Na osiedlu Kazimierza Wielkiego błąka się pies. Mieszkańcy mówią o atakach na inne zwierzęta, ale i... ludzi.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"white"}
Na włocławskim osiedlu Kazimierza Wielkiego od co najmniej dwóch tygodni, według relacji mieszkańców, błąka się pies w typie owczarka niemieckiego. Zwierzę widziane było w różnych częściach miasta – w rejonie ulic Zagajewskiego i Celulozowej, na Płockiej, przy torach, a nawet kilkanaście dni temu w okolicach Topolowej. Wiele osób zwraca uwagę, że zwierzę ma czarną obrożę, co sugeruje, że mogło komuś uciec.
Sprawę zgłosił redakcji DDWłocławek zaniepokojony mieszkaniec Włocławka, przesyłając nam zdjęcie z miejsca interwencji.
Mieszkańcy Włocławka uważajcie na psa wilczura, który wałęsa się w okolicy osiedla Kazimierza Wielkiego i atakuje mieszkańców spacerujących z psami.
– napisał z prośbą o nagłośnienie.
Opis tej sytuacji trafił również na jedną z internetowych lokalnych grup mieszkańców Włocławka. Pod postem wybuchła dyskusja – emocjonalna, pełna obaw, ale też współczucia wobec psa. Niektórzy piszą, że zwierzę próbowało podejść do ludzi, inni że reagowało nerwowo. Jedna z osób opisywała, że kiedy spróbowała wyciągnąć rękę, pies „rzucił się” i dlatego zawiadomiła straż miejską
No właśnie teraz był na Płockiej, chciałam go pogłaskać to by się rzucił, zadzwoniłam na Straż Miejską
– relacjonuje jedna z mieszkanek.
Wielu internautów przekonuje, że pies może być po prostu przerażony – prawdopodobnie uciekł podczas huku petard albo został porzucony. Z komentarzy wynika też, że to właśnie mieszkańcy pierwsi próbują zrozumieć sytuację i szukać źródła problemu, m.in. pytając, czy zwierzę nie mieszkało przy jednej z pobliskich ulic i czy nie ma właściciela, który puszcza je samopas.
Pojawiają się również relacje osób, które broniąc swoich psów, same doznały obrażeń. Emocje dodatkowo podnosi poczucie, że pies od tygodni przemieszcza się po mieście, a problem pozostaje bez rozwiązania.
Jedna z osób opisywała, że w wyniku jednego ze zdarzeń ucierpiały dwie kobiety.
Bardziej interesujące jest to, że mieszkańcy słysząc dwie piszczące i wołające o pomoc kobiety (z czego jedna została przez psa przewrócona i ciągnięta za kaptur), po prostu stali w oknach i gapili się jak na jakiś serial na tv. Gdyby nie to, że ktoś inny zadzwonił na straż i to że sąsiad jednej z kobiet wybiegł z kijem od szczotki, nie wiadomo jakby się to skończyło.
Część mieszkańców mocno krytykuje sposób działania straży miejskiej podczas opisanej interwencji – twierdząc, że funkcjonariusze nie byli przygotowani, użyli gazu, a psa i tak nie zabezpieczono. Wśród komentarzy pojawiało się również oczekiwanie, że w takiej sytuacji powinien zostać wezwany lekarz weterynarii lub osoba z uprawnieniami do odłowu zwierząt.
Z drugiej strony, znajdują się głosy bardziej stonowane – wskazujące, że w internecie łatwo eskalować ocenę, a nie każdy wpis musi w pełni odzwierciedlać przebieg zdarzenia. Wskazywano także, że być może pies jest chory, wystraszony lub zdezorientowany, co mogło spowodować agresywne reakcje.

::addons{"type":"only-with-us", "color":"white"}
Po naszym zapytaniu do Straży Miejskiej otrzymaliśmy informację dotyczącą interwencji na osiedlu Kazimierza Wielkiego. Ze zgłoszenia wynikało, że pies miał atakować inne psy i krążyć między blokami przy ul. Celulozowej. Funkcjonariusze potwierdzili, że zgłoszenie wpłynęło we wtorek, 30 grudnia, około godz. 21:15, a patrol rozpoczął poszukiwania kilkanaście minut później – w rejonie bloków 11, 15A i 19B. Próba odłowienia psa nie powiodła się, a pracownik schroniska nie mógł pojawić się na miejscu.
Strażnicy podjęli próbę ustalenia właściciela zwierzęcia. Jak przekazano, pies może pochodzić z jednej z firm przy ulicy Płockiej. Zlokalizowano osobę powiązaną z przedsiębiorstwem i przekazano jej informacje o sytuacji.
Strażnicy ustalili, że pies prawdopodobnie pochodzi z jednej z firm przy ulicy Płockiej. (…) Patrolowali później jeszcze około 23:00 ten sam rejon i już tego psa tam nie stwierdzili. Czyli być może to działanie dało pozytywny efekt
– informuje Dariusz Rębiałkowski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej we Włocławku.
Wiadomo, że Straż Miejska prowadziła działania w rejonie zgłoszeń, podjęła próbę odłowienia psa oraz – jak przekazał rzecznik – dotarła do osoby powiązanej z firmą, z której zwierzę mogło pochodzić. Może to oznaczać, że interwencja przyniosła efekt i zwierzę wróciło pod opiekę.
Nie ma jednak pewności, w jakim stanie jest pies ani czy na pewno znajduje się w bezpiecznym miejscu. Dlatego – dla dobra ludzi i samego zwierzęcia – prosimy mieszkańców o zachowanie ostrożności. Nie należy podejmować prób samodzielnego odławiania psa, a każdy sygnał należy kierować do Straży Miejskiej.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
13 0
Wczoraj godzina 21 Płocka koło straży pożarnej. Błąkał się od bramy do bramy. Skoczył na męża i warczał . Ogólnie nie agresywny tylko w momencie dotyku staje się agresywny może chory.
1 6
Może za dużo wziął ?
2 5
Pić alkohol też trzeba umieć !
11 2
W poniedziałek 30 to jest ciekawe
14 2
Bezradnosc sluzb !!!!!...straszne ....pies potrzebuje pomocy .Pewnie ktos porzucil zagubiony glodny przerazony Nie mozna psa odlowic i zabrac do schroniska? A tej nocy problem sie nie rozwiaze bo zacznie sie strzelanina glupole beda sie cieszyc z fajerwerkow Kiedy ta glupota sie skonczy? na pewno nie predko. Inne miasta potrafią naszemu grajdolowi to nie grozi a co tam cierpienie zwierzat najwazniejsze ze sobie postrzelaja
14 2
to straż wiejska musiała po to wjechać centralnie na trawnik ??? to już chyba parodia to co robią, zawsze czasu nie mają a śpią po kątach zwłaszcza przy chemiku na bulwarach !!!!
6 0
To jest prawda straż miejska nic nie robi trzeba tą formację zlikwidować a szczególnie Pana który odbiera zgłoszenia bardzo nie uprzejmy gość
4 2
Masz rację ale w to miejsce POwołać ORMO-wców, wtedy będzie ekologicznie jak za komuny bo POlicja zrezygnuje z jeżdżenia samochodami i zaoszczędzi się na paliwie.-
Pozostałe komentarze
7 36
I taki powinien być pies - ostry i agresywny👍👍👍 A nie jak psiecko lewaka co na tupnięcie pod stół spyerdala
4 22
POdejrzewać można że była krnąbrna .
4 36
Schwytać psisko, przywiązać puszkę do ogona i puścić jak Pendolino to dopiero by się zatrzymał w Krakowie u smoka.
2 5
Albo w Białymstoku
6 1
ciebie przywiązac !!!!!!
9 12
“Emocjonalna, pełna obaw wobec psa dyskusja” i jak zaatakował ludzi to stali i się patrzyli bez reakcji albo jeszcze nagrywali…
I oczywiście temat petard…
Teraz najważniejsze są psy
8 9
No nikt pieska nie przygarnie 🤣🤣🤣🤣🤣
8 11
,,Gó...no artykuł'' zamiast artykułu o kłamstwach wyborczych pana kierownika miejskiej stacji paliw .... koniec roku a partyjny POrtal za pieniądze podatników wypisuje bzdury chyba na żądanie sponsora z komitetu PZPR Zielony rynek 11/13 ?
0 3
Łbie potłuczony -
ja ciebie bym sztywno unieruchomił pod stalaktytem i niech by kropla po kropli spadała ci na łeb.
Po pewnym czasie kropla po kropli sprawia ból. Po dłuższym czasie, te krople robią dziurę we łbie.
Lala20
3 8
Jak KO-jarzę to on zawsze jest taki nerwowy PO świętach i przed sylwestrem .
6 2
Brawo dla tego pana,za odwagę a do tego w stylowym szlafroku ,,,Gratki
2 4
Zasłużył żeby otrzymać czerwone serduszko❤️bo psu zmiękła rura jak zobaczył stylowy szlafrok i pewnie w laczkach
2 0
Myślałem że to nasz najsławniejszy pan niebieska karta
2 0
Coraz bardziej szokujące dd. Cytat : pies w typie ... - świetnie wybrzmiewa.
1 1
Pies też ma prawo do zdenerwowania jak jego "pan" nie zachowa należytej staranności na spacerze.
5 1
Straż miejska jest w ogóle nie służąca ludziom. Kiedy się informuje o jakimś problemie/zajście zawsze przyjadą po godz. zgłoszenia interwencji. Beznadzieja ((((((
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz