Dwóch kierowców zablokowało na al. Jana Pawła II Toyotę z pijanym mężczyzną za kółkiem i wezwało policję. Kiedy mundurowi dojechali na miejsce, kierowcy już tam nie było. Funkcjonariusze musieli go szukać.
Strażacy z Włocławka interweniowali aż w Kaliskach pod Lubieniem Kujawskim. Na drodze krajowej w środku nocy dachował tam samochód osobowy. Wśród podróżnych była trójka dzieci.
Tym razem policjanci nie ustawili się na drogach o świcie. Kontrole trzeźwości prowadzono po południu, gdy część kierowców mogła mieć już za sobą „jedno piwo po pracy”. Efekt akcji zaskoczył nawet mundurowych.
Na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 62 z drogą wojewódzką W-267 pod Osięcinami doszło do groźnie wyglądającej kolizji. Jeden z samochodów po zderzeniu wpadł do rowu.
Najpierw uszkodził samochody i worek typu big bag, potem odjechał z miejsca kolizji i wszedł do pobliskiej Żabki. Świadkowie nie pozwolili mu już odjechać dalej.
Pijany 27-latek próbował odjechać, ale auto zawisło na krawężniku. W trakcie interwencji straży miejskiej siedząc za kierownicą pił alkohol. Nie był w stanie dmuchać w alkomat.