Fot. KMP we Włocławku/AI
Włocławska policja znów rozprawiła się z kierowcami, którzy zignorowali przepisy i pędzili po mieście jak po autostradzie.
Włocławscy policjanci ruchu drogowego w miniony weekend (31 października – 2 listopada) zatrzymali trzy prawa jazdy kierowcom, którzy w rażący sposób przekroczyli dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym.
Nadmierna prędkość to jedna z głównych przyczyn wypadków komunikacyjnych, często tych najtragiczniejszych w skutkach. Dlatego też policjanci włocławskiej drogówki każdego dnia kontrolują, czy kierowcy nie jadą zbyt szybko i konsekwentnie eliminują z dróg piratów drogowych
– informuje mł. asp. Tomasz Tomaszewski z Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.
Jak przekazuje policja, do wykroczeń doszło w Siutkówku oraz na drodze krajowej nr 91 przebiegającej przez Włocławek. Wszyscy zatrzymani kierowcy przekroczyli prędkość o ponad 50 km/h.
Niechlubnym rekordzistą okazał się 27-letni mieszkaniec Płocka, która na ul. Toruńskiej we Włocławku jechała 136 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 70 km/h.
Za zlekceważenie obowiązującej „siedemdziesiątki” funkcjonariusze nałożyli na kierującego mandat karny w wysokości 2 000 złotych i zatrzymali prawo jazdy na trzy miesiące
– dodaje mł. asp. Tomaszewski.
Funkcjonariusze zapowiadają, że kontrole prędkości będą kontynuowane – szczególnie na głównych ulicach Włocławka i drogach wylotowych.
– Każdy, kto wsiada za kierownicę, powinien pamiętać, że nadmierna prędkość nie tylko łamie prawo, ale przede wszystkim zagraża życiu i zdrowiu innych uczestników ruchu – podkreśla Tomaszewski.
Policjanci przypominają, że kilka minut szybciej na miejscu nigdy nie jest warte ryzyka utraty prawa jazdy, wysokiego mandatu czy – co gorsza – ludzkiego życia.