Tablica z rozkładami jazdy autobusów przywiązana łańcuchem do słupa oświetleniowego. MPK nie miało wyjścia, bo włocławianie sami... przestawiali przystanek.
Ostatnio we Włocławku zdarzają się cuda. Napierw w tajemniczych okolicznościach, pod osłoną nocy pojawiła się na Stodólnej "zebra" dla pieszych, potem zaczął przemieszczać się przystanek autobusowy na ulicy POW. Raz stał on bliżej placu Wolności, potem kilkadziesiąt metrów dalej przy ulicy Reja.
Choć przystanek, w związku z przebudową "jedynki", jest tylko tymczasowym dla kilku lini autobusowych, to o jego ciągłym przenoszeniu tam i z powrotem nie decyduje MPK.
- Tablicę z rozkładami jazdy przenosili mieszkańcy okolicznych posesji - mówi Marek Krygier, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego we Włocławku. - Ktoś robił to dla żartu, albo dlatego, że przeszkadzali mu pasażerowie czekający na autobus.
Być może za mobilnym przystankiem byli sami pasażerowie. Nie każdemu, zwłaszcza wieczorem, podobało się towarzystwo "z bramy". - Ten przystanek okazał się kłopotem - mówi Krygier. - Trzeba było zastosować ekstremalne rozwiązanie.
Od kilku dni przystanek przywiązany jest metalowym łańcuchem do słupa oświetleniowego. Jego lokalizacja nie powinna się już zmieniać...
dzonny_killer14:39, 29.10.2011
komuno wróć? bareja się śmieje... :p
heh12:40, 01.11.2011
To właśnie jest Włocławek
Aga16:58, 02.11.2011
Ahahahaha nie ma jak nasze kochane miasto
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz