Włocławski szpital ogranicza działalność Oddziału Dziecięcego Obserwacyjnego. Do redakcji DD trafił list, którego autorzy alarmują o pogorszeniu warunków leczenia najmłodszych pacjentów. Dyrekcja szpitala zapewnia jednak, że nie ma mowy o likwidacji oddziału, a zmiany mają charakter organizacyjny.
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Włocławku planuje skoncentrowanie działalności Oddziału Dziecięcego Obserwacyjnego na jednym piętrze i zmniejszenie liczby czynnych łóżek.
Informacja ta wzbudziła duże emocje wśród części pracowników placówki.
Do redakcji DD wpłynął list opisujący obawy związane z planowanymi zmianami. Jego autorzy twierdzą, że decyzja oznacza dalsze pogorszenie warunków hospitalizacji dzieci oraz warunków pracy personelu medycznego.
Autorzy listu zwracają uwagę, że oddział zabezpiecza opiekę pediatryczną dla całego regionu, a liczba hospitalizowanych dzieci nie wskazuje na potrzebę ograniczania działalności.
– Budzi to ogromny niepokój, ponieważ liczba hospitalizowanych dzieci nie maleje - wręcz przeciwnie. W 2025 roku na oddziale hospitalizowano 1892 dzieci, natomiast w roku 2026 liczba ta to 2000 pacjentów – napisano w piśmie skierowanym do redakcji.
W liście podnoszona jest również kwestia warunków pobytu małych pacjentów i ich rodziców. Autorzy wskazują, że sale są niewielkie, łazienki znajdują się na korytarzach, a rodzice przez wiele godzin czuwają przy dzieciach na niewygodnych fotelach.
Szczególne obawy dotyczą dzieci wymagających izolacji z powodu chorób zakaźnych.
– Szczególnie dramatycznie wygląda sytuacja dzieci wymagających izolacji, np. z powodu RSV czy innych chorób zakaźnych. Małe dzieci wraz z opiekunami przebywają wtedy w ciasnych pomieszczeniach przez wiele dni – czytamy.
Autorzy listu podkreślają, że rozumieją konieczność rozbudowy szpitala, jednak ich zdaniem nie powinna ona odbywać się kosztem pediatrii.
Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego zdecydowanie odpiera zarzuty dotyczące ograniczania dostępu do leczenia dzieci.
– Chcemy wyraźnie podkreślić, że chodzi o działania organizacyjne, optymalizacyjne i nie ma mowy o likwidacji oddziału. Nie zakładamy również redukcji zatrudnienia – informuje szpital w odpowiedzi przesłanej do redakcji.
Placówka zapewnia, że nadal będzie realizować świadczenia pediatryczne zgodnie z potrzebami zdrowotnymi mieszkańców i obowiązującymi standardami bezpieczeństwa.
Jak podkreśla dyrekcja, decyzja została oparta na analizie rzeczywistej liczby hospitalizacji.
Według danych przedstawionych przez szpital, w 2024 roku na Oddziale Dziecięcym Obserwacyjnym odnotowano 2342 hospitalizacje, natomiast w 2025 roku było ich 1921.
– Oznacza to spadek o około 18% rok do roku. Podobny trend widoczny jest również w danych za pierwsze cztery miesiące bieżącego roku – wyjaśnia dyrekcja.
Szpital wskazuje również na wskaźnik wykorzystania łóżek.
– Średnie obłożenie łóżek w oddziale wynosi obecnie około 53%, co oznacza, że niemal połowa dostępnych miejsc pozostaje niewykorzystana – czytamy w stanowisku.
Zdaniem kierownictwa placówki, przy takim poziomie wykorzystania bazy łóżkowej skoncentrowanie działalności na jednym piętrze jest racjonalnym rozwiązaniem organizacyjnym.
Autorzy listu wskazywali, że oficjalnym powodem zmian ma być budowa nowego skrzydła szpitala. Dyrekcja przyznaje, że inwestycja ma znaczenie, ale nie jest jedyną przyczyną reorganizacji.
Jak podkreślono, budowa nowego obiektu jest elementem szerszego procesu dostosowywania infrastruktury szpitalnej do aktualnych potrzeb. Jednocześnie konieczne jest zapewnienie ciągłości pracy placówki podczas realizacji największej inwestycji w historii szpitala.
Władze lecznicy zwracają też uwagę na sytuację demograficzną.
– Równolegle obserwujemy niepokojący trend demograficzny, związany ze spadkiem liczby urodzeń. Ma to bezpośrednie znaczenie dla długofalowego planowania świadczeń pediatrycznych – informuje szpital.
Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów przeciwników zmian są warunki leczenia dzieci z chorobami zakaźnymi.
Dyrekcja zapewnia jednak, że procedury bezpieczeństwa pozostaną zachowane.
– W zakresie hospitalizacji dzieci z chorobami zakaźnymi Szpital będzie nadal stosował obowiązujące procedury sanitarno-epidemiologiczne, zasady izolacji oraz separacji pacjentów zgodnie ze stanem klinicznym i rozpoznaniem – podkreślono.
Szpital zaznacza również, że pediatria jest oddziałem silnie uzależnionym od sezonowości zachorowań. W okresach zwiększonej liczby infekcji sytuacja ma być na bieżąco monitorowana.
– Oczywiście w przypadku zwiększenia liczby zachorowań, w szczególności w okresie jesienno-zimowym, będziemy na bieżąco analizować sytuację epidemiologiczną i organizacyjną oraz podejmować działania adekwatne do potrzeb pacjentów – deklaruje dyrekcja.
Sprawa wywołuje duże emocje, bo dotyczy jednego z najważniejszych oddziałów w regionie. Z jednej strony pracownicy alarmują o możliwym pogorszeniu warunków leczenia najmłodszych pacjentów, z drugiej szpital przekonuje, że nie ogranicza dostępu do pediatrii, lecz dostosowuje liczbę łóżek do faktycznego zapotrzebowania.
0 0
To w szpitalu Całbeckiego(prawie 10 lat w remoncie !!!) -nie ma osoby odPOwiedzialnej za rzeczowe informowanie płatników składek o ograniczaniu leczenia naszych dzieci ?
PO cichu POsłusznie realizuja POlitykę Oszustów Tuska i wstydzą się do tego przyznać ?
0 0
Ja mam propozycję zamknąć cały szpital i zrobić kostnicę. Statystycznie jest więcej zgonów od łat poprzednich.
0 0
Straszne, że człowiek jest tylko statystyka. Tylko czemu w sezonie jesienno-zimowym brakuje miejsca na oddziale dziecięcym i rodzice są odsyłani do innych szpitali?
0 0
Przecież rząd wam powiedział, że w służbie zdrowia jest coraz lepiej i pacjentom żyje się lepiej.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz