Otworzył zablokowane drzwi, odpiął pas bezpieczeństwa, pomógł jej wydostać się z rozbitego auta. Wziął jej telefon i zadzwonił do jej ojca, żeby powiedzieć, co się stało. Był szybki, zdecydowany, spokojny. Kiedy inni patrzyli, on działał. Dziś nie wiadomo, kim jest. Wiadomo jedno - dla poszkodowanej kobiety stał się aniołem.
::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}
Dziś przed południem na ul. Radziejowskiej w Brześciu Kujawskim (DK 62) zderzyły dwa samochody osobowe.
Kierująca jednym z aut kobieta została ewakuowana z pojazdu z urazami głowy i nogi. Trafiła pod opiekę Zespołu Ratownictwa Medycznego. Po przebadaniu pozostała na miejscu.
Droga była zablokowana, policja wyznaczyła objazdy.
Tyle oficjalny komunikat służb.
Dziś po godzinie 18 ta historia zyskała zupełnie nowy wymiar.
W sieci pojawił się poruszający wpis uczestniczki wypadku.
Kobieta szuka mężczyzny, który jako pierwszy ruszył jej na pomoc.
Jak napisała, był kierowcą ciężarówki, która prawdopodobnie przewoziła mleko – możliwe, że dla Mlekovity lub Mlekpolu, choć nie ma pewności.
Z jej relacji wynika, że to właśnie on podszedł do rozbitego auta. Otworzył zablokowane drzwi. Odpiął pas bezpieczeństwa i pomógł kobiece wydostać się z pojazdu.
W dramatycznych chwilach, gdy stres odbierał jej jasność myślenia, wziął jej telefon i zadzwonił do jej ojca, żeby poinformować go o wypadku.
- W tym ogromnym stresie nie zdążyłam nawet dobrze podziękować – przyznaje kobieta.
Pisze, że w tamtej chwili nieznajomy człowiek był dla niej ogromnym wsparciem.
- Anioł, nie człowiek – tak go nazywa.
Tym bardziej boli ją fakt, że, jak podkreśla, sprawca wypadku nie zainteresował się nawet, czy nic jej się nie stało.
Dziś chce tylko jednego: odnaleźć nieznanego kierowcę i podziękować mu osobiście.
Prosi o pomoc w ustaleniu, kim był mężczyzna.
Jeśli ktoś kojarzy kierowcę ciężarówki z transportem mleka, który przed południem 5 marca przejeżdżał przez Brześć Kujawski i zatrzymał się przy wypadku na ul. Radziejowskiej, apeluje o kontakt.
Wierzy, że wspólnymi siłami uda się dotrzeć do człowieka o wielkim sercu.
To historia o wypadku. Ale jeszcze bardziej - o odruchu, który nie mieści się w policyjnych notatkach.
O kimś, kto nie przejechał obojętnie i o kobiecie, która mimo bólu głowy i nogi, mimo szoku i strachu, pamięta przede wszystkim jedno: że w najtrudniejszym momencie nie była sama.
AKTUALIZACJA: Po godzinie 21 kobieta przekazała, że odnalazła mężczyznę, który jej pomógł.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
37 2
super gość
38 2
są jeszcze ludzie, którzy pomogą bo tak trzeba. Bez oglądania się na podziękowania i fotki. Szacun.
13 2
Ja też wierzę w anioły...jechałam drogą z pierwszeństwem z góry na most rowerem /wokół pusto/ nagle znalazłam się na masce auta wyjeżdżającego z mostu w ulicę Grodzką .Nagle pojawił sie facet,który nie pozwolił kierowcy odjechać,uciec.....trudno zapomnieć taki ludzki gest....Piszcie więcej o takich pozytywnych sprawach a ludzie uwierzą w człowieka.
Pozostałe komentarze
6 13
odszukać i docenić nagrodą pieniężną.Może też medalem.A co najważniejsze zaprosić na posiedzenie jakiejś ważnej rady/miasta,powiatu itp i zgotować owację na stojąco.To się pamięta!!!
7 6
Super 👍 My we Włocławku też mamy swojego anioła - Błękitnego
2 9
Dobry przykład tego Anioła dla reszty nierobów i gapiów nie wspomnieć o sprawcy. Jest obowiązek udzielania pomocy! PS. Jak Pani chce osobiście dziękować, proszę wcześniej się rozeznać czy chłop wolny chociaż 😁 żeby nie było innego wypadku 😉
2 8
To był Stanisław Anioł - gospodarz domu.
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
2 5
pewnie był z Piątnicy, no bo skąd.
1 0
Piękna historia w nawale tych wszystkich skrajnie przygnębiających, a w newsach głównie przecież są takie...
3 1
Taka prawda że kobiety to nie powinny prowadzić samochodów bo są zagrożeniem dla siebie oraz dla otoczenia
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz