Dzisiaj ( 16.07) po godzinie 16:00 na tej samej ulicy doszło do dwóch poważnie wyglądających zdarzeń. W płomieniach stanęło BMW, chwilę wcześniej zderzyły się dwa fordy.
Najpierw włocławscy strażacy otrzymali wezwanie do zdarzenia drogowego na skrzyżowaniu ul. Polnej z Barską. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe marki ford: focus oraz fiesta.
Zdarzenie wyglądało dość groźnie. Strażacy nie musieli jednak nikogo uwalniać z wraków. Ich działania polegały jedynie na przeprowadzeniu standardowych czynności i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Poszkodowaną kobietę zabrano do szpitala.
Policja ustala przyczyny zdarzenia. Do zakończenia prac mundurowych część skrzyżowania była nieprzejezdna.
Chwilę po zderzeniu się fordów jedna jednostka straży, będąca na miejscu została wezwana do kolejnego zdarzenia na ul. Polnej. W trakcie jazdy zapaliło się bowiem BMW. Strażacy szybko opanowali pożar. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
22 0
A tylu internautów chciało tam świateł bo niebezpiecznie,to macie... Czy są światła czy ich nie ma,niektórym baranom to nic nie da za kółkiem.Szkoda kasy na sygnalizację
Pozostałe komentarze
7 1
Tutaj dość często dochodzi do kolizji. Polna to również raj dla szybkich.
2 10
A Milicji jak na lekarstwo !!!
5 1
Policja w tym czasie łapie na ul. Grodzkiej. Gdzie tu sens i logika?
2 5
Niemożliwe! I to nie jest wina bmw? Czemu nic o tym nie pisze w nagłówku?!
4 1
Do ~ pirat / 20:52, 16.07.2015. Na tępe pały nic nie pomaga. Nie dość, że nie znają przepisów to jeszcze udają rajdowców.
Durniom, nawet trudno bat powieżyć.
4 2
bmw spalił sie ze wstydu ha ha ha
9 1
BMW nie spaliło się w czasie jazdy tylko w czasie próby pierwszego odpalenia silnika, który to właściciel wymieniał kilka dni wcześniej na trawniku pod blokiem. Chyba coś nie poszło tak profesjonalnie a przecież wymiana silnika przed blokiem jest na porządku dziennym...
4 0
Spaliło sie Tomka BMW ? a mówił że to przez złych ludzi i ktoś mu przewody paliwowe przeciął .
2 2
Widze ze niektorzy nie rozumieja powagi sytuacji tylko nasmiewaja sie z wlasciciela a co by bylo jak by wam przydazyla sie taka sytuacja
3 2
Z tego co mi wiadomo to właściciel bmw miał założone wszystkie nowe przewody paliwowe i sprawdzane było podłączenie przewodów przez doświadczonego mechanika wiec raczej nie ma mowy o pomyłce. Szkoda tylko samochodu ale cóż lepiej się na śmiewać z ludzkiego nieszczęścia niż współczuć.
3 4
"Haha"... Do tych co się śmieją z BMW. Przyjdzie taki czas ze będziecie mieć podobna sytuacje lub zupełnie inna. Będziecie patrzyć jak pali się wasze auto, mieszkanie, motor dzialka nie ważne! I co będzie najfajniejsze? Będą się kolejne blazny smac z twojej przykrej sytuacji a w tedy zrozumiesz. Nie ma ideałów wiec się szykujcie ;)
3 0
nic w tym śmiesznego.współczuję teraz poszkodowanemu co będzie walczył z ubezpieczycielem sprawcy o odszkodowanie.moi prawnicy już pół roku walczą a firma nadal zaniża wartość pojazdu.tu dopiero załamka.walczcie o swoje!!!!
5 0
Pytam: po co tam było zakładać światła (spowalniacze) jak i tak są dalej wypadki - brawo !!!
1 1
Przeważnie to jest tak DWA WYPADKI I JUŻ ZNAK STOPU STAWIAJĄ BO TO ROZWIĄŻE SPRAWĘ .PROPONUJĘ W ZWIĄZKU Z WYPADKAMI NA SKRZYŻOWANIU POLNA -BARSKA OBIE ULICE WYŁĄCZYĆ Z RUCHU I SPRAWA BĘDZIE ROZWIĄZANA RAZ NA ZAWSZE.MOIM zdaniem to bardzo proste i bardzo skuteczne rozwiązanie problemu wypadków na tym skrzyżowaniu .
3 2
Ludzie, nie wydaje mi się żeby się ktoś naśmiewał z właściciela BMW (to faktycznie przykre, że mu się takie coś przytrafiło), ale fakt jest faktem, że takie rzeczy jak wymiana silnika w samochodzie to nie jest robótka na warunki "pod blokiem". Właśnie dlatego, że jest przy tej operacji sporo rzeczy do sprawdzenia i zadbania żeby było ok. I dlatego w solidnym warsztacie samochodowym nie słyszałem żeby się komuś auto spaliło przy pierwszym uruchomieniu (zresztą dlaczego właściciel przy odpaleniu nie miał przygotowanej gaśnicy na w razie czego ?). Bajkę o złych ludziach i ciętych przewodach też radziłbym odpuścić bo raczej nikt przed oknami bloku nie będzie komuś maski otwierał (chyba by właściciel zauważył, że coś było dłubane) i ciął specjalnie po złości. A nawet jeśli by takie coś miało miejsce to niestety - w warsztacie zamkniętym by nikt nikomu nic nie przeciął.
Szkoda chłopaka bo zapewne chciał dobrze i szanuję Jego pracę, ale raczej bym się powstrzymał od obwiniania kogokolwiek poza Nim.
1 1
Skoro marka ford to raczej Ford a nie ford.
Pozdrawiam radaktora
1 0
Analfabeta. Interpunkcja też jest ważna :-)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz