REKLAMA

Wpadł, bo spowodował kolizję. Teraz jest już w zakładzie karnym

17:20, 05.12.2017 | .
REKLAMA
Skomentuj
Kierujący Renault Magnum nieumiejętnie wymijał ciągnik siodłowy z naczepą. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. depositphotos.com

Policjanci ustalili, że w niedzielny wieczór kierowca spowodował kolizję i uciekł z miejsca zdarzenia. Mundurowi nie dali jednak za wygraną i następnego dnia zdołali go zatrzymać. Okazało się, że mężczyzna był poszukiwany i miał zakaz prowadzenia pojazdów.

W niedzielę w godzinach wieczornych, dyżurny komisariatu policji w Rypinie otrzymał zgłoszenie dotyczące kolizji w miejscowości Godziszewy w powiecie rypińskim. Na miejsce wysłano funkcjonariuszy, którzy ustalili, że sprawcą kolizji jest kierujący renault.

- Kierujący Renault Magnum nie zachował bezpiecznego odstępu podczas wymijania ciągnika siodłowego z naczepą w wyniku czego doszło do zderzenia tych pojazdów. Na miejscu okazało się jednak, że kierowca uciekł z miejsca zdarzenia przed przybyciem mundurowych - mówi asp. Dorota Rupińska oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Rypinie.

Sprawą zajęli się policjanci odpowiedzialni za wykroczenia, którzy szybko ustalili kim był kierowca i gdzie może się ukrywać. Pod wytypowany adres udali się funkcjonariusze, którzy zastali na miejscu 44-latka. Okazało się, że mężczyzna posiadał zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Ponadto, od dłuższego czasu był poszukiwany w związku z niestawiennictwem w celu odbycia kary więzienia. Jeszcze tego samego dnia mężczyzna został przewieziony do zakładu karnego we Włocławku. Za spowodowanie kolizji oraz naruszenie zakazu sądowego grozi mu teraz dodatkowo nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone | 2017