Zamknij
REKLAMA

Malarz z Włocławka i egipski faraon. Co ich łączy?

14:55, 11.02.2016 | P.W
REKLAMA
Skomentuj
Po lewej: złota maska Tutanchamona. fot. depositphotos.com. Po prawej: dodatek ilustrowany Expressu Kujawskiego z 1926 r. promujący wystawę Laszenki. fot. Galeria Stary Świat

Choć urodził się w Annówce na Ukrainie, to przez blisko 20 lat swojego życia spędził we Włocławku. Tu tworzył i pracował na rzecz lokalnej społeczności. W jego życiorysie pojawiają się także informacje o podróży dookoła świata oraz udziale w odkryciu grobowca... egipskiego faraona.

Laszenko przyszedł na świat w 1883 roku w dość zamożnej rodzinie. Rodzice zaplanowali mu karierę wojskową, na co zresztą sam chętnie się zgodził. Oprócz nauki w korpusie kadetów Laszenko sporo podróżował po świecie. Już jako czternastolatek wyjechał wraz z ojcem do Egiptu, a w następnych latach odwiedził m.in. Kair, Algier czy Palestynę. Co ciekawe, jako jeden z niewielu Europejczyków w tamtych latach, odbył podróż dookoła świata i zobaczył na własne oczy także Wyspy Kanaryjskie i Australię! Oprócz studiów wojskowych zajął się malarstwem. W petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych przez trzy lata kształcił się pod okiem wybitnych rosyjskich artystów. Tam po raz pierwszy zaczął uwieczniać na płótnie egzotyczną przyrodę i niespotykane nigdzie poza Afryką zwierzęta.


Dodatek ilustrowany Expressu Kujawskiego z 1926 r. promujący wystawę Aleksandra Laszenki. fot. Galeria Stary Świat

W czasie I wojny światowej Laszenko awansował na stopień pułkownika, lecz po jej zakończeniu postanowił zmienić swoje dotychczasowe życie. W 1918 roku zrezygnował z dalszej kariery wojskowej i wraz z rodziną wyjechał do Woli Sosnowej nieopodal Lubrańca. W tej niewielkiej wsi znajdował się rodzinny majątek jego żony. Laszenko stworzył tam pracownię malarską i odtąd zajmował się niemal wyłącznie malarstwem i podróżami.

Choć we Włocławku bywał często, na stałe przeniósł się do miasta w 1932 roku. Założył darmową szkołę plastyczną, do której uczęszczali młodzi włocławianie, chcący kształcić się w artystycznym fachu. Szkoła najprawdopodobniej mieściła się przy ul. Bulwary im. Marszałka J. Piłsudskiego 22. Zajmował się także pisaniem recenzji do prasy, brał udział w wystawach, założył także Zrzeszenie Kujawskich Artystów Plastyków.

Miasto doceniało jego twórczość i zaangażowanie, dlatego w 1926 roku zorganizowano Laszence pierwszą indywidualną wystawę w Gimnazjum Ziemi Kujawskiej. Co ciekawe – była to jedyna wystawa indywidualna w okresie międzywojennym we Włocławku.

[ZT]15900[/ZT]
Dodatek ilustrowany Expressu Kujawskiego z 1926 r. promujący wystawę Aleksandra Laszenki. fot. Galeria Stary Świat

Najciekawszą przygodę Laszenko przeżył jednak pod koniec listopada 1922 roku, kiedy wybrał się w kolejną podróż do Egiptu. Poznał wówczas Howarda Cartera – słynnego angielskiego archeologa, któremu po kilku latach prac udało się odkryć grobowiec faraona Tutanchamona. Informacja o znalezisku błyskawicznie rozeszła się po całym świecie.

Według relacji, którą Laszenko zdał „Dziennikowi Poznańskiemu” w 1926 roku, łączyła go z Carterem serdeczna przyjaźń i dzięki temu mógł badać wnętrze grobowca. Określał siebie jako „rysownika Cartera” i faktycznie - wykonał wiele szkiców, którymi później chętnie się chwalił. Ponadto znał osobiście wielu pracowników Cartera, którzy opowiadali mu, jak wyglądała praca przy odkryciu grobowca Tutanchamona.

Część współczesnych historyków twierdzi jednak, że prawdopodobieństwo, iż Laszenko „przyjaźnił się” z angielskim archeologiem jest znikome, ponieważ jego nazwisko nie widnieje w żadnych dokumentach czy dziennikach Cartera. Gdyby rzeczywiście wykonywał szkice w trakcie prac archeologicznych, z całą pewnością angielski naukowiec zaznaczyłby jego obecność w swoich dokumentach. Nie zmienia to jednak faktu, że Laszenko bywał w Egipcie w latach dwudziestych, znał osobiście współpracowników Cartera, którzy opowiadali mu o znalezisku, i był przy sarkofagu faraona. Świadczą o tym wspomniane wyżej szkice. Na szczęście Laszenkę ominęła także słynna „klątwa faraona”: ponoć każdy, kto dotarł do grobowca i zobaczył mumię, w niedługim czasie umierał…

W czasie II wojny światowej liczne obrazy artysty zaginęły, inne zostały zniszczone przez Niemców. Płótna Laszenki od czasu do czasu pojawiają się jednak na zagranicznych aukcjach internetowych. Można je kupić za kilka tysięcy złotych.

Aleksander Laszenko zmarł w 1944 roku w wieku 61 lat. Choć za życia znacznie przyczynił się do rozwoju kulturalnego miasta, zarówno jego twórczość jak i działalność filantropijna zostały niemal zupełnie zapomniane. Nie wiadomo też, co po wojnie działo się z jego rodziną. Jednoosobowy grób artysty znajduje się w prawosławnej części Cmentarza Komunalnego we Włocławku.

(P.W)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

AAAA

7 0

Brawo! Świetny artykuł! Dobrze było przypomnieć także inne zapomniane wybitne postacie związane z miastem np. Tadeusz Reichstein, Marcel Reich-Ranicki, Jan Nagórski, Bernard Pullmann, Henri Tajfel, Władysław Gluziński, Maria Kuncewiczowa, Alfred Szklarski, Mikołaj Kopernik (mieszkał tu w l. 1488-91). 09:38, 12.02.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone