To co dzieje się wokół Młodzieżowej Rady Miasta budzi ostatnio więcej emocji niż posiedzenia dorosłej Rady. W założeniu młodzi radni mają uczyć się samorządności m.in. poprzez współpracę z lokalnymi władzami, udział w posiedzeniach Rady Miasta Włocławek i jej komisjach. Ale czy wypełniają oni obowiązki statutowe?
Młodzieżowa Rada jest ciałem konsultacyjnym. Jej zadaniem jest opiniowanie projektów uchwał dorosłej rady. Tymczasem Kacper Marciniak, przewodniczący MRM skarży się, że projekty uchwał dorosłej rady nie są młodzieży udostępniane. Przewodniczący twierdzi, że dwukrotnie zgłaszał ten problem w Biurze Rady Miasta i prosił o wcześniejsze przekazywanie MRM projektów.
– Otrzymałem odpowiedź, że mam złożyć specjalny wniosek do przewodniczącego Rady Miasta o przekazywanie tych projektów. Jest to dla mnie nielogiczne, a ta niepotrzebna biurokracja utrudnia nam pracę – tłumaczy Kacper Marciniak.
Jednym z zarzutów kierowanych w stosunku do MRM jest to, że młodzi radni nie chcą się uczyć od dorosłych.
- Nie widziałem młodzieżowych radnych na posiedzeniach naszej rady. Żałuję, że nie przychodzą i nie chcą się uczyć – komentuje Stanisław Wawrzonkoski, przewodniczący Rady Miasta.
W trzech komisjach uczestniczy radny Krzysztof Kukucki, który przyznaje, że młodzi radni nie przychodzą na te posiedzenia. Potwierdzają to także inni dorośli radni, ale jednocześnie usprawiedliwaiają młodych, że obrady odbywają się w godzinach szkolnych.
Młodzi radni sami przyznają, że nie uczestniczą w tych posiedzeniach. - Nie wchodzę tak często jak powinienem na stronę urzędu i nie wiem nawet, kiedy takie komisje się odbywają – szczerze przyznaje Mateusz Gliński, radny MRM.
Zobacz też: Tak źle dawno nie było! Radni nie stawili się na sesji
Młodzież nie tylko ma problem z przyjściem na obrady, ale także z podjęciem jakiś działań. Tylko pięciu z nich złożyło minimum jeden projekt uchwały. - Ja złożyłem projekt uchwały, fakt - wymagał on poprawek, ale napisanie takiego projektu nie było takie trudne – twierdzi Mateusz Gliński, radny MRM. - Wystarczy mieć pomysł i wyobraźnię – dodaje Jakub Laskowski, również radny MRM.
Żadnego projektu natomiast nie złożyła, m.in. radna Amanda Kopeć. - No nie wiem, jakoś tak wyszło. Nie mam pomysłu na żadne projekty uchwał – wyjaśnia radna MRM, Amanda Kopeć.
Przewodniczący MRM twierdzi, że próbuje mobilizować radnych do aktywności. Jego sposób działania budzi jednak wątpliwości.
- Przewodniczący stosuje przymus wobec radnych. Jest despotą. On narzuca innym radnym swoje pomysły i każe im opracować to administracyjnie – twierdzi radny Jarosław Hupało.
Takie zachowanie przewodniczącego MRM, zdaniem radnego Jarosława Hupało, doprowadziło do zgłaszania rezygnacji z udziału w Młodzieżowej Radzie, przez niektórych jej członków.
- Nie jestem despotą. To nie ode mnie zależy jak aktywni są radni. Ja nie mogę nikogo na mównicę zaprowadzić – broni się Kacper Marciniak, przewodniczący MRM.
Mówi się, że atmosfera wśród młodych radnych nie jest dobra. Z udziału w posiedzeniach MRM zrezygnowali już nawet dorośli radni, którzy wcześniej chcieli wspierać swoich następców politycznych. Na posiedzenia nie przychodzi nawet opiekun MRM.
Don Vito08:15, 25.05.2013
Komu potrzebny cyrk i zabawa w politykę?Chyba radnym SLD?
08:28, 25.05.2013
Co można wymagać od młodych kiedy mają czerpać wzorce z takich postaci jak radna Borowiak czy Bieńkowski.
Dracula09:43, 25.05.2013
Przyklad idzie z gory jezeli od nich maja uczyc sie dzieci to nie bedzie dobrze.
Rada Szczyl....10:59, 25.05.2013
Za to wzorcem są radni z SLD. To oni są godni odlania w spiżu i wystawienia w podparyskim Sevres, czy też z wosku i ustawienia w siedzibie Muzeum Figur Woskowych w Londynie.
Niech cały świat się dowie jakie wzorce mamy....a może i wszechświat. Inne Galaktyki mogą pomarzyć o takich elitach, jak z naszego SLD.
PS. A tak na marginesie to rozgonić to towarzystwo młodocianych idiotów, co to bawią się w dorosłych.
Rosną z nich kolejne lizusy i przyszli partyjni karierowicze.
Do czego taki śmieszny twór jest potrzebny? Wymyślą, aby koncerty organizować. To akurat każdy młody oczekuje, bez ich śmiesznych posiedzeń. Może niech lepiej skoncentrują się na swojej nauce.
Chyba, że nazwisko i przynależność do rady będzie punktować na ich przyszłym CV.
wloclawia11:42, 25.05.2013
Ta od wawrzona to mogą się nauczyć chyba jak wypić 0,5 l w 3 sekundy.
Pozostałe komentarze
hmm08:26, 25.05.2013
Jak ma być dobrze jak dzieciaki nie potafią sie dogadać, strach się bać
co będzie za pare lat w tym mieście. A potem takie dzieciaki rządzą w dorosłej radzie i tez nie mają pomysłu. Po tym artykule juz wiem skąd się to wzieło - nie masz pomysłu i chcesz się ślizgać za młodu to tak zostaje. ps. w centrum widać ze nawet młodzierz nie ma pomysłu na siebie i swoje miasto wiec co się dziwić panu P.
syczuan11:35, 25.05.2013
znaczy się dyktator?
Anka12:04, 25.05.2013
Młodzi Radni mają rację, że jest problem z projektami uchwał "dorosłej" Rady Miasta. Każdy z nas mieszkańców powinien mieć do nich swobodny dostęp przez internet aby móc się orientować co nam Rada szykuje. I jaki wniosek o udostępnienie? Żenada!
I niech lepiej młodzi nie chodzą na sesję dla dorosłych bo bólu głowy się nabawią. A jeśli Radni "dorośli" tego od nich oczekują to nich im nieco ze swej pilnie strzeżonej diety uszczkną:P
zen12:50, 25.05.2013
Sorki, już nie biorę bo "FILTRY" mam zapchane!!!
rex13:18, 25.05.2013
@wloclawia, gimnazjaliści już to potrafią...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz