Fot. UM Włocławek.
Dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji we Włocławku Anna Szczęsna pójdzie na 10 dni do aresztu? Ma odpowiadać za decyzje swojego poprzednika.
Chodzi o działającą do ubiegłego roku w budynku pływalni „Delfin” przy Al. Chopina kawiarnię "Fanaberia".
Jeszcze w 2023 roku poprzedni dyrektor OSiR zaczął robić wszystko, żeby się jej pozbyć z budynku basenu. Powodem były m.in. wynoszące blisko 100 tys. zł zaległości czynszowe.
Był nawet wniosek do sądu o eksmisję, ale jeszcze zanim sąd zajął w tej sprawie stanowisko, pod koniec stycznia 2024, dyrektor OSiR dwa razy zmieniał zamki do kawiarni - zaryglował drzwi, zajął sprzęt.
Potem zrobił to jeszcze raz, kiedy restaurator wszedł siłą do pomieszczeń kawiarni, wykonując w ten sposób wyrok sądu, który nakazał oddanie mu lokalu.
W maju 2024 lokal kawiarni w wyniku przetargu został przekazany przez OSiR kolejnemu najemcy.
Sąd ocenił działania dyrektora Piotra Ordona jako „uporczywe naruszanie prawa” i „ignorowanie orzeczeń”. Na wezwanie sądu do wyjaśnień dyrektor nie odpowiedział. Dla sądu oznaczało to "brak jakichkolwiek okoliczności usprawiedliwiających"
- Okoliczność ta zasługuje na szczególnie krytyczną ocenę, zważywszy, że dłużnikiem jest jednostka samorządu terytorialnego Gmina Miasto Włocławek, od której z uwagi na publicznoprawny charakter jej zadań i rolę w strukturze administracji publicznej należy oczekiwać podwyższonego stopnia staranności oraz działania z poszanowaniem prawa i orzeczeń sądowych
- czytamy w wyroku sądu.
Wszystko skończyło się teraz nałożeniem na dyrektora OSiR przez sąd grzywny w wysokości 7,5 tys. zł celem "zdyscyplinowania dłużnika do przestrzegania orzeczeń sądu", która może być wymieniona na 10 dni aresztu.
Zdaniem sądu do aresztu powinna iść już nowa dyrektor ośrodka, czyli zatrudniona od maja 2025 Anna Szczęsna. Przypomnijmy, że Piotra Ordona prezydent Krzysztof Kukucki zwolnił ponad pół roku temu. Powodem była m.in. sprawa z "Fanaberią".
- Złożyliśmy zażalenie na tę decyzję sądu i wskazaliśmy osobę, która bezpośrednio była odpowiedzialna za to co się wydarzyło, czyli byłego dyrektora OSiR. Czekamy, jaki będzie wyrok w tej sprawie - odpowiada Anna Szczęsna pytana, czy pójdzie do aresztu.
- Za wszelką cenę chcę uniknąć płacenia tej grzywny ze środków publicznych - zapewnia jednak.
Jeśli OSiR będzie musiał zapłacić grzywnę, wystąpi z powództwem cywilnym wobec byłego dyrektora.