Zamknij
REKLAMA

"Ludzie kochani, w jakim kierunku to wszystko idzie?!"

07:48, 28.05.2019 | RED.
REKLAMA
Skomentuj
Fot. DDWloclawek.pl

List do redakcji: "Ludzie kochani, w jakim kierunku to wszystko idzie?!"

 

Jako mieszkanka Brześcia Kujawskiego i matka trójki dzieci (dwoje w wieku szkolnym) jestem poruszona ostatnimi wydarzeniami. Do tego stopnia, że w nocy z poniedziałku na wtorek nie mogłam spać i zdecydowałam się napisać ten list.

Po pierwsze zastanawiam się jak to możliwe, że w biały dzień na teren szkoły wchodzi zamaskowany mężczyzna, nikt go nie kontroluje, a następnie przystępuje do ataku.  Znam dobrze realia polskich szkół, w mało której przy wejściu jest portier/ochroniarz, który mógłby odpowiednio zareagować w takiej sytuacji. To jest główny problem polskich szkół,że brak wykwalifikowanych osób, które mogłyby odpowiednio zareagować, bo kto miałby go powstrzymać? Woźna, czy katechetka? Bądźmy poważni... Jednak w tym konkretnym wypadku wielkie brawa dla Pana woźnego, który obezwładnił napastnika i zapobiegł dalszemu rozlewowi krwi.

Po drugie, wiadomo, że młody mężczyzna, który dokonał tego ataku już rok temu w tej samej szkole, zaatakował maczetą inną uczennice. Jaką poniósł karę? Dlaczego na miłość boską, nikt się nim nie zainteresował nie pomógł?! Co prawda napastnik przebywał w kilku szpitalach psychiatrycznych ale jak widać nic to nie działo. Czemu został wypuszczony, kto o tym zdecydował?

Do ilu jeszcze tego typu zdarzeń musi dość, kto musi odnieść rany, czy zginąć żeby wreszcie móc skutecznie zapobiegać tego typu atakom. Od dawna mówimy o bezpieczeństwie naszych dzieci. Szczerze mówiąc mniej bym się martwiła o swoje dzieci wysyłając je na koncert czy jakieś wydarzenie sportowe niż do szkoły, bo nie mam już pewności, że szkoła to bezpieczne i przyjazne miejsce.

Po tym incydencie a także wcześniejszym w Warszawie, my rodzice zastanawiamy się posyłając dziecko do szkoły czy jeszcze je zobaczymy. Tak być nie może! Politycy mówią wiele o bezpieczeństwie, ale żadnych konkretnych działań jeszcze nie podjęto. Czy musi dojść do kolejnej tragedii, żeby coś się w tej kwestii zmieniło?!

Zbulwersowana matka trójki dzieci

Każdy z Was może wyrazić swoje zdanie, opisać problem i skontaktować się z nami.

Listy kierujcie na adres: redakcj[email protected]

(RED.)

Internautka

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (9)

odpisujeodpisuje

4 1

teatr dla gojów zamiast broni bedziemy walczyć na widelce :))) 15:45, 28.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Michał Michał

4 2

Super go rodzice wychowali... 18:36, 28.05.2019

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

..

3 0

To nie tak jak myślisz, rodzice się starają a dziecko swoje 18:47, 28.05.2019


..

5 2

Sobą i swoimi się zajmij , będzie oceniał ludzi bo syn narozrabiał 18:50, 28.05.2019


pytaniepytanie

2 1

a gdzie można czuć się bezpiecznie ????? 19:54, 28.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

asghasgh

9 1

bezstresowe wychowanie wychodzi dziś młodzi nie mają autorytetów,nauczyciel nic nie może zrobić uczniowi jestem za całkowitym zakazem telefonów w szkole i wprowadzeniem jednolitych strojów mundurków 23:18, 28.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

NergalNergal

5 1

Wina rodziców i bezstresowego wychowania! 09:01, 29.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

OlllaOllla

2 1

Jak widać, zupełnie nie było nadzoru nad g...niarzem. Skądś zamawiał materiały do produkcji broni. Gdzieś to robił. Po wcześniejszych doświadczeniach, powinien być pilnowany, zainteresowany przez najbliższych. Tak więc za tą tragedię, ogromną odpowiedzialność ponoszą również rodzice napastnika. Którzy zamiast go wychowywać i nadzorować, zwyczajnie wyhodowali psychopatę. 09:52, 29.05.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

osieciniakosieciniak

1 0

Materialy kupil na bazarze...Nie masz pojecia to sie nie wypowiadaj. Czarny proch to nie bron ostra, widze jestes specem rowniez od wychowania i psychiatrii. Prawdziwy wloclawski omnibus 00:25, 01.06.2019


REKLAMA
REKLAMA
© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone