W jednej z parafii na dużym osiedlu w Toruniu od miesięcy narasta konflikt, o którym coraz głośniej mówią wierni. Jak informują „Nowości” w tekście Małgorzaty Oberlan, część parafian zarzuca proboszczowi utrzymywanie zbyt bliskiej relacji z jedną z kobiet zaangażowanych w życie kościoła. Sprawa miała trafić nawet do Kurii Diecezjalnej, a w tle pojawiają się oskarżenia o zgorszenie, podziały w parafii i odejścia osób związanych z kościołem.
O sprawie szeroko piszą toruńskie „Nowości”. Z relacji wiernych cytowanych przez gazetę wynika, że napięcie w parafii trwa od dłuższego czasu i coraz mocniej odbija się na funkcjonowaniu wspólnoty.
Parafianie twierdzą, że wielokrotnie próbowali interweniować w Kurii Diecezjalnej w Toruniu. Jak przekazują, wysyłali pisma do biskupa i uczestniczyli w spotkaniach dotyczących sytuacji w parafii.
Według relacji opisanych przez „Nowości”, chodzi o relację proboszcza z kobietą, która wcześniej miała pracować w kuchni na plebanii. Parafianie twierdzą, że relacja duchownego i kobiety była widoczna dla otoczenia. Padają oskarżenia o wspólne wyjazdy, przytulanie się czy nocne wizyty na plebanii.
Według części osób sytuacja doprowadziła do poważnych podziałów w parafii. W rozmowach z „Nowościami” wierni przekonywali, że część ludzi zaczęła odwracać się od kościoła, a atmosfera wokół parafii staje się coraz bardziej napięta. Pojawiają się także informacje o odejściu dwóch zakrystianów oraz przeniesieniu jednego z wikarych do innej parafii.
Sam proboszcz stanowczo odrzuca wszystkie oskarżenia. W rozmowie z „Nowościami” podkreślał, że cała sytuacja jest efektem plotek i nadawania przyjacielskiej relacji zupełnie innego znaczenia.
– To hejt, zaszczuwanie wręcz. Mnie i tej drugiej osoby
– powiedział duchowny.
Kapłan potwierdził jednocześnie, że był w Kurii Diecezjalnej, gdzie składał wyjaśnienia w sprawie całego zamieszania: – Byłem w kurii raz wyjaśniać sprawę. Ta pani już u nas w kuchni nie pracuje – przekazał „Nowościom”.
Jak opisuje Małgorzata Oberlan w „Nowościach”, konflikt wyszedł już daleko poza zwykłe parafialne spory. Wierni twierdzą, że po zgłaszaniu sprawy do kurii otrzymali pismo od adwokata reprezentującego proboszcza. Zdecydowali się więc również skorzystać z pomocy prawnej.
Sam duchowny przyznaje, że skierował sprawę do prawnika, choć jednocześnie zaznacza, że nie doszło do żadnego czynu zabronionego w rozumieniu prawa. Mimo tego atmosfera wokół parafii ma być coraz bardziej napięta.
Jak informują „Nowości”, redakcja skierowała pytania dotyczące całej sytuacji do rzecznika Kurii Diecezjalnej w Toruniu. Do momentu publikacji artykułu odpowiedź nie została jeszcze udzielona.
Tymczasem sami wierni zapowiadają, że nie zamierzają odpuszczać i chcą dalej nagłaśniać sprawę.
7 1
Brawo ksiądz, trzeba tę mafię rozwalić od środka!!!! Miłość mężczyzny z kobietą jest najpiękniejsza!!!!!
3 0
Ci co nie pragną być z kobietą to są obłudnicy albo chorzy . Miłość z kobietą jest piękna !
3 0
A co wspólnego ma Toruń z Włocławkiem? Zwykłe szukanie sensacji, tak gdzie jej niema.
2 0
Dobrze że nie z chłopem. Chwała panu!
1 0
A jak towarzysze z PO z Kłodzka utrzymywali bliskie zookontakty i pdedofilskie kontakty to jakoś trąPOrtyjna DD o tym milczy ...dlaczego ? Brak POzwolenia tow. sekretarzy ?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz