W jednym z włocławskich klubów piłkarskich miało dochodzić do poważnych nadużyć ze strony trenera. Oskarżenia i relacje piłkarek WAP Włocławek zostały opisane przez portal kobiecyfutbol.pl.
Włocławska Akademia Piłkarska (WAP Włocławek) znalazła się w centrum skandalu, po tym jak portal kobiecyfutbol.pl opublikował szczegółowe relacje byłych zawodniczek, oskarżających trenera Jarosława Chwiałkowskiego o nadużycia, mobbing i werbalne znęcanie się.
W artykułach pojawiły się liczne oskarżenia jakoby trener miał nieodpowiednio traktować zawodniczki, co miało prowadzić do ich skrajnego wyczerpania psychicznego i fizycznego.
Jedna z byłych piłkarek twierdzi, że dziewczęta miały być upokarzane i krytykowane za najmniejsze błędy.
"Po przegranych meczach lub zremisowanych byłyśmy wyzywane personalnie w dość ostry sposób, trener czasami rzucał czymś co miał pod ręką lub nogą. Po pewnym meczu w Pabianicach rzucił w moją koleżankę butelką plastikową, natomiast gdy podeszłam do niej by jej pomóc i porozmawiać to zostałam zwyzywana"
- relacjonuje zawodniczka.
Inna zawodniczka opisała swoje doświadczenia z próbą opuszczenia klubu: "gdy chciałam odejść i zmienić klub by się rozwijać i uwolnić od tego całego złego zachowania to nie chciał mnie puścić".
"Nie chciał się dogadać z moim nowym klubem prosiliśmy o zejście z kwoty ekwiwalentu bym mogła dalej grać i się rozwijać, moja mama chciała się dogadać by mnie puścił pojechała z nim porozmawiać, ale on olał sprawę i powiedział, że nie zejdzie z kwoty. Mój nowy klub nie był w stanie tyle zapłacić ponieważ była to spora kwota 4200 złotych ponad i zapłaciła ją moja mama, by mnie tylko uwolnić od tego wszystkiego" - dodała.
Z relacji piłkarek z Włocławka wynika również, że trener miał stosować metody, które miały na celu zastraszenie i zdominowanie zawodniczek.
- Po przegranych meczach nie mieliśmy prawa dotknąć piłki, cały trening biegaliśmy do takiego stopnia że niektóre zawodniczki wymiotowały bądź prawie mdlały
- mówi jedna z nich.
Zawodniczka wspomina także o przypadkach, w których piłkarki miały być zmuszane do gry mimo kontuzji.
"W tym klubie kontuzje były nie do przyjęcia, po jednym z treningów złamałam dwa palce u lewej stopy, noga mi spuchła ledwo chodziłam natomiast przyniosłam zwolnienie od chirurga ale usłyszałam od trenera, że 'To zwolnienie możesz sobie zanieść do szkoły ja tutaj takiego czegoś nie przyjmuję'. Trenowałam z kontuzją, bo nie pozwolił mi jej do końca wyleczyć, gdy kontuzja wróciła po paru miesiącach nie zdjął mnie z boiska, pomimo że miał innych na zmianę to kazał mi grać ze spuchniętą i siną nogą, ledwo chodziłam a co dopiero mówić o bieganiu, a on na mnie krzyczał, że ruszam się zbyt wolno"
- opisuje piłkarka.
Powyższe fragmenty wypowiedzi zawodniczek to tylko niewielka część informacji udostępnionych przez portal kobiecyfutbol.pl.
Dzień Dobry Włocławek zapytał trenera WAP Włocławek Jarosława Chwiałkowskiego o komentarz.
- Jestem po rozmowie z prawnikiem. Na pewno w przyszłym tygodniu wydam jakieś oświadczenie (...) na to co powiedziały dziewczyny, też mogę o tym wszystkim powiedzieć, natomiast na pewno się do tego ustosunkuje, ale to pewnie już mój pełnomocnik będzie to robił w przyszłym tygodniu - zapowiedział trener.
Szkoleniowiec zaznacza, że media, które opublikowały oskarżenia zawodniczek, nie zwróciły się do niego o wypowiedz.
- Obowiązuje jakieś rzetelne dziennikarstwo i nie powinno się tak stać, jak pisze się tylko o jednej stronie, a nikt nie wystąpił do mnie o to żebym to sprostował
- podkreślił trener.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
14 28
Dziennikarzyny szukają taniej sensacji.
Znam Chwiałka,normalny gość,w zawodzie trenera sportowego nie da się cały czas tylko głaskać po głowie...
3 0
To prawda jej chodzi o dziewczynę któr
a chciała odejść i nie chciał ją puścić,miałem to samo 16 lat temu jak prowadził chłopaków tylko w tamtych czasach chciał cały worek nowych piłek Zina
3 4
To musiałeś bardzo słabo rokować na przyszłość jak za worek piłek chciał Cię opchnąć :-)
24 7
Niestety nie każdy trener potrafi pracować z młodymi kobietkami.
14 26
Sport jest dla twardzieli, a jak nie pasuje to do garów.
A prawi robi wielką różnicę.
13 7
Pewnie Chwiałek pomylił im się z Lisem, a WAP z Newsweekiem.
17 5
Rozgonić te piłkarskie kluby - jak chcą grać to niech się sami i same skrzykują i grają dla zdrowia a nie dla kasy
2 1
Ddebil
Pozostałe komentarze
10 5
Widziałem się z nim jakis czas temu mówiłem mu schudnij grubasie wyglądasz jak wiepsz... Ulales się strasznie ważysz z130kg...
4200 bardzo drogo hahahaha nie kompromituj się
12 1
Piszemy wieprz,a nie wiepsz łośle.
9 5
Mój syn grał w WAPie kilka lat temu. Zachowanie trenera było bardzo podobne jak opisują dziewczyny. tylko czy nie przesadzają?
11 6
TO WSZYSTKO BYŁO DLA WASZEGO DOBRA !!!
teraz żeście się obudziły ?
3 15
Chłop głosował na PiS i ma teraz przyjdzie baba z fujarką i będzie ok kakalicja rządzi wynaturzeńcy pozdrawiamy pana Babiarza
11 0
Kiedyś chamidło pluło na sędziego, teraz na kobiety.
10 0
To prawda co jest opisane w tym artykule, raz że sam ten niby teraz trener to miernota jako wcześniejszy zawodnik, przerost formy nad treścią, to jeszcze psychopata, ma doświadczenie w nękaniu i znęcaniu się nad kobietami. Proponuję kontrolę również skarbową, bo chyba z uczciwością ten pan - nie ma nic wspólnego.
6 1
i szybciutko do prawnika? trzeba być człowiekiem a nie chamem
6 1
Całe środowisko to patologia, sędziowie dno, działacze dno, trenerzy dno, kibice dno, i jeszcze miliony zł idą w kibel. A siatkarze np dostaja ochłapy.
7 1
Piłka nożna to ZŁO. Najbardziej przeinwestowany sport w Polsce. A nie od dziś wiadomo, że pieniądz deprawuje
3 4
Otóż oskarżanie i pomawianie o mobbing, molestowania seksualne w różnej postaci, to już hobby niektórych Polaków zamieszkałych w kolonii ochranianej i podpuszczanej przez USA. Niestety, skutki bezstresowego wychowania - tzn. dozwolone wszystkie metody, Aby tylko komuś przyłożyć, aby kogoś zniszczyć... Morał z tego nie jest zadawalający.
2 0
Na podstawie treści,jedyny kierunek ,rozgonić ibędzie spokój.Nie czarujmy się ,wiadomy finał amen i pozamiatane.W tym miasteczku w kopanej nic nie będzie i to jest jak widać fakt.Kobiecy sport wymaga wielkiego profesjonalizmu , czego zabrakło.Nie szarpmy się na sporty niszowe,one też wymagają doświadczenia i kultury.
0 1
Księżniczki na ziarenku grochu.
6 0
W końcu skończą się wyczyny Chwiałkowskiego...dziewczyny mają rację tylko kasa była dla niego ważna..a jeśli były mieszkania dla zawodniczek i płacił klub a później musiały zwracać kasę to gdzie są te pieniążki, pewnie w samochodach państwa Chwiałkowskich
0 0
Te laski z Wapu to niezłe ziółka, szczególnie ta co mieszkała na śródmieściu. Sam widziałem jak kilka razy siedziała na bulwarach z blondyną i żłopały piwsko w koszulkach klubowych.
2 0
w piłce ręcznej, tez jest bardzo ostry, krzykliwy i nerwowy trener, kiedyś był w junaku, teraz w azetesie i tez juz kilka razy rodzice dzieci rozmawiali z władzami klubu na temat jego zachowania (jednego jak i drugiego klubu), ale bez efektu, nadal pracuje, a dzieci odchodza z druzyny
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz