Zamknij
REKLAMA

Rodzice od policji dowiedzieli się, jak bawi się ich 9-letnia córka. Robiła to wielokrotnie

16:33, 04.03.2019 | D.W.
Skomentuj
Dziewczynka w rozmowie z dyspozytorem mówiła, że w jej domu leży nieprzytomny człowiek. Zdjęcia ilustracyjne. Fot. depositphotos.com

Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego otrzymało kilka fałszywych zgłoszeń dotyczących wypadków, do których miało dojść pod Włocławkiem. Okazało się, że za każdym razem pod numer alarmowy dzwoniła 9-letnia dziewczynka. 

Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w ostatni piątek, około godz. 14. Przejęte dziecko z niepokojem w głosie informowało, że na kogoś spadło drzewo. Poszkodowany miał być nieprzytomny. Połączenia były co chwilę przerywane, ale w końcu udało się uzyskać informacje dotyczące adresu.

- Funkcjonariusze po otrzymaniu informacji natychmiast udali się pod wskazany adres. Mężczyzna, którego zastano na miejscu nie potwierdził żadnego zdarzenia wymagającego interwencji. Po przeanalizowaniu nagrania powstało podejrzenie, że informacja jest nieprawdziwa, bo w tle słychać było śmiejące się dzieci. Zgłoszenie jednak musiało zostać przekazane policji i interwencja została podjęta- relacjonuje podkom. Małgorzata Małkińska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lipnie.

Drugie zgłoszenie wpłynęło godzinę później. Dziewczynka w rozmowie z dyspozytorem mówiła, że w jej domu leży nieprzytomny człowiek, po czym zerwała połączenie. Jak się potem okazało, 9-latka z Dobrzynia nad Wisłą dzwoniła jeszcze kilka razy, podając jednak jedynie szczątkowe informacje. 

- Kolejny telefon dziecko wykonało po godzinie 17 zgłaszając, że u niej w domu leży obca osoba, której z ust leci krew. Na nagraniach słychać strapiony głos i zrywane, co chwila połączenia. Mimo podejrzenia o kolejny żart przyjmujący zgłoszenie traktował sprawę poważnie. Pytał, czy ktoś jest w domu i instruował o opuszczeniu mieszkania. Po kilku próbach skontaktowania się ze zgłaszającą udało się uzyskać adres interwencji. Dziewczynka przedstawiła się, jako Majka i powiedziała, że ma 10 lat. Potem telefon przestał odpowiadać - dodaje oficer prasowy KPP w Lipnie.

Policjantom udało się ustalić adres, z którego wykonywane były telefony, a patrol postanowił odwiedzić właścicielkę numeru. Zdziwiona mieszkanka gminy Dobrzyń nad Wisłą przyznała, że telefon co prawda należy do niej, ale ma go 9-letnia córka, której nie było akurat w domu. 

Co grozi 9-latce? Sprawą zajmie się sąd rodzinny, który może uznać jej wybryki za wyraz demoralizacji i podjąć odpowiednie kroki.

Bezpodstawne dzwonienie pod 112 wyczerpuje znamiona wykroczenia z art. 66 Kodeksu Wykroczeń, który nakłada sankcje w postaci aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny za wywołanie niepotrzebnej czynności, podanie fałszywej informacji lub spowodowanie w inny sposób wprowadzenia w błąd instytucji chroniących bezpieczeństwa, porządku publicznego czy zdrowia. 

(D.W.)

Komentarze (17)

CoCo

10 1

Jej grozi 16:48, 04.03.2019

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

to nie wieszto nie wiesz

8 9

kurator lub zostanie odebrana rodzicom . 16:55, 04.03.2019


jajojajo

17 3

do zakonu ją wezmą.... 17:25, 04.03.2019


UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


Niesamowie!Niesamowie!

19 8

Demoralizacja ?, dziecięca nieodpowiedzilność, głupota ale o mówienie o demoralizacji to chyba przesada. Zdemoralizowana to by była jakby powiedzmy molestowała ksiedza, wskaikwała jemu do łożka (casus abpa Józefa Michalika. dziecko lgnie.... ), on także zniszczył zdrowie i karierę uczciwemu policjantowi z tzw. drogówki. 18:39, 04.03.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Agata2Agata2

7 1

Jeżeli dziewczynka nie jest upośledzona psychicznie to w tym wieku doskonale powinna zdawać sobie sprawę, z tego że telefon alarmowy to nie zabawka. W tym samym czasie gdy pogotowie jechało do wymyślonych przez nią wypadków, ktoś faktycznie mógł tej pomocy potrzebować. Ciekawe czy gdyby tym potrzebującym było twoje dziecko, które na skutek nieudzielenia pomocy bo karetka znajduje się na miejscu wyimaginowanego wypadku, umiera to też byś tak lekką ręką podszedł do idiotyzmów tej dziewięciolatki.
Rodzice dziewczynki winni zostać obciążeni kosztami każdorazowego wyjazdu karetki, natomiast dziewczynka powinna mieć nadzór kuratorski, bo jak widać rodzina niewydolna wychowawczo skoro dziewięciolatka takie zabawy sobie urządza. 23:45, 05.03.2019


UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


Ja1Ja1

24 2

A moze to ona wysylala te powiadomienia o bombach w urzedzie? 22:29, 04.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KokasolaKokasola

8 4

Mamy policjatow jezdzacych itp.itd. po pijaku i nic sie z tym nie robi to jest demoralizacja 06:56, 05.03.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Agata2Agata2

4 0

idiotyczne zabawy tej dziewięciolatki to również demoralizacja, po pierwsze koszty wyjazdów po drugie i najważniejsze ktoś w tym czasie mógł tej pomocy faktycznie potrzebować i przez *%#)!& wybryk tej dziewczyny, mógł umrzeć. Dzieci się wychowuje, a nie hoduje. 23:49, 05.03.2019


P.67P.67

18 3

Efekty tzw. Bezstresowego wychowania!!! 07:33, 05.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MaxMax

8 2

Wypalowac dzieciora 14:05, 05.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Mieszkam tuMieszkam tu

11 1

Dostałaby w du....to odechciałoby się dzwonić , a telefon zobaczylaby na rysunku. 13:28, 06.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Aniołek12Aniołek12

1 1

Bezstresowe wychowanie. 00:20, 09.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

EmerytSygnalistaEmerytSygnalista

0 1

Dzieciorobów na 500 + nie będzie brakować. A i z hodowlą jak już ktoś wspomniał też sobie nie poradzą a o wychowaniu tych dzieci, niech zapomną. 15:58, 09.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

m.mmmm.mmm

0 0

No nie wiem ale chyba ten wybryk dziecka nie należy do zdjęcia odcisków palców.Do kartoteki przestępcy.Mowa jest otym że dzieci mają prawo posiadać rozum dziecinny.A co z ludźmi dorosłymi którzy mają rozum dziecinny.Umysł dziecinny dziecka jest ich prawem dzieciństwa i to w ich dzieciństwie jest żelaznym prawem.Nie odpowiedzialności tak jest w Europie.Rozumieć to muszą wszyscy nie tylko rodzice zrozumieli to producenci pralek.Dzwoniąc na numer Policji powinna włączać się kamera rozmówcy.To wina technologi a nie dziecka. 22:06, 09.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

andrersenandrersen

0 0

dziewczynka z zapał...nie , z dowcipami.
dobry żart tynfa wart . 16:23, 10.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone