Zamknij
REKLAMA

"Prędzej czy później dojdzie do tragedii, że pies pogryzie dziecko"

15:28, 11.06.2019 | .
REKLAMA
Skomentuj
Fot. depositphotos

List do redakcji: "Prędzej czy później dojdzie do jakiejś tragedii, że pies pogryzie"

Droga redakcjo!

Jakiś czas temu pisaliście o psach biegających bez smyczy. Z przykrością muszę stwierdzić, że Wasz artykuł nic w tej kwestii nie zmienił. Nie zmieniają też pouczenia i mandaty straży miejskiej. Ludzie najzwyczajniej nie rozumieją i chyba nie chcą zrozumieć, dlaczego pies ma być na smyczy.

Dopóki nie zmieni się sposób myślenia właścicieli, nie ma co liczyć na to, że zaczną prowadzać psy na smyczach. Szczególnie te małe - yorki, jamniki i kundelki... Wszyscy myślą, że taki mały piesek nikomu krzywdy nie zrobi. Zresztą o dużych też tak myślą najwyraźniej, bo też luzem puszczają i nie patrzą na to, że ludzie chodzą, dzieci się bawią i kogoś może pies zaatakować. Bo bo "on jest przecież taki spokojny, poczciwina, muchy by nie skrzywdził"...

Wiele razy zwracałam właścicielom uwagę, że piesek powinien być na smyczy i za każdym razem słyszałam, że co mi piesek przeszkadza, przecież grzecznie idzie itp., a w ogóle to on przecież nie gryzie. Kilka razy spotkałam się też ze zdziwieniem, że „jakie przepisy? Żadnych przepisów na temat smyczy nie ma, na smyczy to trzeba duże psy prowadzać, a takie małe to sobie mogą biegać luzem”.

Jestem przekonana, że taki właściciel, jak się do niego „przyczepi” straż miejska, zamiast przeprosić i jakąś skruchę wykazać, będzie oburzony i wszystkim dookoła będzie opowiadał, jaka to ta straż miejska niedobra, „piesek sobie szedł grzecznie, a oni mandat wlepili, bezduszni!”.

Może powinna być przeprowadzona w mieście jakaś kampania uświadamiająca, że takie przepisy w ogóle są i że to nie są żarty. Inaczej prędzej czy później dojdzie do jakiejś tragedii, że pies pogryzie dziecko lub coś w tym stylu i dopiero się wszyscy obudzą.

Pozdrawiam, Marta

 

Każdy z Was może wyrazić swoje zdanie, opisać problem i skontaktować się z nami.

Listy kierujcie pod adres: [email protected]

(.)

Internautka

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


Adrian,Adrian,

9 13

Ale gdzie psy chodzą bez smyczy? Normalnie na ulicy powinny być przy nodze ale jak w parku czy na otwartym terenie to miejsce jest tak samo twoje jak i psa, co ci pies przeszkadza? Nie będziesz machała łapami ani się rzucała to pies z normalnego domu nigdy nie ugryzie. A jak ktoś z ryjem na właściciela przy psie bez powodu to normalne że chce obronić. 20:31, 11.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

zwierzętazwierzęta

12 1

ja tam nie mam nic do psów ,ale zawsze omijam je szerokim łukiem nie ufam psom bo to zwierze i róznie bywa mimo ze własciciel idzie z nim na smyczy niestety nie mam zaufania wole przejsc na druga strone bezpieczniej dla mnie nie wiadomo jak pies zareaguje ...🙄 20:54, 11.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

EmerytEmeryt

14 1

Pilnujcie też swoje dzieci bo ostatnio gromada wracając że szkoły rzucała kamieniami w dzikie gołębie jak zwróciłem uwagę to uszy mi zwiędly 21:54, 11.06.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

kultura osobistakultura osobista

2 0

ja akurat wyszłam na balkon i 12 latek do kolegi taki tekst ..ty bo jak ci zap***role ...... ....(...) tragedia :/ 13:51, 12.06.2019


wściekływściekły

12 3

W całości popieram treść listu. Od lat można zauważyć bardzo niepokojące zjawisko, w którym to zwierzę (w tym przypadku pies) jest ważniejszy od człowieka. Podam tutaj przykład sprzed kilku lat - kiedy agresywne psy pogryzły kobietę z dzieckiem w Nowej Wsi pod Włocławkiem, wówczas samozwańczy "obrońcy praw zwierząt" nawet nie zająknęli się słowem, aby pomóc poszkodowanej kobiecie. Ba, nawet sugerowali że pogryziona kobieta rzekomo miała "sprowokować" psy do tego aby ją pogryzły. A jak wyglądała odwrotność tej sytuacji, kiedy to znaleziono skatowanego psa na moście kilka miesięcy wcześniej? Czyż to nie samozwańczy "obrońcy praw zwierząt" wzywali do jak najsurowszego ukarania sprawcy, włącznie z próbą jego zlinczowania? Żeby nie było - nie jestem zwolennikiem katowania zwierząt, ale apeluję o to aby rzekomi "obrońcy praw zwierząt" brali również pod uwagę głosy dochodzące z drugiej strony sporu, tj. od osób które być może boją się psów, unikają ich obecności aby nie zostać zaatakowanym przez agresywnego psa. Przykre w tym wszystkim jest to, że hipokryzja owych osób zaślepiła im trzeźwe myślenie i zdrowy rozsądek. Jeszcze bardziej przykre jest to, że w hierarchii społecznej, jak również i w hierarchii "ważności życia" pies jest stawiany na wyższej pozycji niż człowiek. 23:33, 11.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

OlllaOllla

4 4

Nie ma obowiązku prowadzenia psa na smyczy. Jest obowiązek panowania nad zwierzęciem. Czyli trzeba mieć nadzór, móc odwołać psa. Ciekawe czy babsko dochodzi do wlascicieli tych groźnych biegających luzem, czy tylko do tych, przy których wie, że nic nie zrobią... 14:46, 12.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone