Na wodowskazie przy bulwarach Wisła jest kilka centymetrów poniżej stanu alarmowego wynoszącego 6,50 m. Wydział Zarządzania Kryzysowego ratusza informuje, że na terenie miasta nie odnotowano żadnych podtopień, ale służby nadal zachowują czujność.
Przez stopień wodny przepływa od środowego wieczora 4300 metrów sześciennych wody na sekundę (średnio w roku ok. 930 metrów). Jeszcze wczoraj prognozowano, że przy takim zrzucie na wodowskazie przy bulwarach woda może mocno przekroczyć stan alarmowy - nawet o 30 cm, ale do tego nie doszło.
Tama jeszcze przez najbliższych kilkanaście godzin będzie przepuszczać do 4300 metrów sześciennych na sekundę wody. - Może dojść do przekroczenia stanu alarmowego, ale nie przewidujemy, że wysokość rzeki przekroczy 6,8 m - mówi Janusz Majerski, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu MIasta. Zaznacza, że nawet jeśli Wisła o 30 cm przekroczy stan alarmowy, to w mieście i tak nie powinno dojść do podtopień. - Dziś rano kontrolowałem sytuację na Zawiślu, działki nie zostały zalane - mówi Janusz Majerski.
Ryszard Chełminiak, prezes działek Agawa na Zawiślu potwierdza, że woda im nie zagraża. - Dziś po godzinie 9 przejechałem od ulicy Plażowej aż w stronę Bobrownik. Jest czysto. Najgorsze już raczej za nami - mówi.
Zbiornik włocławski od wczoraj "zbiera" część wysokiej wody. Już od poniedziałku był opróżniany do możliwie najniższego poziomu. Maksymalnie w ciągu 40 godzin pomieści nawet 60 mln metrów sześciennych wody. W ciągu godziny stan rzeki w zbiorniku wzrasta wtedy o 2 cm.
Jeśli sądzić po liczbie osób, która rano przyszła na bulwary obserwować Wisłę, to zainteresowanie wysoką wodą jest we Włocławku niewielkie. Przed godziną 9 spotkaliśmy tam zaledwie kilka osób.
Najwięcej problemów wysoka woda sprawiła na nowej przystani u ujścia Zgłowiączki. Najniżej położona część obiektu jest pod wodą. Zatopiona jest część pomostu. Wykonawca przystani już pracuje nad usuwaniem usterek, które ujawnił wysoki stan rzeki.
Ruchoma scena na Wiśle została odholowana w okolice elewatora przy ul. Płockiej.
Aktualizacja, godz. 13:00 - Do stanu alarmowego (6,5 m) nadal brakuje kilku centymetrów.
Aktualizacja, godz. 15:15 - Wisła nadal jest poniżej stanu alarmowego. Wydział Zarządzania Kryzysowego określa sytuację na rzece jako ustabilizowaną. Stan wody raczej nie powinien przekroczyć 6,5 m i w ciągu kilku godzin zacząć sukcesywnie spadać.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
25 7
W kilka dni po otwarciu nowej przystani przy ujściu Zgłowiączki konieczne są naprawy i usunięcie usterek, - śmiech na sali.
Wiadome było, że minimum raz w roku jest bardzo wysoki poziom Wisły - trzeba było brać te prognozy już przy projektowaniu przystani !
24 2
Gdzie są z portalu teraz Ci, którzy potępiają krytyków tworzenia czegoś bez przemyślenia, bez analizy, co później staje się przede wszystkim źródłem pogłębienia się strat finansowych Miasta, jak to jest z "pływającą" sceną! Może włoclawianom ma sie podobać to "mądre" przedsięwzięcie, które znów generuje straty? Już nie wspominam o aktualnym frezowaniu zaledwie po dwu latach fragmentów dopiero co remontowanej K91. Nooo, może dolożę absolutnie fatalny stan kanalizacji włocławskiej. Jej remont powinien się zacząć już co najmniej od czasów pana doktora Skrzypka, któr tak "pięlnie" potrafi się wypowiadac. O panu prezydencie A.T.P. w ogóle nie warto mowić poza poruszeniem zagadnienia permisywizmu, że strony włoclawskiego Spoleczeństwa.
Pozostałe komentarze
3 1
przes.....
4 1
Ten w koszuli w kratę to znany lokalny kłusownik...
1 1
potopu nie będzie i odszkodowań też nie będzie niema na co liczyć zaklinanie deszczu nic nieda ,bo tam na górze zdecydowali że się polsce nie należy.
1 1
art. - jak Ty mało wiesz, ale widać, że szczekać potrafisz :)
3 0
taki stan wody jak jest teraz powinien być zawsze u nas w miescie nie tylko podnoszony wtedy gdy zagrozenie o ile piękniej by było gdyby powrocily statki rejsowe po całej dlugosci wisły a teraz co mamy nic niski stan ledwo barki plywaja
3 0
Dlatego obawiam sie np. energii atomowej. Co z tego ze naukowcy nas zapewniaja jakie to bezpieczne skoro mamy czynnik ludzki, usterki etc... Podobnie zreszta jest z budowa kolejnych zbiornikow wodnych do ochrony przeciwpowodziowej - prostsze i bezpieczniejsze jest budowanie polderow oraz prawo ktore nie bedzie pozwalac na budowe domow, osiedli w dolinie rzeki, za walami itp.
2 0
czy można w końcu zlikwidować nazwę "prezes działek"???to śmieszne, bo działkowcy się ich boją .prezesi bez kapitału i własności.ostatnio taki jeden prezesik zakazał działkowcom kotów dokarmiać.chyba im się należy nazwa "gospodarz"
1 0
~ xaxier -prezes -kłamca lustracyjny , były SB-ek ZOMO-wiec , były Milicjant i oni żyja ze składek emerytów-działkowców podnosząc im ciągle opłaty za coś co im się prawnie od państwa należy .Ja też mam na działkach prezesa byłego ZOMO-wca któremu wydawało się że będziemy przed nim służyć jak w jego kompanii za PRL-u -ale się SB-ecki bamndyta pomylił !Wszystkim tym pchalarzom- prezesom powinno się zasadzić kopa na zapęd !
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz