W ostatnią środę na terenie Anwilu zawyły syreny alarmowe. Mieszkańcy przestraszyli się, bo nie wiedzieli, co oznacza alarm. Okazało się, że syreny uruchomiły się podczas testów. Dlaczego nikt o tym wcześniej nie poinformował?
W środę, 11 grudnia na terenie Anwilu zawyły syreny alarmowe, co wywołało niepokój wśród mieszkańców Włocławka. Jak się później okazało, dźwięk syren był efektem testów systemu alarmu chemicznego oraz ćwiczeń ratownictwa chemicznego.
Anwil już po zdarzeniu, na pytania DD, dlaczego syreny zawyły, poinformował:
- Dziś, tj. 11 grudnia 2024 r., na terenie ANWIL S.A. podczas testowania systemu alarmu chemicznego załączyły się syreny. Nie było żadnego zagrożenia. Jednocześnie informujemy, że na terenie zakładu odbywały się rutynowe ćwiczenia ratownictwa chemicznego.
Mieszkańcy krytykują brak wcześniejszej informacji o planowanych testach. Jeden z mieszkańców powiedział:
– Dzwoniłem do straży miejskiej, ale nikt nie wiedział, co się dzieje w Azotach. Dopiero później dowiedziałem się, że to były ćwiczenia. Dlaczego wcześniej nie poinformowano mieszkańców, że w związku z ćwiczeniami mogą włączyć się syreny? Przestraszyłem się, a informacji nigdzie nie było.
W przeszłości Anwil wielokrotnie informował z wyprzedzeniem o podobnych testach i ćwiczeniach, aby uniknąć niepotrzebnej paniki wśród mieszkańców. Tym razem jednak takiego komunikatu zabrakło.
Anwil nie odpowiedział na nasze pytanie, dlaczego tym razem zrezygnowano z wcześniejszego powiadomienia.
Bogdan Mielniczek, dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego UM Włocławek, stwierdził, że po załączeniu się syren Anwil powiadomił miejskie służby, które z kolei przekazały informację do straży miejskiej, aby ta, w razie pytań, mogła uspokajać mieszkańców:
– Oni tam coś testowali i im syreny odpaliły. Nic się nie działo. Gdyby było zagrożenie, to byśmy informowali. Jak nic się nie działo, to nie będę płoszył mieszkańców
- mówi Mielniczek.
Dzień po zdarzeniu Mielniczek był Anwilu, gdzie wspólnie ze służbami analizowano najbardziej niebezpieczne scenariusze potencjalnych awarii w zakładzie. Po zapoznaniu się z przedstawionymi przez Anwil zabezpieczeniami stwierdził:
– Dla naszych mieszkańców nie ma żadnego zagrożenia z Anwilu. Jest takie zabezpieczenie wewnętrzne, takie siły i środki potencjalnie angażowane w razie awarii, że dla mieszkańców Włocławka zagrożenia nie ma. Jeśli doszłoby do awarii, ta chmura nie dojdzie do Zazamcza, zostanie wcześniej zneutralizowana jeszcze na terenie Anwilu.
To nie pierwszy raz, kiedy Anwil jest krytykowany za brak jasnej i przejrzystej komunikacji z mieszkańcami. Podobne zarzuty pojawiły się po awarii, do której doszło 4 listopada.
Sam prezydent Włocławka przyznał wtedy, że o sytuacji w Anwilu dowiedział się z Facebooka, bo Anwil o wystąpieniu wycieku nie poinformował miejskich służb kryzysowych: O awarii dowiedział się z Facebooka. Kukucki ostro do prezesa Anwilu
Do tego prokuratura ustaliła, że choć Anwil zapewniał, że podczas awarii nikt nie ucierpiał, dwie osoby zostały poszkodowane i trafiły do szpitala.
Dyrektor Mielniczek zdradził, że Anwil pracuje nad nową koncepcją informowania mieszkańców o potencjalnych zagrożeniach lub ich braku:
- Pracują w tej chwili nad nową koncepcją informacyjną, w jaki sposób informować mieszkańców, że zagrożenia nie ma lub jest. Prawdopodobnie w styczniu ma się to wyklarować.
Syreny alarmowe na terenie Anwilu wzbudziły niepokój, ale jak zapewniają służby i przedstawiciele zakładu, nie było żadnego zagrożenia. Mieszkańcy oczekują jednak, że w przyszłości zostaną lepiej informowani o podobnych sytuacjach, aby uniknąć niepotrzebnego stresu i paniki.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
13 2
Ludziom oPOwiadają ... a dlaczego pracownicy mowią co innego o awarii !!!!! Panie Kukucki czy musi dojś do tragedii i zatrucia mieszkancow żeby zaczął pan wykonywać swoje obowiązki w zakresie bezpieczeństwa mieszkańców , a nie kłamać jak Tusk ?
Partyjna tablica za kilka milionów na UM nadal ciemna jak noc !!! Może ją trzeba potłuc skoro jest niepotrzebna albo niesprawna ?
1 4
Przestań szczekać pisowców.
Pozostałe komentarze
8 6
Wypad na wieś jak sie boita w mieście mieszkać
6 0
mieście 🤣🤣🤣-jeszcze troszkę
5 0
jak kolesie z KOalicji jeszcze zlikwidują we Włocławku ANWIL SA - to powstanie wiocha z czerwonymi PO-miotami z korzeniami PO- bolszewickimi
4 1
Stek bzdur i pomówień. A już najgłupsze jest info o wynikach śledztwa prokuratury, zanim jeszcze zostało zakończone.
9 2
A dlaczego informować mieszkańców - I tak ONI są uśmiechnięci. Uśmiechnięci lemingi tuskowe juz do 12 miesięcy.
8 1
Już jawnie obserwujemy nagonkę na ANWIL SA, to jest chyba wstęp do restrukturyzacji, upadłości i likwidacji - a tak jak już w kilkudziesięciu zlikwidowanych zakładach w Polsce - uśmiechnięci ludzie lądują na ulicy
1 0
No różnie ludzie reagują na syreny alarmowe kiedy zawyją wrazie potrzeby ludzie mogą pomyśleć że są ćwiczenia
0 1
Badania pokazują, że odkąd syreny wyją na potrzeby upamiętnienia jakichś rocznic, ludzie przestali zwracać uwagę na sygnały alarmowe.
6 2
Nowy zarząd z PO KO I same problemy ma teraz Anwil 😡 gdy był Czarnek w Włocławku, to urzędnicy z Anwilu prosili o pomoc PiS,, bo źle się dzieje. Byłam na tym spotkaniu i słyszałm.
2 3
To tępa i ograniczona gawiedż ze spranymi mózgami głównie przez TVN, przystrojona w czerwone serduszka: żebractwa i oszustwa i złodziejstwa - załatwiła Polakom koniec rozwoju naszego Kraju i upadek gospodarki z perspektywą PO-wrotu jak w latach 2007-2015 - biedy nędzy ubóstwa.
2 1
Jacy pracownicy ci co niepotrafią zdać egzaminów stanowiskowych, członkowie sol...coś tam bojących się o stołki, gdzie byli przez 8 lat zniewalania tego kraju.
4 1
Zakładam, że Tusk zlikwiduje polskie zakłady chemiczne, bo po co Niemcom konkurencja.
Jak Anwil przestanie produkować swoje produkty, to zagrożenie samo zniknie
1 0
Tusk nic nie robi i nie musi. ruSSkie nam przysyłają gaz w postaci nawozu, a nasz przemysł upada.
3 0
Anwil to Państwo w Państwie. Dyrektor WZK miasta opowiada bajki a mieszkańcy są zdezorientowani. Jak przyjdzie sytuacja kryzysowa to ludzie nie będą wiedzieli co robić. Chmura toksyczna nie dojdzie do Zazamcza ? Prorok czy znawca meteorolog. A jak chmura dojdzie?
2 2
Chmura nie dojdzie do Zazamcza.... zostanie zneutralizowana jeszcze na terenie Anwilu... hahahahaha.... ciekawe jakie sposoby mają na neutralizację niebezpiecznych substancji lotnych.... może każde auto mogłoby jeżdzić z takim "ustrojstwem" i neutralizować spaliny..... jaka ochrona dla środowiska by była🤣🤣🤣🤣takie bzdury gadają a trują nas od lat....i wszystko po cichutku żeby nie było protestów i śledztw!!!!
1 1
To jest teoria z partyjnych zebrań jeszcze z czasów ,,Azotów'' . Na takich zebraniach ustalano że mieszkańcy mają zawmykać okna i owijać głowy mokrymi szmatami ktore zatrzymują amoniak i chlor .
Teoria podobna do odwracania sie plecami do wybuchu atomowego lansowana na szkoleniach żolnierzy LWP .
1 0
Bzdura. W przypadku wybuchu atomowego należy owinąć się prześcieradłem i powoli czołgać się w kierunku cmentarza. Dlaczego powoli? Żeby nie wzbudzać paniki.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz