We Włocławku poszukiwana jest wolontariuszka, która pomoże rodzinie zastępczej opiekującej się dwójką dzieci. To szansa, by dać im więcej troski i poczucia bezpieczeństwa.
Dla wielu dzieci pierwsze lata życia to czas beztroski, pełen ciepła i troski. Niestety, nie wszystkie maluchy mają takie szczęście. Lilka i Franek* nie mogli liczyć na miłość swoich biologicznych rodziców. Zamiast opieki i bezpieczeństwa, doświadczyli zaniedbania i krzywdy. Trafili do domu dziecka, a dziś – dzięki rodzinie zastępczej – mają szansę na nowe, lepsze życie.
Rodzeństwo od pół roku mieszka w rodzinie zastępczej we Włocławku. To dla nich wielka zmiana, ale trudna przeszłość wciąż daje o sobie znać. Dzieci bardzo potrzebują bliskości i uwagi, a czasem każde z nich chce mieć mamę tylko dla siebie. To naturalne, ale dla mamy zastępczej bywa też wyzwaniem. Dlatego potrzebna jest osoba, która pomoże w codziennych obowiązkach – przypilnuje dzieci w ogrodzie, gdy trzeba ugotować obiad, lub po prostu potowarzyszy im na spacerze.
Lilka ma 4,5 roku i uwielbia zabawę w dom. Najchętniej cały dzień spędzałaby w bezpiecznych czterech ścianach, opiekując się swoją lalką. Jej młodszy brat, 2,5-letni Franek, to odkrywca – uwielbia las i fascynują go mrówki. Gdy jest w domu, śmiga na rowerku biegowym albo miniśmieciarce. Oboje kochają muzykę – śpiew i taniec to ich żywioły.

Rodzina zastępcza potrzebuje wsparcia osoby, która:
To szansa, by realnie wpłynąć na życie dzieci, które już zbyt wiele przeszły.
Osoby, które mogą poświęcić trochę swojego czasu i zostać wolontariuszką, proszone są o kontakt z organizacją Rodzina Jest dla Dzieci poprzez wiadomość prywatną na ich Facebooku lub mailowo: [email protected].
Włocławianie, mobilizujemy się! Jeśli nie osobiście, to chociaż szepnijcie słówko znajomym.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
19 0
Obawiam się o przyszłość tych dzieci. Ok, trudna przeszłość, ale jakie roszczeniowe jednostki z nich wyrosną w przyszłości, skoro jedna matka im nie wystarcza? Przecież w rodzinie zastępczej musi być też ojciec. Dwoje rodziców nie daje sobie rady z dziećmi? Mają ogród, matka jest w domu. Gdyby tak każda rodzina z dwojgiem dzieci potrzebowała zaraz wolontariuszki... Bez przesady...
22 1
Wg mnie nie należy powierzać obowiązków wychowawczych tzw. rodzinie zastępczej t.j. ludziom którzy sobie nie radzą sami z sobą , bo okazuje się że tym ludziom trzeba pomóc a nie obciążać je obcymi dziećmi - tacy ludzie nie dają gwarancji należytego wychowania i przygotowania dzieci do życia ..
34 0
nie rozumiem za bardzo, jak sama nazwa wskazuje rodzina zastępcza ma za zadanie zastąpić rodzinę prawdziwą, zresztą nie robi tego za darmo. A teraz szuka osoby do pomocy, która w ramach wolontariatu będzie się nimi opiekowała. Coś tu nie gra
18 1
Gdzie Ośrodek Adopcyjny i jakiś nadzór? Jeśli nie dają sobie rady odebrać im prawa do bycia rodziną zastępczą. Takie instytucje wcale nie są dobrym rozwiązaniem. Dzieci bardzo często są zaniedbywane.
5 2
A może PO-winno się większą uwagę PO-święcić dla Ośrodka Adopcyjnego
20 0
PRZECIEŻ rodzina zastępcza biorąca dzieci z ośrodka opiekuńczego za co zresztą otrzymuje kasę, musi się zadeklarować się że zapewni dzieciom pełną opiekę bytu materialno-socjalnego i wychowawczego.
I nie wystarczą same deklaracje złożone przez przyszłych opiekunów , ale ci ludzie musza zostać poddani przez instytucje adopcyjną sprawdzeniu zarówno pod kątem ich moralno-wychowawczych predyspozycji jak i warunków mieszkaniowych i bytowo-materialnych .
Pozostałe komentarze
4 1
Gdzie konkretnie we Włocławku?
13 11
Patrząc że twarze dzieci przysłonięte czerwonymi serduszkami ❤️ PO-dejrzewam że dzieci PO-wierzono ludziom wykształconym PO gimbazie a może i mają dyplomy PO Collegim Tumanum - bo okazuje sie że PO-trzebuja pilnej PO-mocy
2 2
Chora obsesja i nienawiść PiSowskiej sekty poraża...
9 13
POprostu ta kategoria ludzi rwie się do wszystkiego nawet chce rządzić, a nic nie potrafią POza hejtem i szczuciem i sianiem nienawiści, wszystko ich przerasta - chyba trafnie ocenił ich w medialnej wypowiedzi prof. M. Belka.
12 0
Ta rodzina go chyba Topjasz z żoną bo by się zgadzało robić w kilku miejscach to nie ma czasu na rodzinę zastępczą a kasę chcę to wydłuży się wolontariatem niech sobie domcv wpiszą a im kasa płynie.
7 1
A kim oni są i gdzie oni pracują - bo PO co brali dzieci jak sobie nie radzą, czy faktycznie kasa a nie PO-moc dzieciom wchodziła w rachubę ?
18 0
Po co ta zawiła narracja, sprawa jest prosta - rodzina potrzebuje gosposi...
14 0
rodzinki zastępczej za darmochę , a może oprócz gosposi jeszcze ogrodnik by sie przydał
14 0
A może warto przy okazji wolontariatem objąć też ośrodek adopcyjny
16 0
Czym prędzej tym lepiej - odebrać te biedne dzieci z tej tzw. rodziny zastępczej !
16 0
Uważam że może być problem z wolontariatem, za darmo trudno będzie znaleźć kogoś do obsługi tej rodziny , ale ci państwo rodziny zastępczej powinni wystąpić z wnioskiem do Ośrodka Adopcyjnego z którego przejęli dzieci o zatrudnienie u nich na etat nie tylko gosposi do dodatkowej opieki nad tymi dziećmi ale też ogrodnika żeby dzieci wzrastały i wypoczywały w otoczeniu zadbanego ogrodu.
15 0
Rodzina zastępcza bierze kasę, a ktoś będzie opiekował się dziećmi w ramach wolontariatu. Noo ludzie.. Rozumiem wszystko, super ze wzieli dzieciaki ale skoro nie dają rady to po co? Dla kasy jak większość 'rodzin zastępczych'?!
4 0
Hehehe
11 0
Zazwyczaj ludzie muszą sami ogarnąć swoje dzieci, dom, pracę, czasem zwierzaki i ogród...
6 0
Jak najszybciej należy odebrać tym psełdo- rodzicom te dzieci. Bezczelność tych ludzi przekracza wszelkie granice.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz