Nowe rondo działa dopiero drugi dzień, a już wywołuje skrajne opinie wśród kierowców. W poniedziałek po południu korki sparaliżowały centrum Włocławka. Czy to kwestia przyzwyczajenia się mieszkańców?
W poniedziałek, zaledwie drugi dzień po uruchomieniu nowego ronda u zbiegu mostu, ul. Wyszyńskiego, Brzeskiej i Tumskiej, wielu kierowców we Włocławku utknęło w korkach. Około godziny 15:00, czyli w samym środku godzin szczytu, na mapach Google można było zobaczyć czerwone linie sygnalizujące poważne spowolnienia ruchu. Zakorkowane były nie tylko ulice prowadzące do ronda, ale także dalsze odcinki – od Placu Wolności, przez Wojska Polskiego, aż po Cygankę. Mimo że nowe rozwiązanie miało usprawnić przejazd przez tę część miasta, kierowcy mieli odmienne odczucia.

W sieci szybko pojawiły się krytyczne komentarze.
- Czy ktoś czegoś nie rozumie? Od początku było wałkowane, że to porażka - pisał jeden z internautów.
- Wielki niewypał z tym rondem - dodał kolejny.
Próżno szukać wypowiedzi o pozytywnym brzmieniu.
W komentarzach pojawiły się też uwagi, że problemy z zatorami występowały już wcześniej, przed godzinami szczytu.
- Przecież o 11 już nie było można wyjechać z Solnej w stronę Zazamcza, bo był korek na całą długość Wyszyńskiego, więc nie chcę wiedzieć, co jest w godzinach szczytu - napisała internautka.
Nasz dziennikarz postanowił osobiście sprawdzić sytuację. Około godziny 15:00 ciąg samochodów zaczynał się już na Placu Wolności. Kierowcy wyjeżdżający z ul. Słowackiego mieli trudności z włączeniem się do ruchu, bo aby skręcić w stronę mostu, musieli liczyć na uprzejmość jadących od Placu Wolności. W efekcie korek na Słowackiego ciągnął się aż do Wojska Polskiego, zahaczając także ul. Mickiewicza. Auta na Wojska Polskiego stały niemalże od ronda przy Kilińskiego, a skręt w stronę mostu wymagał sporej cierpliwości.

Ciekawostką może być fakt, że nasz dziennikarz wyruszył z Placu Wolności razem z autobusem jadącym ul. Brzeską. Przeszedł tę trasę pieszo w tym samym czasie, co autobus – około 7 minut. Sam most w stronę Zawiśla pozostawał przejezdny, ale ul. Wyszyńskiego oraz drogi dojazdowe z Bulwarów były zakorkowane. Kierowcy próbujący ominąć korek na Brzeskiej, skręcając w ul. Orlą, natrafiali na kolejny zator na Wojska Polskiego.
::photoreport{"type":"see-button","item":"20192"}
Choć sytuacja wyglądała nieciekawie, warto pamiętać, że to dopiero drugi dzień funkcjonowania nowego ronda. Być może mieszkańcy potrzebują więcej czasu, aby przyzwyczaić się do zmian i wypracować nowe nawyki za kierownicą. Eksperci od ruchu drogowego często podkreślają, że każda większa zmiana organizacji ruchu wymaga kilku tygodni, aby kierowcy przyzwyczaili się do nowej sytuacji.
Na razie jednak nie brakuje głosów, że problemem może być nie tylko przyzwyczajenie kierowców, ale też sama konstrukcja ronda i jego przepustowość. Czy nowe rondo rzeczywiście okaże się nietrafionym pomysłem, czy też po okresie adaptacji kierowcy zaczną dostrzegać jego zalety? Na odpowiedź przyjdzie nam jeszcze poczekać.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
48 7
Wiadomo było że to niewypał. Ronda się sprawdzają ale musi być więcej miejsca. A może przenieść katedrę?... Niech żyje mądrość
35 8
nawyki tu nic nie zmienią rondo to nie poruzmienie wiadomo już było przed ale nie chcieliście słuchać ludzi, to teraz macie zakorkowane połowe miasta przez bubel wymysł jakiegoś bez rednago.
34 7
Nie może tak być, żeby pół miasta było zakorkowane, to nie są tylko dwie ulice. Ktoś sobie wymyślił eksperyment. Trzeba było zrobić najpierw symulację a potem wprowadzać nowinki. Należy jak najszybciej przywrócić światła na tym newralgicznym skrzyżowaniu. Jak tu jechać np. do lekarza czy na pociąg?
29 7
Tam wystarczy inaczej zaprogramować sygnalizację świetlną, zrobić tzw. zieloną falę dla jadących w kierunku Zawiśla i tak samo dla tych co jadą Wyszyńskiego. Nie jakieś bzdety typu rondo.
26 5
To nie jest rondo tylko krowim placek! Podobne było na wysokiej i też się nie sprawdziło!
0 3
oczywiście, a do tego na Wysokiej to 1/10 ruchu jaki jest na skrzyżowaniu katedra - rondo dużo większe miałoby sens ale tam nie ma miejsca
Pozostałe komentarze
8 30
Wycieczki na rondo spowodowały sytuacje po kilku dniach będzie lepiej.
8 4
ja koło starostwa jeszcze jedno rondo zrobił i do skutku
11 6
jaki rzadzący takie rondo, to rondo jest na miarę możliwości, a te wiadomo są przeogromniaste, jest to super rondo, ale tam gdzie przejeżdza maksymalnie kikadziesiąt samochodów na godzinę
6 6
A gdzie jest teraz szkoła i nauczyciele?!
5 5
zamknąć most
15 5
Żeby odkorkować Wyszyńskiego należało by wydłużyć czas zielonego światła z kilkunastu sekund do minimum 30-40 sekund. Po co rondo.
19 4
Trzeba byc chorym zeby robic w tym miejscu rondo pinezkowe .Wprowadzi swiatla tak jak bylo poprzednio i to jak najszybciej.
15 5
Komu przeszkadzaly swiatla.
12 20
Super sprawa, ruch byłby płynny gdyby kierowcy jechali a, nie podziwiali. Może się nuczą.
24 4
Z uwagi na brak niezbędnego miejsca, rondo nie spełni swojej funkcji w tym miejscu, czy naprawdę trzeba narażać kierowców, żeby to zauważyć?! Doprowadziło to do paraliżu komunikacyjnego! Wystarczy właściwie ustawić światła...Może trzeba poprosić o pomoc specjalistów, bo u nas w mieście takich nie ma.
13 2
Niech ktoś przypomni ile kosztował ten projekt. Kilkadziesiąt tysięcy złotych??
8 4
PO-wiem tak - ale jaja, ale jaja, ale jaja..... tylko tak PO-trafią PO-prawić ruch drogowy KO-munikacji miejskiej
2 2
Towarzysze żeby całe miasto miało się zakorkować to rondo pineskowe ma tam być.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz