu osób młodych. Ich przyszłość to przecież podstawa naszego funkcjonowania. Musimy wspierać programy edukacyjne i doskonalenie zawodowe w oparciu o wiedzę i innowację. To musi być element budowy przewagi konkurencyjności dla naszego kraju. Nie możemy też zapominać o kształtowaniu Europy i Polski za pośrednictwem unijnych funduszy. Pamiętajmy, że przecież wizerunek regionu możemy budować przede wszystkim w ten sposób. Mam na myśli chociażby Europejski Fundusz Rolny, który cały czas wspiera europejską politykę rozwoju obszarów wiejskich. Pieniądze unijne leżą często na ulicy, ale trzeba wiedzieć, jak po nie sięgnąć.

26 maja widzimy się zatem wszyscy przy wyborczych urnach?

K.Z.: Zdecydowanie tak. Pamiętajmy, że nasza obecność w lokalach wyborczych i czynny udział w wyborach jest bardzo ważna. Im więcej osób z Włocławka i całego województwa kujawsko-pomorskiego zagłosuje, tym więcej przedstawicieli będziemy mieć w Brukseli. Wbrew pozorom, to bardzo ważne.

 

Katarzyna Zarębska to Radna Rady Miasta Włocławek, Przewodnicząca Komisji Budżetu, Rozwoju i Promocji Miasta, członek Komisji Porządku Prawnego i Publicznego oraz członek Wspólnej Komisji Bezpieczeństwa i Porządku dla Miasta Włocławek na prawach powiatu i Powiatu Włocławskiego. Jest absolwentką studiów magisterskich Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego na kierunku “Stosunki międzynarodowe”. Posiada wieloletnie doświadczenie zawodowe w administracji samorządowej. Kandyduje do Parlamentu Europejskiego z list Koalicji Obywatelskiej.

(Artykuł sponsorowany)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
W okresie ciszy wyborczej tj. w okresie 24 godzin poprzedzających dzień wyborów i aż do chwili zakończenia głosowania zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej na rzecz kandydatów w jakiejkolwiek formie. Publikacja na portalu internetowym jakichkolwiek komentarzy mających charakter agitacji wyborczej może zostać uznana za naruszenie przepisów ustawy Kodeks Wyborczy oraz stanowi czyn zagrożony karą grzywny (art. 498 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy, t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 684 z późn. zm.)
REKLAMA
© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone