Rodzinny dramat, do którego doszło w jednym z mieszkań przy ul. Bojańczyka we Włocławku, zyskał nowe światło. Policja ujawniła szczegóły interwencji, która zakończyła się śmiercią agresywnego psa. Co wydarzyło się naprawdę?
Jako pierwsi opisaliśmy to wstrząsające zdarzenie – nasz materiał opublikowany wczoraj wywołał poruszenie wśród czytelników, a dramatyczna historia z Włocławka trafiła na łamy ogólnopolskich serwisów informacyjnych i społecznościowych, które zaczęły powoływać się na nasze ustalenia.
Teraz do sprawy oficjalnie odniosła się policja, publikując komunikat i ujawniając nowe, nieznane wcześniej szczegóły.
Zgodnie z nowymi informacjami przekazanymi przez włocławską policję, po godzinie 16:00 w niedzielę (13 lipca) służby otrzymały dramatyczne zgłoszenie o ataku psa na domowników w jednym z mieszkań w centrum miasta. Zwierzę najpierw zaatakowało trzyletnie dziecko, a następnie jego ojca, który próbował je bronić. Mężczyźnie udało się wypchnąć psa na klatkę schodową – i to właśnie tam zaczęła się dramatyczna akcja.
Okazuje się, że agresywne zwierzę nie tylko zaatakowało członków rodziny, ale również uniemożliwiało dostęp do mieszkania ratownikom medycznym. Pies bronił wejścia, co w ocenie funkcjonariuszy stanowiło realne zagrożenie życia i zdrowia ofiar.
- Po godzinie 16:00 zostaliśmy powiadomieni przez centrum powiadamiania ratunkowego o ataku psa na domowników, w jednym z mieszkań w centrum Włocławka. Z relacji przekazanej policjantom wynikało, że pies zaatakował dziecko, a ojciec broniąc je również został zaatakowany. W konsekwencji mężczyzna wypchnął agresywnego psa na klatkę schodową
– relacjonuje mł. asp. Tomasz Tomaszewski z Zespołu Komunikacji Społecznej KMP we Włocławku.
Okazuje się, że agresywne zwierzę nie tylko zaatakowało członków rodziny, ale również uniemożliwiało dostęp do mieszkania ratownikom medycznym. Pies bronił wejścia, co w ocenie funkcjonariuszy stanowiło realne zagrożenie życia i zdrowia ofiar.
Jak informuje policja, funkcjonariusze najpierw próbowali obezwładnić zwierzę paralizatorem. Niestety – bezskutecznie. Pies pozostał agresywny i wciąż blokował dostęp do poszkodowanych. W tej sytuacji policjanci byli zmuszeni użyć broni służbowej, by umożliwić wejście ratownikom medycznym.
- Policjanci w pierwszej fazie użyli wobec psa tasera, co nie spowodowało uspokojenia się zwierzęcia. Pies przez cały czas uniemożliwiał ratownikom udzielenie pomocy i był agresywny. Policjanci byli zmuszeni, chcąc umożliwić wejście do mieszkania, uśmiercić zwierzę wykorzystując broń
– informuje mł. asp. Tomaszewski.
Dopiero po oddaniu strzałów załoga pogotowia mogła wejść do mieszkania i udzielić pomocy pogryzionym osobom.
Zgodnie z informacjami ze szpitala, poszkodowani nie odnieśli obrażeń zagrażających życiu. Truchło psa zostało zabezpieczone do dalszych badań. Policja prowadzi postępowanie, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tego niebezpiecznego zdarzenia.
- W sprawie prowadzone są czynności, które pozwolą ustalić dokładne okoliczności zdarzenia – podsumowuje przedstawiciel włocławskiej komendy.
Rodzina twierdzi, że zwierzę wcześniej nie przejawiało agresji. Jak ustaliliśmy wcześniej nieoficjalnie, możliwą przyczyną nagłego ataku mógł być udar cieplny wywołany przebywaniem na słońcu. Sekcja zwłok ma pomóc w potwierdzeniu tej hipotezy.
Po prostu 13:33, 16.07.2025
Western! 🤠🤠🤠 Co za dramatyzm opisu! Zwłaszcza te powtórzeni ciągłe! 🤣🤣🤣
Na prawdę? 13:47, 16.07.2025
Ta historia z wypchnięciem psa na klatkę schodową to tak aby łatwiej było uzasadnić użycie broni, że niby nikt nie był narażony na postrzelenie? Tak tylko dumam, może rzeczywiście było jak w opisie? 🙄🙄🙄
🤣14:05, 16.07.2025
To pisał grafoman z początkami analfabetyzmu ???
Odp15:10, 16.07.2025
Zatrudnij się i pokaż jak się pisze, anonimie z kompleksami.
Re odp16:44, 16.07.2025
Nie stać portalu na zatrudnienie mnie, a w dzisiejszych czasach umiejętność pisania poprawnie w języku polskim jest bezcenna 🤣🤣🤣🤣
Jaka rasa psów!? To 14:13, 16.07.2025
Jaka rasa psów?
Zakaz! 19:07, 16.07.2025
Już wczoraj próbowałem uzyskać odpowiedź na to pytanie ale jak widać chyba jest to ściśle tajne i nie możemy wiedzieć jaki rodzaj kundla ma taki potencjał? Pewnie okrzyknięto by to swoistego rodzaju dyskryminacją konkretnej rasy, związek kynologiczny zabronił, wszak wszystkie pieseczki są kochane i nie gryzą. 🤣🤣🤣
abca15:08, 16.07.2025
Czytam drugi artykuł na temat tego tragicznego zdarzenia, ale ani w pierwszym , ani w tym, nie ma wzmianki, jakiej rasy był to pies. A to jest bardzo istotna informacja.
Zzz16:08, 16.07.2025
Rasa psa to pitbull
KARoli18:53, 27.07.2025
Mylisz się, nie jest to istotne jaka jest to rasa psa. Pies to pies, każdy może zaatakować, zwłaszcza, jeśli cierpi. Każdy pies ma inną psychikę, ten najwidoczniej nie miał najsilniejszej, stracił nad sobą panowanie. Wina nie leży po żadnej stronie. Nie po stronie rasy, samego psa, właściciela czy dziecka. Stało się coś, czego nikt nie mógł przewidzieć. Przestańcie szukać powodów do dram, wystarczający dramat przeżyła ta rodzina i zwierzę. Nauczcie się, że nigdy nie mamy pełnej kontroli nad zwierzęciem, jest to niemożliwe. To jaka to była rasa jest ci tylko potrzebne do szerzenia nienawiści wśród danej rasy. Dlatego nie podają w artykule tej informacji. Jest ona kompletnie nieistotna, a jedynie co by zmieniła, to spojrzenie na całą rasę, nie na tego psa, na tych ludzi czy cokolwiek. Jesteście *%#)!& jeśli myślicie, że rasa ma znaczenie.
Pozostałe komentarze
Edward13:51, 16.07.2025
Trzeba sprawdzić czy alkoholu psu nie podawali mój owczarek niemiecki Klaus von Stauffenberg po pigwówce też zmienia się w dzikusa
Taylor15:57, 16.07.2025
Zastanawiam się po co tak się pocisz klikając w literki i wypisując te swoje wypociny. Dla mnie to szkoda byłoby czasu i energii.
halo14:17, 16.07.2025
podobno ratlerek
Xdd14:40, 16.07.2025
Co za ludzie piszą te teksty dwa razy powtarzają to samo,pora wrócić do szkoly
Włocławianka 5546814:55, 16.07.2025
Czegoś tu nie rozumiem. Pies pogryzł dziecko i ojca, a stał się gwiazdą tego artykułu. Pies miał 12 lat czyli był w tej rodzinie pierwszy, później przyszło dziecko i pies nie chowany z dziećmi jest zazdrosny o inne bliskie relacje. Ile by musiał być na słońcu, żeby dostać udaru. Ja miałam psa, który ciągle leżał na słońcu-sam się tam pchał i jeszcze był czarny i mały, nigdy nie miał udaru. Według mnie policjant dobrze zrobił, bo mogłoby dojść do jeszcze większej tragedii.
kynolog15:41, 16.07.2025
A może pies chciał tylko się bawić i nie zdążył bo mu brutalnie przerwano
Huba15:59, 16.07.2025
Zastanów się co piszesz, bo niewiadomo czy śmiać się czy płakać.
Rakarz15:42, 16.07.2025
To podobno był AMSTAF
Biegły - niewydolnoś15:45, 16.07.2025
Ludzie jak to jest? Paralizatory działają na ludzi - przykładem jest zamordowany (niewydolność krążeniowo-oddechowa w delirium na maxa... ) Ś.P. Stachowiak, a na agresywne kundle już nie działają? To ci dopiero heca.
Adixxx15:58, 16.07.2025
I tak bywa……
Magda745815:57, 16.07.2025
Nawet najspokojniejszy pies może zaatakować, bo coś mu odbije.
Sąsiedzi dużo widzą16:10, 16.07.2025
Ktoś gdzieś w komentarzach pisał, z ludzi ,którzy znali tę rodzinę ,ze pies notorycznie był kopany,przez wlasciciela.
Pytam ,czy to prawda??
Bo jesli tak ,to wszystko jasne.
Może dziecko też psa drażniło?
Sąsiadka 213:19, 18.07.2025
Mieszkam obok i nigdy nie słyszałam zeby pies ujadał całe dnie za drzwiami byłam zdziwiona jak się wprowadziłam rok temu że w tym mieszkaniu wogole jest pies gdy mijaliśmy się na klatce z właścicielem. Pies był przyjazny cieszył się na każdego mieszkam drzwi obok i nie słyszałam. Nigdy aby nawet ktoś na niego krzyczał a to siadiadce przeszkadzało że pies robi siku na trawnik i chciała go truć sama słyszałam jak z drugą rozmawiała że trzeba te psy podtruć bo szczaja po trawnikach
Wiesio16:38, 16.07.2025
Ciekawe jakby jakaś starsza pani akurat przechodziła po klatce i nagle z mieszkania wypada agresywny pies
Re wloclawianka16:47, 16.07.2025
Gwiazdą tego artykułu to jest Autor
12 lat 17:45, 16.07.2025
To jak dla człowieka "Senior".
Zalecenia18:38, 16.07.2025
dd po tym wypoconym artykule to już może pisać ulotki do leków psychotropowych
Ludek 20:50, 16.07.2025
Gdzie te nowe informacje? Napisaliście to samo, co w poprzednim artykule. Nawet rasy psa nie podaliście.
ralf22:06, 16.07.2025
Ja mam też amstafa i wszyscy patrzą jak z nim idę na spacer i mi zazdroszczą prostaki
Manx05:38, 17.07.2025
Właściciele agresywnych psów powinni wpłacać kaucje minimum 300.000 zł a konto leczenia ewentualnych ofiar plus obowiązkowo OC. Może wtedy durnie się zastanowią czy kochają pieski co nigdy nie gryzą i są takie łagodne.
KARoli19:00, 27.07.2025
Durniem to ty jesteś, jeśli myślisz, że rasa ma znaczenie XDDD
Za więcej ataków odpowiadają psy typu Lablador, Owczarek Niemiecki, Golden Retriever itp., niż te "przerażające i groźne potwory" molosy 🙄
pytanie 08:40, 17.07.2025
Czy ojciec i dziecko i policjant już zostali ukarani ? Nie ? Co nato aktywiści liżący się z psami i kotami ? Jeszcze nie protestują ?
NIEWYSPANY09:30, 17.07.2025
Patologia = patologiczne psy.
Inna22:05, 17.07.2025
Przecież pies jak było sie za drzwiami i domowników nie było to ujadał jakby miał kogoś zjeść. Spokojny pies hihi, po sasiadach niech się przejdą i popytają.
Sąsiadka 13:15, 18.07.2025
Mieszkam obok i nigdy nie słyszałam zeby pies ujadał całe dnie za drzwiami byłam zdziwiona jak się wprowadziłam rok temu że w tym mieszkaniu wogole jest pies gdy mijaliśmy się na klatce z właścicielem. Pies był przyjazny cieszył się na każdego mieszkam drzwi obok i nie słyszałam. Nigdy aby nawet ktoś na niego krzyczał
gh14:36, 20.07.2025
Żeby jeszcze kogoś przypadkowego zaatakował, czego nie rozumiesz?! xD
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz