Po dwóch latach bez śmiertelnych wypadków na przejściach dla pieszych we Włocławku, statystyka z której byliśmy dumni została przerwana. Potrącona na Brzeskiej 81-letnia kobieta zmarła w szpitalu.
Jak ustaliła redakcja DD, 81-letnia kobieta potrącona w ostatnią sobotę na przejściu dla pieszych na ul. Brzeskiej zmarła na OIOMie w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Włocławku. To pierwszy śmiertelny wypadek na pasach w naszym mieście od ponad dwóch lat.
Do zdarzenia doszło w sobotę o godz. 13:20.
Piesza, idąca od ul. Żabiej została potrącona na oznakowanym przejściu dla pieszych przez 46-letniego kierowcę audi, jadącego w kierunku Placu Wolności. Kierujący był trzeźwy.
Zdarzenie od początku zostało zakwalifikowane jako wypadek drogowy. Kobieta trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Niestety nie udało się jej uratować.
::news{"type":"see-also","item":"87303"}
Tragedia na ul. Brzeskiej przerywa statystykę, z której Włocławek mógł być dumny. Jeszcze w październiku prezydent miasta Krzysztof Kukucki mówił publicznie o dwóch latach bez śmiertelnego wypadku z udziałem pieszego lub rowerzysty.
- Osiemnastego października minęły dwa lata. Dokładnie dwa lata od ostatniego wypadku ze skutkiem śmiertelnym na włocławskich ulicach, tak zwanego niechronionego użytkownika ruchu - podkreślał wtedy prezydent podczas briefingu na osiedlu Michelin.
Był to efekt wieloletnich działań miasta: doświetlania przejść dla pieszych, budowy tzw. aktywnych pasów, rozdzielania ruchu pieszego i rowerowego od samochodowego, modernizacji skrzyżowań i oświetlenia ulicznego. Włocławek otrzymał nawet Nagrodę Lidera Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.
Dziś jednak trzeba powiedzieć wprost: zaczynamy to odliczanie od nowa.
Co szczególnie poruszające, do tragedii doszło na „zwykłym” przejściu dla pieszych - takim, które nie było wyposażone w żadne dodatkowe rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo, jak aktywne oznakowanie czy doświetlenie reagujące na obecność pieszego.
Paradoksalnie to właśnie ten wypadek pokazuje, że miejskie inwestycje w bezpieczeństwo pieszych mają sens. Tam, gdzie pojawiają się dodatkowe zabezpieczenia, liczba zdarzeń wyraźnie spada. Tu ich zabrakło i skończyło się najgorzej, jak tylko mogło.
Śmierć 81-letniej pieszej to nie tylko dramat jednej rodziny, ale też bolesne przypomnienie, że nawet najlepsze statystyki nie dają gwarancji. Wystarczy chwila nieuwagi na przejściu dla pieszych, by doszło do tragedii.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
27 6
Najbardziej poprawiono bezpieczeństwo niewidzialnych pieszych przy Elektryku. Żadnego pieszego w pobliżu, który chce przejść, ale samochody stoją za karę dwie minuty, bo któryś pojechał 51 km/h.
5 5
Na tym m.in. polega przestrzeganie przepisów.
5 6
NAWET GODZINĘ, jeśli to uratuje LUDZKIE ŻYCIE - do piekła zawsze zdążysz dojechać!
21 12
Kukucki kiedy przedstawi pan mieszkańcom PISEMNĄ ocenę wpływu prywatnej spalarni niemieckich śmieci na ich zdrowie , środowisko i okoliczne osiedla . Mieszkańcy redagują pismo do prokuratury w sprawie naruszenia przez pana prawa do takiej pisemnej informacji .
Mieszkańców nie interesuje stękanie jakiegoś robotnika z kombinezonie , mieszkańcy oczekują konsultacji i pisemnej informacji .
8 5
Bardzo dobra inicjatywa. Prosimy nagłaśniać kiedy i gdzie zbieracie podpisy.
32 9
To już przekracza wszelkie granice. Brak wypadków śmiertelnych to też zasługa prezydenta. I jeszcze to "zaczynamy odliczanie od nowa". Prezydent!!! Zakończ te wszystkie rozgrzebane remonty a nie statystyki dziwne prowadzisz.
33 4
Piesza wyszła za barierek odgradzających przystanek autobusowy który jest w remoncie od nie wiadomo już kiedy oczywiście to nieusprawiedliwia kierowcy bo powinien zachować szczególną ostrożność ale żebyście się z tym przystankiem szybciej uwinęli to być może kobieta by żyła
22 5
No coś takiego, śmierć pieszej zaburzyła statystyki prezydentowi.....Pani Sobczak taka narracja świadczy tylko o Pani...
Pozostałe komentarze
19 6
Ul. Brzeska we Włocławku jest doskonale doświetlona, więc prawdopodobnie śmierć jest rezultatem nieostrożności któregoś z uczestników tego wypadku.
12 0
Czytanie ze zrozumieniem podobno nie boli... Wypadek miał miejsce o 13:20 a więc jakie ma znaczenie doświetlenie? Wpływ na to mogły mieć barierki porozstawiane przez drogowców skutecznie ograniczające widoczność.
15 1
Jedyne rozwiązanie na poprawę stanu rzeczy to obowiązkowe odblaski dla pieszych. Albo powrót do poprzedniej wersji przepisów, gdzie pieszy nie ma bezwzględnego pierwszeństwa oraz ma zachować szczególną ostrożność przed wejściem na pasy. Tylko że ta wersja wymagałaby dużo kultury od kierowców, a o to coraz trudniej...
2 7
Pieszy nie ma pierwszeństwa nie opowiadaj bzdur!
7 0
odblaski sa wazne ale to bło po 13 godzinie
5 1
Kilka lat temu przechodziłam przez pasy na ul. Toruńskiej. Był koniec wakacji. Od strony Gdańska pędziło auto. Wskoczyło zielone, więc zaczęłam przechodzić. A ten *%#)!& kierowca zbliżając się do przejścia zamiast zwolnić (bo miał czerwone światło), to jeszcze przyspieszył. Dobrze, że nie spieszyłam się z przechodzeniem, bo gdybym szła szybciej h*j na bank by mnie uderzył i nie wiem, czy dziś była bym wśród żywych. Dulek najpewniej wracał znad morza z wakacji razem z rodziną. Mam nadzieję, że z powodu niebezpiecznej jazdy stracił prawko.
8 1
Zamiast się jeszcze chwalić przy okazji śmiertelnego wypadku ,trzeba bić się w piersi .Barierki na Brzeskiej skutecznie przyczyniają się do nieszczęsliwych potrąceń .Kiedy drogowcy skończą ten bałagan na zakorkowanej ulicy?
3 0
Piesza niestety wyszła zza przeszkody ograniczającej widoczność, stała tam bariera blokująca połowę jezdni z powodu robót, a przepisy ruchu drogowego zabraniają pieszym wychodzenia zza przeszkody ograniczającej widoczność w każdej sytuacji, czyli nawet na pasach.
2 0
Kobieta nie żyje. Tragedia ogromna.
Nawiązując do komentarzy pod notatką prasową… Należy pamiętać, że pieszy podlega szczególnej ochronie już w chwili wchodzenia na przejście dla pieszych. Tak - piesi (czytaj - ludzie) na przejściu to świętość. Zwłaszcza w kraju, gdzie PRAWO DO ŻYCIA podlega ochronie ustawowej już w fazie prenatalnej. Przecież pieszy pozbawiony jest jakichkolwiek szans w konfrontacji z (ogólnie rzecz ujmując) samochodem. Kwestią czasu - i to raczej krótkiego - jest to, czy zostanie kaleką, czy też nastąpi jego śmierć. Raczej NIGDY jego zdrowie nie powróci do stanu sprzed wypadku.
Ktoś podnosił w komentarzach kwestię wejścia / wyjścia tej kobiety na pasy zza przeszkody tj. zza barierki drogowej. Z dostępnych w sieci zdjęć wynika raczej, że barierka ta nie ograniczała widoczności drogi w taki sposób, jak stojący autobus lub inny duży pojazd. Kwestię tę rozstrzygnie zapewne kompetentny biegły. Wątpliwości budzi natomiast fakt POZOSTAWIENIA przejścia dla pieszych w tym konkretnym miejscu. Natężenie ruchu na ulicy Brzeskiej jest wyjątkowo duże. Łączy ona Zazamcze i Zawiśle z centrum miasta. Dochodzą do niej też prostopadłe ulice Śródmieścia. Wydaje się, że – z uwagi na ciągnące się prace remontowe pobliskiego przystanku autobusowego - to przejście dla pieszych powinno było zostać czasowo ZLIKWIDOWANE. W moim odczuciu miasto nieświadomie przyłożyło rękę to tego nieszczęścia. Apeluję do władz miasta o czasowe zawieszenie tego przejścia dla pieszych.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz