Radiowóz uszkodzony, pięć osób rannych, w tym policjanci. Policja podała, jak doszło do zdarzenia na A1 w okolicach Włocławka.
To nie był jeden wypadek, a dwa kolejne zdarzenia drogowe – wyjaśnia policja po poniedziałkowej kolizji na autostradzie A1 w okolicach Włocławka.
W poniedziałek, 26 maja po godzinie 16:00, w miejscowości Pikutkowo doszło do zderzenia z udziałem trzech pojazdów, w tym policyjnego radiowozu. Teraz znamy szczegóły.
::news{"type":"see-also","item":"79981"}
Jak informuje asp. Renata Wróblewska-Czaplicka, najpierw kierujący toyotą stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierki. Mężczyzna był trzeźwy. Policja uznała, że nie dostosował prędkości do warunków ruchu – został ukarany mandatem.
Na miejscu pojawili się funkcjonariusze, którzy rozpoczęli zabezpieczanie miejsca i prowadzili czynności w związku z tym zdarzeniem.
Do kolejnego uderzenia doszło, gdy na miejsce pierwszej kolizji, nadjechał peugeot. Kierowca tego auta również nie dostosował prędkości.
Najpierw uderzył w stojącą przy barierkach toyotę, a potem odbił się od niej i wpadł na radiowóz, którym wcześniej przyjechali funkcjonariusze.
– Zdarzenie to zakwalifikowano jako kolizję drogową. 60-letni kierowca peugeota był trzeźwy i został ukarany mandatem
– informuje rzeczniczka włocławskiej policji.
::photoreport{"type":"see-button","item":"20641"}
W wyniku obu zderzeń poszkodowanych zostało pięć osób, w tym dwóch policjantów.
Jak przekazał wcześniej bryg. Mariusz Bladoszewski z PSP Włocławek, na miejscu interweniowały służby, a jeden z pasów w kierunku Łodzi był czasowo zablokowany.
Zdarzenie spowodowało poważne utrudnienia. Około godziny 17:00 korek miał już kilka kilometrów długości.
Ruch został przywrócony po zakończeniu działań służb i uprzątnięciu drogi.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
10 1
Nie korzystam z autostrad, bo zdarzeń takich jest mnóstwo. Kretyni wybierają A1 i pędzą jak na zlamanie kręgosłupa itp.
Pozostałe komentarze
9 0
Tak jest jak kierowca olewa przepisy drogowe i jeździ jak chce.
4 0
Nic tylko teraz do Dubaju uciekać
8 1
Kilka kwestii zostało już ,,przespanych" przez kolejne rządy. Dzisiaj mamy czynnych kierowców, którzy zdawali egzaminy za PRL-u. Wtedy nie było ani szybkich samochodów ani dróg pozwalających na rozwijanie prędkości. Ludzie wyobrażają sobie, że jak mają 40 lat uprawnienia to potrafią się zachować w każdej sytuacji na drodze. A to nie prawda. Ale żeby nie było, że tylko starzy źle jeżdżą. Młodzi też dają się ponieść wyobraźni, że jak zdali egzamin to już wszystko potrafią. Guzik prawda. System nauki i egzaminowania jest nastawiony na zdawanie. Prawdziwa nauka zaczyna się po zdobyciu uprawnień. Obowiązkowo powinno włączyć się do kursu lekcje zachowania się na mokrym i oblodzonym asfalcie. A i testy psychologiczne powinny być. Tyle że wtedy kurs byłby za drogi... ale może było by bezpieczniej na drogach.
1 2
czyli policja umyła ręce? A może żle zabezpieczyła miejsce wypadku, skoro kierowca peugeota na nich wpadł?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz