Włocławianie zaniepokoili się, widząc strażaków ponownie przy zgliszczach hali przy ul. Toruńskiej. W sieci pojawiły się plotki o „kolejnym podpaleniu”, ale – jak ustaliliśmy – prawda była zupełnie inna.
W sobotę )25.10) późnym popołudniem, a następnie w nocy z soboty na niedzielę, mieszkańcy okolic ul. Toruńskiej zauważyli znów błyski świateł i sygnały strażackich wozów. W internecie pojawiły się spekulacje, że ktoś miał „coś podpalić”.
Tymczasem – jak potwierdził nam oficer prasowy KM PSP we Włocławku, bryg. Mariusz Bladoszewski – chodziło o zupełnie naturalne zjawisko po dużym pożarze.
Dwudziestego piątego byliśmy o godzinie 17:30, a dwudziestego szóstego – około czwartej nad ranem. Działania dotyczyły resztek materiałów, które zaczęły się tlić pod zawaloną konstrukcją
– wyjaśnił strażak.
::photoreport{"type":"see-button","item":"21551"}
Na miejscu wciąż zalegają zniszczone elementy konstrukcji i blachy, które przykryły to, co wcześniej się paliło. Dostęp do środka jest niebezpieczny, a wejście groziłoby zawaleniem.
– Nie ma tam możliwości wejścia, bo hala jest częściowo zawalona, a pod blachami znajdują się resztki materiałów, które mogą się rozżarzyć – tłumaczy Bladoszewski.
Z tego powodu strażacy musieli dwukrotnie dogasić ogniska tlące się pod zwałami blachy.
Mimo plotek w mediach społecznościowych, nie ma żadnych podstaw, by mówić o celowym działaniu. To zjawisko naturalne po dużym pożarze, gdy z powodu trudnego dostępu coś jeszcze tli się pod zniszczoną konstrukcją, powodując zadymienie.
Służby cały czas monitorują teren, a strażacy – jeśli zajdzie potrzeba – będą reagować natychmiast.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
11 0
Ale jak to, przecież w mediach społecznościowych są najlepsi fachowcy! Aż dziw bierze, że nikt ich nie zatrudnia na odpowiedzialnych stanowiskach, przecież znają się na wszystkim!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz