Jednego dnia stracili niemal wszystko. Pożar pochłonął ich dom, a wraz z nim resztki poczucia bezpieczeństwa. Teraz walczą o dach nad głową, ale sami nie dadzą rady. Ruszyła zbiórka, dzięki której możemy pomóc im wrócić do względnej normalności.
Dla tej rodziny życie nigdy nie było łatwe. Codzienność to walka z chorobami, ograniczeniami i nieustanną troską o najbliższych. Ale to, co wydarzyło się w niedzielę (9 lutego), przerosło ich siły. Ogień zniszczył cały ich dorobek, pozostawiając ich bez dachu nad głową i bez środków na odbudowę.
::news{"type":"see-also","item":"76513"}
- Ich nadzieja spłonęła razem z pożarem domu, który pochłonął w jednej chwili nie tylko ich dobra, ale pogrzebał wiarę, że i dla nich kiedyś zaświeci słońce – piszą organizatorzy zbiórki.
Rodzina mierzy się z ogromnymi trudnościami. Ojciec, jedyny żywiciel, ze względu na cukrzycę, nadciśnienie i choroby serca może pracować tylko na 1/3 etatu. Matka, cierpiąca na cukrzycę, astmę i arytmię serca, nie jest w stanie podjąć pracy.
Wychowują troje dzieci – jedno z nich, Filip, jest zdrowe, ale jego starsza siostra Julita żyje z jedną nerką i szuka pracy dostosowanej do swojego stanu zdrowia. Najmłodsza, Kaja, zmaga się z niedoczynnością tarczycy. Na co dzień opiekują się także babcią, która jest niepełnosprawna – przez 16 godzin dziennie musi być podłączona do koncentratora tlenu.

- Po raz kolejny muszą stanąć do walki o swoje miejsce na Ziemi. Pomóżmy im odzyskać najpierw dach nad głową, a potem wiarę w to, że jeszcze będzie dobrze – apelują osoby zaangażowane w pomoc rodzinie.

Ruszyła zbiórka, która ma pomóc rodzinie odbudować ich życie. Potrzebne są środki na remont lokum, podstawowe wyposażenie i codzienne potrzeby. W tak trudnej sytuacji liczy się każda złotówka.
- Przyłączmy się do zbiórki, każdy grosz to ważny krok w lepsze jutro tej rodziny – podkreślają organizatorzy.
Pomóc można, wpłacając dowolną kwotę na specjalnie utworzoną zbiórkę.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
21 6
Szkoda, że psa na krótkim łańcuchu trzymają, w rozwalonej budzie bez słomy. W dodatku, po pożarze rasowego zabrali ze sobą, a tego biedaka zostawili na pastwę losu. Generalnie, ten kto zna sytuację, leży ze śmiechu po tym artykule.
16 33
Ale przecież mamy narodowego sPOłecznika , wzór cnót wszelkich urodzonego darczyńcę dla potrzebujących . Dlaczego rodzina nie zwróci się o pomoc do tego idola - Jurka Owsiaka ? Do takich celów wyznaczył go Tusk i przekazał duże środki finansowe jako POśrednika dla POwodzian ...w czym problem... ?
15 3
Wyciskacz łez. Podpowiadam że nawet przy cukrzycy, nadciśnieniu i astmie lepsze zdrowie i możliwości pracy byłyby gdyby państwo schudli. Ale po co się wysilać, lepiej wyciągnąć rękę po prośbie. A pies na łańcuchu i w dziurawej budzie to wstyd!!!!! To świadczy o tym jacy to "wspaniali" ludzie :/
6 1
Z jedną nerką można normalnie funkcjonować. Trzeba tylko o siebie zadbać i przede wszystkim schudnąć.
10 2
Ubezpieczenia domu nie wykupili? Szkoda było paru stówek a teraz płacz? Do siebie mogą mieć pretensje i niech sobie radzą a nie tylko jedzą i patrzą kto im da. Wiele ludzi choruje a do pracy chodzą!!
2 0
Owszem z takimi chorobami można pracować ale nikt nie pomyśli że mam chorą mamę,która ma koncentrator tlenu i jest po zatrzymaniu akcji serca (NZK), a mąż pracuje. Tak jeden pies poszedł do obcych ludzi do bloków a drugi został ma opiekę przez nas i obok sąsiadów.Buda jest ocieplona i nie jest dziurawa proszę przyjechać zobaczyć. Otyłość? nikt nie pomyślał że może być od chorób a nie samego jedzenia, teraz nikt nie ruszy bo w gardle rośnie. Trzeba mieć typek tak pisząc.Nikomu nie życzę tego co nas spotkało, szukacie zaczepek w ludzkim nieszczęściu.Potraficie dobić człowieka.
10 4
wydaje mi się, że to nie jest pomoc tylko zwykłe cwaniactwo. Czasami ludzie sprawni, zdolni do pracy sami robią z siebie wykluczonych - z lenistwa. Te choroby się leczy i nie jest to powód do siedzenia w domu i czekania na pomoc
Pozostałe komentarze
4 17
Niezłe grubasy. Popaśli się od tego dobrobytu.
4 1
Nie wierzę ilu jadu w ludziach :( Tragedia może każdego spotkać pracującego i niepracującego prawda taka , że zarobki są niskie nie każdy ma duże pieniążki odłożone na taki wielki wydatek
1 0
Kto mnie osobiście zna to wie że choroba mnie w domu nie trzyma i lenistwo tylko mam chorą mamę która jest po zatrzymaniu akcji serca (NZK), niewydolność serca płucnego i ma koncentrator tlenu. Mąż pracuje. A jeden pies poszedł do Włocławka do bloku a ten co został ma opiekę przez nas i obok sąsiadów. Buda jest ocieplona i dziur niema, najpierw trzeba zobaczyć a potem komentować. Nie życzę nikomu tego co nas spotkało i jak to boli. A otyłość nie pomyślicie że może być z innych przyczyn a nie że względu jedzenia. Naprawdę nie oceniajcie ludzi po wyglądzie, brak słow że w najgorszej sytuacji człowieka potraficie tak komentować.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz