Cudem przeżył przeprawę przez Wisłę. Wydawało się, że to koniec jego tułaczki…
::addons{"type":"only-with-us", "color":"white"}
Ta historia poruszyła całe miasto, ale nie tylko, sprawa przykuła uwagę ogólnopolskich mediów. Kilka dni temu pies wpadł do Wisły w rejonie włocławskiej przystani. Widziano, jak w panice przebiega przez ulicę, wpada do rzeki i znika w nurcie. Wydawało się, że to tragiczny finał, ale los napisał inny scenariusz.
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami we Włocławku poinformowało, że zwierzę cudem przeżyło.
Mamy oficjalne informacje – pies przeżył, udało mu się przepłynąć! To wielki cud – pies żyje!
– przekazało TOZ w emocjonalnym komunikacie.

Następnego dnia pies został zauważony przez pana Marcina na ul. Grodzkiej, po drugiej stronie Wisły. Wolontariusze TOZ od razu ruszyli na miejsce, obserwując go z bezpiecznej odległości, by nie spłoszyć przerażonego zwierzęcia.
– Pies jest zdezorientowany i wystraszony, dlatego będziemy podejmować próbę jego odłowienia bardzo powoli i ostrożnie. Musimy pozwolić mu się przyzwyczaić do jedzenia i otoczenia. Nie możemy robić gwałtownych ruchów, żeby go nie przestraszyć – informowała wówczas organizacja.
Dzięki cierpliwości i doświadczeniu wolontariuszy psa udało się bezpiecznie odłowić i zabezpieczyć. Trafił do domu tymczasowego z opcją adopcji na stałe.
Jak poinformowało w środę, 5 listopada, Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, pies wciąż czeka na swój dom na stałe. Obecnie przebywa w domu tymczasowym, gdzie otoczony jest opieką i troską, ale sytuacja nie jest idealna.
Jak tłumaczą wolontariusze, pies jest spokojny, łagodny i nie ma problemu z innymi zwierzętami. To jednak koci rezydenci domu tymczasowego źle znieśli pojawienie się nowego lokatora – przestały jeść, unikały kontaktu i całkowicie się wycofały.
Koty bardzo źle znoszą zmiany i pojawienie się nowego zwierzęcia w domu. W tym przypadku koci rezydenci po prostu zaprotestowali
– relacjonują wolontariusze TOZ.
Pies pozostanie w obecnym domu tymczasowym tak długo, jak będzie to konieczne, jednak – jak podkreślają wolontariusze – poszukiwania domu stałego są priorytetem. Zwierzę potrzebuje swojego miejsca na ziemi, w którym wreszcie zazna spokoju, stabilności i prawdziwego bezpieczeństwa.
Organizacja apeluje o pomoc we wskazaniu nowego miejsca dla psa, który przeszedł tak wiele. To zwierzę spokojne, przyjazne i bardzo potrzebujące opieki. Po dramatycznych przejściach wciąż szuka swojego człowieka – kogoś, kto da mu poczucie bezpieczeństwa i dom, na który naprawdę zasługuje.
Osoby zainteresowane adopcją mogą skontaktować się z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami we Włocławku poprzez media społecznościowe lub telefonicznie: 735 622 100.
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami we Włocławku nie ustaje w pomocy tym, którzy sami nie potrafią o nią poprosić. Pod opieką organizacji znajduje się obecnie wiele psów i kotów czekających na nowy dom – część z nich to ofiary porzucenia, inne straciły opiekunów lub zostały uratowane z trudnych warunków.
Wolontariusze TOZ każdego dnia walczą o ich zdrowie, bezpieczeństwo i szansę na lepsze życie. Jeśli możesz dać któremuś z nich dom – choćby tymczasowy – odwiedź profil TOZ Włocławek w mediach społecznościowych lub skontaktuj się z organizacją. Każdy gest wsparcia ma znaczenie, a każda adopcja to nowe, szczęśliwe zakończenie.
5 25
Szwagier ma bude u siebie na wsi to może by go wziął gdy byśta karme sfinansowali
9 4
W budzie to możesz ty mieszkać !
0 0
*%#)!&
2 0
Zapytaj szwagra czy znalazłoby się miejsce dla ciebie KRETYNIE
8 14
Koci rezydenci protestują. Podjęli strajk głodowy. Brawo redaktor Marika. Chyba się wzruszyłem. Albo i nie.
7 5
Pani Mariko,a Zofijka to już przepłynęła Wisłę i połączyła się z Lubieńką ???
9 2
O trzech pierwszych komentarzach, które się pojawiły pod tym postem - nic nie wnoszę do sprawy, w najmniejszym stopniu nie przyczyniam się do jej rozwiązania, ale się wypowiem, bo ... nudzi mi się (?). Ech, ludzie 🙁...
2 12
Czyli koty ogłosiły strajk głodowy. Ha ha ha
4 0
Ty natomiast masz głód wiedzy i taktownego zachowania się.
Te twoje prostackie ha ha ha, w ten sposób możesz zachowywać się w pałacu, u batyra.
Tam mowa ulicy to chleb powszedni.
Lala20
1 2
czy was po balo my damy sobie rade tylko nam nie przeskadzajcie . Pies z rodzina
1 10
Może i ma sympatyczną mordkę, ale to nadal tylko pies. Tyle hałasu o bezpańskiego psa? Nie ma myśliwego do odstrzału?
1 0
Na ciebie potrzebny jest Indianin z Amazonii który wysłałby ci strzałę Amora z currarą.
Lala20
0 0
jest miejski weterynarz,ale specjalizuje sie tylko w mlodych losiach
3 0
To jest aż 🐕 a ty jesteś zwykłym bydlakiem 🖕
0 3
Może i ktoś by się znalazł chętny na adopcje,ale wymagania jakie trzeba spełnić niestety skutecznie zniechęcają potęcjalnych opiekunów.
5 0
Dzień Dobry Pani.
Pani obawy w dużej mierze są bezpodstawne, proszę mi wierzyć.
Proszę w ładny, pogodny dzień przejechać się do schroniska a wyjedzie Pani z tego miejsca jako
zwyciężczyni z jeszcze bardziej szlachetnym sercem.
Pozdrawiam Panią, odwagi, przyjaciel czeka.
Lala20
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz