Premier Donald Tusk stawia na powagę i odpowiedzialność wobec sytuacji międzynarodowej, w której Europa może być zagrożona wojną.
W poniedziałek (18.03) polskie media przekazywały słowa byłego szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, generała Rajmunda Andrzejczaka, który na antenie Polsatu wyraził obawy dotyczące możliwego zagrożenia ze strony Rosji.
Premier Donald Tusk włączył się w dyskusję, potwierdzając realność zagrożenia i podkreślając konieczność przygotowania Polski na różne scenariusze.
Premier Tusk, wypowiadając się podczas konferencji prasowej, nie ukrywał obaw co do sytuacji panującej w Europie. Zwrócił uwagę na fakt, że dyskusje na temat zagrożeń bezpieczeństwa dominują w spotkaniach międzynarodowych, co świadczy o powadze sytuacji.
- Nie jest moją rolą nikogo straszyć... - stwierdził Tusk.
- W każdym miejscu w Europie i na świecie, gdy spotykam się lub rozmawiam telefonicznie z prezydentami, premierami, szefami różnych instytucji, wszyscy bez wyjątku mówią tylko o jednym: jak przygotować Europę i Zachód na wypadek agresji - dodaje.
Premier podkreślił konieczność podejmowania decyzji mających na celu zabezpieczenie Polski przed ewentualnymi zagrożeniami. Zaznaczył, że chociaż trudno oszacować dokładny stopień ryzyka, nie można go lekceważyć.
- Nikt z nas przecież nie powie, na ile procent to zagrożenie jest realne, ale ono jest realne. Czy to jest na 10, czy 80 procent, żadne państwo nie może sobie pozwolić na zlekceważenie tego zagrożenia. Szczególnie skoro wszyscy nasi sojusznicy tylko o tym mówią. Więc my musimy, i to na kilku frontach, że użyję niestety tego słowa, przygotować Polskę na każdy scenariusz. Dotyczy to i schronów, i mundurów, i wsparcia dla Wojsk Obrony Terytorialnej - powiedział Tusk.
Rząd ma zamiar podejmować decyzje nawet wtedy, gdy mogą one być niepopularne, priorytetem jest bowiem bezpieczeństwo państwa.
Donald Tusk zaapelował do społeczeństwa o zrozumienie i podkreślił potrzebę powagi w podejmowaniu decyzji. Zapowiedział, że bezpieczeństwo państwa będzie priorytetem, nawet jeśli wymaga to podjęcia trudnych decyzji.
- Zero paniki, zero lęku, ale potrzebna jest najwyższa powaga, odpowiedzialność i podejmowanie decyzji, nawet jeśli będą kosztowały nas popularność czy akceptację ze strony jakichś grup wyborców. Ja tutaj będę absolutnie zdeterminowany. Bezpieczeństwo państwa w tej sytuacji jest priorytetem i nie ma ważniejszej kwestii - mówi premier.
Wypowiedź premiera nie była jedynym głosem z rządu, który podkreślał znaczenie przygotowania się na ewentualne zagrożenia. Minister Tomasz Siemoniak również wyraził potrzebę odpowiedzialnego podejścia do kwestii bezpieczeństwa państwa, podkreślając, że odpowiedzialne rządy zawsze muszą brać pod uwagę najgorszy scenariusz.
6 0
beda krasc teraz glodne koty a slonce peru znalazl wymowke przygotowania do wojny idzie kasa a elektrownie male atomowe wstrzymane co prad jest potrzebny
3 0
sami przez wiele lat niszczyli Wojsko Polskie a teraz będą farmazony wymyślać..
straszyli że pis że dążą do wojny z Putinem a sami zdrajcy Polski teraz nakręcają spirale nienawiści..
2 0
Straszycie po to by by nic złego nie mówić na braci ze wschodu. Tylko że to już nie działa.
2 0
Jak grozi nam wojna to to broń powinna zostać w kraju a nie dawana darmo na Ukrainie. To ich wojna nie nasza . Rządzący pchacie nas w ta wojnę.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz