To była cicha gehenna, która trwała tygodniami. W jednym z włocławskich mieszkań matka miała być bita, poniżana, oblewana zupą i zastraszana. Kulminacją był dzień, w którym – według śledczych – doszło do sytuacji grożącej wybuchem gazu. Prokuratura skierowała akt oskarżenia.
Od sierpnia 2024 roku za drzwiami jednego z mieszkań we Włocławku miał rozgrywać się dramat, który trwał wiele tygodni. Według ustaleń prokuratury, matka oskarżonego P.R. żyła w ciągłym strachu. Gdy jej syn wracał do mieszkania pod wpływem alkoholu, dochodziło do kolejnych awantur, które miały stawać się codziennością.
To wtedy, jak opisuje prokuratura, miały padać słowa „powszechnie uznawane za obelżywe”, a za nimi szarpanie, krytykowanie i poniżanie. Kobieta miała być uderzana otwartą dłonią w twarz, a jednego z dni – oblewana zupą.
To nie były pojedyncze incydenty. Śledczy opisują regularność zachowań, która miała doprowadzić do tego, że matka zaczęła bać się o swoje życie.
Prokurator Małgorzata Kręcicka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Włocławku relacjonuje, że groźby kierowane przez oskarżonego „wzbudziły uzasadnioną obawę ich spełnienia”. Żądał od niej pieniędzy na alkohol, niszczył jej rzeczy osobiste, traktował jak kogoś, kto nie ma prawa do sprzeciwu.
Kulminacja przemocy nastąpiła 8 października 2024 roku. Według prokuratury tego dnia sytuacja wymknęła się spod jakiejkolwiek kontroli. Z komunikatu wynika, że mężczyzna miał odkręcić palniki kuchenki gazowej, a następnie podpalić firankę.
To nie był już tylko atak na matkę – to było, jak zaznacza prokuratura, bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia wszystkich mieszkańców bloku. Gdyby ogień rozprzestrzenił się lub doszło do zapłonu gazu, skutki mogłyby być niewyobrażalne: pożar, eksplozja, panika, ofiary.
Prokurator Kręcicka podkreśla skalę zagrożenia, wskazując, że oskarżony sprowadził „bezpośrednie niebezpieczeństwo zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach”.
Z ustaleń wynika, że mężczyzna jedynie na początku przyznał się do stawianych mu zarzutów. Później zmienił stanowisko. Prokuratura przypomina również, że był już wcześniej karany.
Akt oskarżenia trafił właśnie do Sądu Rejonowego we Włocławku. Za znęcanie nad matką grozi mu do 5 lat więzienia. Za sprowadzenie zagrożenia pożaru i wybuchu – do 8 lat pozbawienia wolności.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
36 0
Niestety takie historie dzieją się codziennie w wielu domach. Znęcanie psychiczne fizyczne ekonomiczne jest powszechne bo instytucje reagują dopiero jak cos się stanie, są wyjątki ale niewielkie. Najczęściej ofiara słyszy nie prowokuj, wyprowadź się, a służby słyszą od kata że to on jest ofiarą i mu wierzą😥 niestety. Bo kat zrobi smutną minę niewiniątka i kłamie na potęgę.
36 0
Szkoda że do 5 do 8 lat grozi. Czyli może dostać 3lata w zawieszeniu i dalej lać matkę... Jakim to trzeba być tępym zwyrolem żeby takie rzeczy robic...
35 0
Dzieje się tak ponieważ prawo jest beznadziejne , sprawy w sądach się ślimaczą trwają latami , a powinno się wywalić na bruk sprawcę , zakaz zbliżania , wymeldować bez problemu , z dnia na dzień . No ale najczęściej słyszy się , że to słowo przeciwko słowu i wiele innych bzdur , szkoda kobiety ,
27 0
Gdzie byli sąsiedzi????? Reagujcie na takie krzyki do skutku, bo stanie się tragedia!
29 0
Za takie traktowanie Matki powinien Dostac 55 lat !!!!! To nie czlowiek to Zwyrodniale BYDLE !!!
4 13
Tak sobie wychowała .
19 1
a tatusiowie nie wychowują? Może właśnie tatuś tak wychował?
najlepiej obarczyć winą ofiarę
Pozostałe komentarze
20 1
Trudne sprawy dla kobiety na długie lata będzie walczyć z horrorem bez względu na wyrok sprawcy drania.
15 5
Pewnie jak był dzieckiem to mamusia podziwiała co też uplęgła : a jaki był mądry a jaki był śliczny a jaki był kochany dzieciaczek.
I dzisiaj jak patrzę na tych małych "kochanych" rozbisurmanionych bękartów to zastanawiam się co z tego wyrośnie czy oby kiedyś taki dzieciaczek jak dorośnie nie zrobi swojej mamusi i tatusiowi krzywdki w podziękowaniu że go uplęgli.
6 2
Dlatego lepiej trzymać bękarta krótko i w dyscyplinie, bez pobłażania i zbytniego rozpieszczania - a gwarantuję że efekty wychowania będą zadawalające z korzyścią w przyszłości dla bękarta .
10 0
Stanowczo za malutkie kary za tego typu zachowania tak postępuje łobuz i bandzior ukrucic to
7 0
Zafundować bydlakowi też taki horror.
4 1
Facet, który bije i poniża kobietę to nie facet! To największe dno! A dwa, dlaczego kobieta od niego nie uciekła? Przecież na pewno nie było jej z nim dobrze.
2 0
że w więzieniu, współosadzeni, nuczą go szacunku do matki...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz