Dzisiaj (19.03) po godzinie 12 na ul. Wroniej zapaliła się laweta. Przez około godzinę były utrudnienia w ruchu.
Przyczyną najprawdopodobniej było zwarcie instalacji elektrycznej w komorze silnika. Na miejscu szybko pojawili się strażacy, którzy ugasili ogień.
- Ruchem na ul. Wroniej kierowała policja, bo droga była zablokowana. Zanim strażacy dojechali na miejsce, kierowca lawety zdążył ściągnąć z niej auto, które przewoził - wyjaśnia kpt. Magdalena Betlińska, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej we Włocławku.
Na miejscu działał jeden zastęp straży pożarnej. Ogień udało się szybko opanować. Nieco dłużej trwało zamieszanie na Wroniej. Najważniejsze, że nie było osób poszkodowanych.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
10 4
Panu T jak jedna spłonęła to i tak się nie doliczy , bo z tego co mi wiadomo u niego lawet jak w Moskwie rakiet
Pozostałe komentarze
5 23
Laweta nie ma silnika. To była autolaweta ty redaktorzyno niedoinformowany.
4 15
ale zapewne byla super ubezpieczona!!!! no jakie nieszczescie dopadlo tego wlasciciela !!!! no no.
4 13
jak skladana z 10 czesci to sie spalila !!!
5 11
ZA TYDZIEN PO WYPLACENIU ODSZKODOWANIA BEDZIE JAK NOWA !!!
5 7
ta pomoc drogowa to pana jacka T....A
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
3 6
wiózł wilk razy kilka, powieźli i wilka ;-)
4 10
nietypowy pozar bo NIETYPOWY WLASCICIEL.A moze to ??????????>?> a raczej napewno !!!
4 7
pewnie chcial sprzedac i nie poszla ???
4 6
A gaśnicy kierowca nie miał, że tak się spaliła?
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
4 4
Akurat jechałam Wronią od Warszawskiej kiedy ta laweta się paliła. Czekałam parę minut, bo szczerze powiedziawszy bałam się obok niej przejechać. Pożar bardzo szybko się rozprzestrzeniał. A kierowca nawet nie próbował gasić auta - być może skończyła mu się gaśnica, zanim zobaczyłam z bliska całą akcję. Kiedy wjeżdżałam na rondo przyjechała straż pożarna - a policji nawet jeszcze nie było i auta cały czas zjeżdżały z ronda we Wronią. Jeszcze nigdy nie miałam takiego stracha, bo nie wiem, gdzie jest zbiornik paliwa w takim aucie, a paliło się ono naprawdę szybko
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
3 0
do przyjaciel d.m
skąd jesteś zorientowany w sprawie, chyba jesteś z branży i ten ktoś zaszedł Ci za skórę. Ale nie bierzesz pod uwagę tego, że w końcu ktoś pociągnie autora wpisu do odpowiedzialności.
1 3
do odpowiedzialnosci nalezy wziac ow diagnoste !!!!! panie obronco
7 0
do d.m
ale co ten człowiek ma wspólnego z pożarem autolawety, to raczej zbieg okoliczności.
0 4
w woli wyjasnienia i pomowienia nie jestem autorem tych durnych komentarzy tomasz n.
0 4
A już myślałem,że to ten pojazd zwany auto -lawetą, który zaborczo parkuje przy ul.Pogodnej stwarzając dyskomfort autom osobowym. A tu rano przechodzę i widzę znów lawetę/ nazwy firmy nie wymieniam, bo każdy wie o kogo chodzi/.Czyżby ,jak Feniks odrodziła się z popiołów ?Współczuję mieszkańcom zmotoryzowanym nie mającym miejsca do parkowania.
4 1
jestem tez posiadaczem lawety i zwyklego auta osobowego nie rozumiem podejscia wloclawian wypisujacych bzdety na temat pana turbiaka choc on tez pewnie w jakims sensie jest dla mnie konkurencja,smieszne jest to ze zapewne laweta byla dobrze ubezpieczona.To fakt zakup samego ac na takie auto to 3tys wiec wy srednio inteligeci jezdzicie tico w gazie z reszta nieszczelana bo nalykaliscie sie i staracie udowodnic jak to pan t czy inny przedsiebiorca robi biznes w tym czerwonym miescie.w polsce w takich sytuacjach sie nie wspolczuje tylko cieszy z nieszczescia.ALE TO MY TWORZYMY TEN WLOCLAWEK
3 0
to prawda co napisał PITT. takie jest to miasto...niestety
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz