Zamknij
REKLAMA

WIPI1979

Reputacja

Twoja reputacja oceniana jest na podstawie ilości pozytywnych i negatywnych ocen komentarzy.


9

Opublikowane
komentarze

9

Wygrane
w konkursach

0

Dodane
ogłoszenia

0

Dodane pliki
poprzez Alert24

Ostatnie komentarze użytkownika WIPI1979

2020-05-26 12:29:40

31

Nie znam sytuacji - do tego będzie dążyć policja (będzie ustalać przebieg wydarzeń). Chcę powiedzieć o sobie: Również jeździłem na skuterze za młodu (nie będąc w odpowiednim wieku). Moi rodzie nie wiedzieli, że koledzy pożyczali mi skuter - dawali przejechać się. Zapewne później dowiadywali się (po jakimś dłuższym czasie), od rodziców kolegi, bo pewnie w domu puścił prę z gęby, że dał mi się przejechać. Jednak w moim przypadku była to chęć poznania prędkości (większej niż na rowerze) - bo za moich czasów rowery miały stalowe ramy (duża większość). Mam na myśli to, że rodzice choć wmawiali mi, że nie wolno mi jeździć na motorowerze lub motocyklu (125-ce lub 250-ce - większe były dla mnie za ciężkie), nie mając karty motorowerowej lub na motocykl kat. A, to i tak nie pozwolą mi trzymać go w garażu u siebie, bo nie będą trzymać gwoździa do mojej trumny. Oboje rodzice mieli przygody poważne na motocyklach. Ojciec tak wywrócił się na motocyklu i miał zbite lusterka i lampę przednią, że babcia mi mówiła (ojca matka), że ponad tydzień z domu nie ruszał się. A matka wywróciła się z chłopakiem za młodu i nie przyznała się, że o mały włos z na przeciwka nie rozjechał matki ciągnik rolniczy, gdy po wywrotce sunęła i poocierana leżała na przeciwnym pasie. A i tak matka jak dostała 1-szy raz motocykl (jako młoda dziewczyna), to poparzyła nogę o rurę wydechową, bo przewróciła się po zatrzymaniu (na nawrotce) - za ciężki był dla matki jeszcze i matka mówiła, że była bardzo przejęta jazdą. Wracając do mnie. Choćby rodzice pozwalali i przyuczali do jazdy na motocyklu lub zabranialiby nie wiem jak i na jakie sposoby, to i tak nie uchroni młodego człowieka od wywrotki/wypadku jakakolwiek inicjatywa lub brak reakcji z rodziców strony. Chęć poznania prędkości i przyjemności z poczucia wiatru w uszach i choćby małej mocy motocykla, ale większej od roweru, to nic nie zatrzyma młodego człowieka. Dodam, że i jeżdżący latami potrafią wywrócić się na motocyklu/skuterze - z różnych powodów (nie tylko alkohol lub stan techniczny skutera). Pogoda deszczowa, problemy rodzinne i zamyślenie się (czy na czerwonym, czy skręt bez kierunku (ręką lub migaczem)). Moim zdaniem młody miał pecha. Był nieodpowiedzialny, że za dużo dodał gazu. Jeśli jego motocykl, to powinien być przyuczany i powinien mieć mówione co i jak gdyby motocykl zachowywał się tak, czy tak (oczywiście nie wszystko da się przewidzieć). Ale ZAWSZE powinien wiedzieć, że przy nauce początkowej prędkość powinna rosnąć z doświadczeniem/z obyciem mocy i ciężaru motocykla. Tak jak Trhinity (dziewczyna Neo z Matrix-a), nie znam prawdziwego nazwiska aktorki - uczył ją kaskader jazdy na 2-ch kółkach motocyklowych od najmniejszej mocy. W kilka tygodni aktorka nauczyła się jazdy na dużych motocyklach pod okiem fachowca, by potem wykonywać swój zawód aktorki na jadącym motocyklu - oczywiście odpowiednie ujęcia były pod okiem kaskaderów i nie robiła wszystkiego sama aktorka. Ale jest to opisane w reportażach o aktorce. Rodzice mają za zadanie ochronić. Koledzy mają za zadanie nie pożyczać, jeśli będą wiedzieli, że może to skończyć się szpitalem lub śmiercią kolegi. A wszyscy młodzi na 2-ch kółkach z silnikiem uczą się na własnych błędach - czyli na własnych wywrotkach - KAŻDY WYWRÓCIŁ SIĘ lekko lub mocniej poobcierał i/lub coś zwichnął lub nawet złamał. Ale jak mówimy o poważnej wywrotce z dużej lub znacznej prędkości (powyżej 50km), to już ma to wpływ na psychikę i inaczej się jeździ. My motocykliści dzielimy się z tego powodu na 2-ie grupy: Na tych co wywrócili się i na tych, co wywrócą się. Są tacy co nie mieli poważnej wywrotki i może już nie będą mieli, ale jest ich mały odsetek (tak myślę) - od każdej reguły jest wyjątek. Chcę powiedzieć, że w gronie motocyklistów z jakimi spotykałem się, to żaden nie dał mi przejechać się motocyklem, jeśli nie upewnił się od innych motocyklistów, czy warto mi pożyczyć swoją maszynę (wystawioną na sprzedaż). Gdy takie zapewnienie miał, to mogłem przejechać się, ale nie mogłem otworzyć manetki gazu do końca - tylko nieco mogłem szybciej przyspieszać i musiałem odpuścić od razu. Mówię o świadomości młodego NIEDOSŻŁEGO motocyklisty. O Świadomości odpowiedzialności za prędkość w stosunku do innych osób na drodze, a dopiero o swojej osobie myśląc. Młody zjechał, by nie uderzyć inny pojazd z naprzeciwka lub wyprzedzający go? Mógł samodzielnie sobie radzić - uczyć się jeździć na uboczu/na bocznych drogach, ale czynnik zewnętrzny mógł go rozkojarzyć - nawet mogło być tak, że minięcie z naprzeciwka auta/motocykla było ok lub wyprzedzenie było ok, ALE podmuch wiatru i rekcja młodego już nie była prawidłowa. Bo jazda samodzielnie po bezdrożach, a jazda po ulicy i reagowanie na podmuchy to już inna historia. Czy był zmierzch? Czy było ślisko? Czy był wyciek - uślizg tylnego koła od wycieku (na drodze obcy lub od tego wypadkowego motocykla). I do tego emocje z kierowania może mocniejszej maszyny i/lub nabycie pewności, że jest już lepszy i może wznieść się na następny stopień/level umiejętności. jest tyle zmiennych. Mogę powiedzieć, że ledwo poruszyłem temat. Policja niech wyjaśnia. Na 100% po takie j sytuacji wysłałbym policję (raz na 3-y miesiące) do tych szkół, gdzie chodzili koledzy tego chłopaka - na pogadanki dla tych co mają skutery i motocykle i dla tych co są przed zakupem. Jeśli rodzice nie są wstanie dotrzeć, to niech policja pokazuje zdjęcia z wypadków z całej polski. To jest lepsze niż gadanie rodziców. Na mnie działało. Pozdrawiam. Weź udział w dyskusji: 14-latka do szpitala zabrał śmigłowiec. Kto dopuścił, żeby wsiadł na motocykl?


2019-05-15 07:17:20

126

Witam. Dobrze, że taki film powstał. Brawo!!! Powinno być więcej takich filmów i reportaży na różne tematy. Film ciężko oglądało się. Fakt, że nie wszyscy księża są pedofilami. Część z nich nie chce znać tematu, mimo, że wiedzą o nim. Ale nie zgadzam się, że nie wiedzą o tym. Zasadniczo obowiązek celibatu ugruntował Sobór Trydencki. W kanonie IX z 24 sesji soboru, z 11 listopada 1563, w dekrecie o sakramencie małżeństwa. Choć w latach 300-ych naszego wieku już były pierwsze zapiski o tym. Na początkach chrześcijaństwa, pierwsze celibaty były na zasadzie dobrowolności i woli chcącego przystąpić do danej wspólnoty - niejako wymuszenie takiej woli. Jednak trzeba zaznaczyć co Jezus o tym mówił. Proszę poczytać prawo Jezus-a, który mówił, że przyszedł uzupełnić prawo Boskie, a nie je uchylać. Jan Chrzciciel był samotnikiem z wyboru. Jezus przyjął od Jana Chrzciciel chrzest. Nie potępił Jezus Jana Chrzciciela. Apostołowie mieli swoje rodziny. Jezus nawoływał o pozostawienie rodzin swoich apostołów i pójście za Nim, gdyż WSZYSCY jesteśmy braćmi i siostrami w królestwie niebieskim. Nie pochwalał rozwodów Jezus -> Określił iż Mojżesz zezwolił na napisanie listu oddalającego żonę, na zatwardziałość serc. Jezus uczył MIŁOŚCI, a nie tolerancji!!! Mówię stanowcze NIE!!! dla tolerancji pedofilstwa w Kościele Chrześcijańskim. Papież JP II - święty? Za jego pontyfikatu istniał tajny dokument w kręgach przywódców kościoła (nie tylko polskiego) do 2001r, o utajnianiu pedofilstwa wśród księży. Dopiero po 2001r. odwrotnie - Watykan kazał potępiać ten preceder. Tak więc JP II wiedział o tym co dzieje się w tym temacie. Święty, a taki smaczek na nadaniu tego tytułu. Chcę oznajmić, iż mnie od wiary w 3-cę Przenajświętszą i w NMP MB Królową Polski nie odwiodą takie tematy. Wiara jest moja wobec Boga, Jezus-a i Ducha Św. oraz w NMP MB Królową Polski bezgraniczna. Księża powinni mieć żony i dzieci. Tak jak jest w USA (i/lub innych krajach). Watykan powinien znieść celibat dla księży i nie powinien wymuszać takiego kroku na wstępujących do wspólnot księży i klasztorów. Co do tych co dopuścili się takiego kroku wobec dzieci w minionych i obecnych latach dopuszczają się nadal i kryją się z tym. Złapać, osądzić (w Sądzie CYWILNYM Polskim, a nie TYLKO w kościelnym lub w sądzie w danym kraju), wydać wyrok PRAWOMOCNY, wyrzucić ze wspólnoty (aby stracił prawa księdza), ograniczyć prawa obywatelskie (nadzór kuratorski - DOŻYWOTNI), aby znaleźli normalną pracę, aby płacili ze swoich odszkodowania, a nie z pieniędzy naszych dawanych na tacę (dlatego na tacę nie daję w ostatnich latach). Bo po wydaleniu z kleru przestają być Watykanami z centralą w Watykanie. Wracają na obywatelstwo w jakim urodzili się lub jakie przyjęli (np. przyjezdni z Globu do kraju na posługę i zostający). Powinny w kościele być skarbonki przy wyjściu, aby po całym dniu lub po każdej mszy księża mogli wyciągać pieniążki, a nie podchodzili z tacą do każdego PODCZAS MSZY!!! Nikt nie powinien przeszkadzać podczas mszy/modlenia się. Posądzony księża powinni być odsunięci od posługi WŚRÓD LUDZI. Jeśli chcą posługę dalej pełnić, ale nie jest im udowodnione, to niech odprawiają msze i spowiadają swoich braci/księży w zamkniętych kościołach/klasztorach lub w miejscach przygotowawczych do misji. Ale nie zwykłych ludzi i nie dzieci. Aby nie prowadzili rekolekcji, spowiedzi. A tych biskupów i głowy kleru powinno się również osądzić za utajnianie takich rzeczy do 2001r. oraz utajniających obecne sytuacje. Podkreślam, niech płacą sami za siebie pedofile ze swoich pieniędzy, które zarobią po wydaleniu z kleru - po zrzuceniu sutanny. Nie mogą być odszkodowania z pieniędzy wiernych. One są na dobrych księży, na budynki kościołów i na budynki przykościelne. Na studia na księży i na misyjne placówki. Na pomoc biednym i na infrastrukturę dla ludzi potrzebujących. Nikt mi nie zabroni wierzyć i nie zabroni się modlić do Boga, Jezusa i Ducha Św. oraz do NMP MB Królowej Polski. Ale chorych ludzi powinno się wydalać ze wspólnot i po odzyskaniu przez nich obywatelstw i praw normalnego obywatela powinni zacząć spłacać z własnych pieniędzy - przez siebie zarobionych. A jak potrzebne leczenie psychiatryczne, to Sąd aby taki nakaz zasądził na przypadki zwyrodniałe. Ci pedofile księża co umarli, a ich wina jest udowodniona lub przyznali się przed śmiercią, to już wola Sądów niezawisłych. Jednak trybunały sądów na świecie powinny zebrać się i postanowić po kilku spotkaniach co powinny zasądzać w takich sprawach, by wyroki były zbliżone do wytycznych i/lub jednolite w tego typu przypadkach. Są poszkodowani, powinno być odszkodowanie. Nie może być odszkodowanie z pieniędzy na tacę od wiernych. Jeśli są majątki kościelne, to pod młotek i z nich spłacić odszkodowania. Ale nieruchomości licytować, a nie kościoły/budynki kościołów. Temat mocny i bardzo obszerny. Cieszę się, że został poruszony i przedstawiony w filmie..., ale uważam, że te 2h to i tak było za mało. Teraz temat o szpitalach i lekarzach w Polsce. O nieudanych operacjach i nieudanych zabiegach. O pawulonie i innych środach uśmiercających "w niewidzialny sposób". Pozdrawiam. Weź udział w dyskusji: Włocławianie komentują film Sekielskiego. "Szok i niedowierzanie"


2019-04-04 23:01:15

00

Tak trzymać!!! I Dalej do przodu!!! Powodzenia!!! Pozdrawia były JUDOka z lat '90-tych (ze starszej grupy). Weź udział w dyskusji: Fantastyczne występy judoków Olimpijczyka. Zdobyli 11 medali!


Nie masz konta?

Załóż darmowe konto

Korzyści posiadania konta na ddwloclawek.pl:

  • natychmiastowa publikacja Twoich komentarzy
  • udział w konkursach z nagrodami
  • zarządzanie ogłoszeniami
  • zarządzanie wpisami w katalogu firm
  • własny avatar z możliwością edycji
  • unikalny nick

Posiadasz konto?