W czasie, gdy państwo zaostrza przepisy wobec brawurowej jazdy, pod Włocławkiem rodzi się oddolna inicjatywa. Młody mechanik z pasji stworzył pierwszy, skromny tor do driftu i jazdy sportowej – i chce go rozwijać z pomocą ludzi, którym motoryzacja nie jest obojętna.
Paweł, młody mechanik spod Włocławka, postanowił zrobić coś, czego w regionie zwyczajnie brakuje. Zamiast kolejnych „spotów” na parkingach czy nielegalnych prób jazdy bokiem na drogach publicznych, stworzył miejsce, gdzie można legalnie poćwiczyć jazdę i sprawdzić swoje umiejętności – bez łamania przepisów i bez narażania innych.
Jak sam podkreśla, pomysł narodził się z obserwacji. Młodzi kierowcy interesujący się sportową jazdą nie mają gdzie się rozwijać, a efektem są niebezpieczne sytuacje na ulicach. Tor ma być alternatywą – miejscem do nauki, zabawy i pasji, ale w kontrolowanych warunkach.
Na razie tor ma formę piaszczystej pętli o wymiarach około 20 na 200 metrów. To niewiele, ale wystarczająco, by ćwiczyć podstawy jazdy, panowanie nad autem i kontrolę poślizgu. Lokalizacja znajduje się w pobliżu Czerniewic, około 20 kilometrów od Włocławka, z dala od zabudowań i dróg publicznych.
Co ważne – wjazd i jazda są całkowicie darmowe. Projekt nie jest nastawiony na zysk, a na stworzenie miejsca z dobrą atmosferą, wzajemnym szacunkiem.

Aby tor mógł się rozwijać, uruchomiona została zbiórka środków. Pieniądze mają być przeznaczane wyłącznie na konkretne cele: wyrównanie nawierzchni, tworzenie nowych sekcji, oznaczenia oraz podstawowe zabezpieczenia. Autor inicjatywy zapowiada, że wszystkie postępy będą na bieżąco pokazywane – tak, by każdy wspierający wiedział, na co poszły środki.
To nie jest komercyjny projekt ani tor „na bilety”. To inicjatywa tworzona oddolnie, przez ludzi z pasją, dla ludzi z pasją.
To wszystko dzieje się w bardzo konkretnym momencie. Nowe przepisy dotyczące brawurowej jazdy i driftu wchodzą w życie 29 marca 2026 roku, czyli trzy miesiące po publikacji ustawy w Dzienniku Ustaw. Od tego dnia celowe wprowadzanie auta w poślizg na drodze publicznej będzie traktowane jako osobne wykroczenie. Za sam drift mandat wyniesie co najmniej 1500 zł, a jeśli stwarza zagrożenie w ruchu drogowym – minimum 2500 zł, przy czym górna granica kary może sięgnąć 5000 zł.
Dodatkowo tamowanie ruchu przestaje być „tanim wykroczeniem” – zamiast dawnych 500 zł sąd będzie mógł nałożyć pełną grzywnę oraz dodatkową nawiązkę do 1500 zł. W praktyce oznacza to, że zabawa w poślizgi na ulicy, parkingu czy rondzie po tej dacie może skończyć się kilkutysięcznym mandatem, punktami karnymi i sprawą w sądzie.
W tej sytuacji legalny tor poza drogą publiczną przestaje być fanaberią, a staje się realną alternatywą.
Miłośników motoryzacji we Włocławku i okolicach nie brakuje. Widać to po zlotach, spotkaniach i aktywności w mediach społecznościowych. Oddolna inicjatywa Pawła ma szansę stać się miejscem, które tę społeczność zintegruje – wokół legalnej, bezpiecznej i odpowiedzialnej jazdy.
Autor projektu zaprasza wszystkich zainteresowanych do kontaktu i wsparcia inicjatywy. Jak podkreśla, razem można stworzyć coś, czego w regionie po prostu nie było.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
27 23
Drift to rozrywka dla patusów i wszelakich ameb umysłowych. Jak się komuś coś stanie, to właściciel tego toru będzie nieciekawie. Druga rzecz, to mieszkańcy okolicznych domów nie będą zadowoleni słysząc ryk silników i pisk opon.
2 13
Mówi to osoba która z kierownicą ma mało wspólnego lub sama nie ma za dużo szarych komórek . Jakby co to proponuję najpierw nauczyć się poprawnie pisać.
3 1
Rzeczywiście jesteś amebą. Cztery błędy w dwóch zdaniach i ty pouczasz innych na temat pisowni? XD
16 7
Dobrze dobrze trzeba walczyć z uciśnieniem i zakazami wprowadzanymi przez władzę bo najpierw każą ci się podporządkować w imię bezpieczeństwa a potem zabiorą wolność w imię porządku
19 11
Brawo dla gościa! 👏👏👏
Jak widać, można coś zrobić.
Szacunek 👍
Pozostałe komentarze
9 17
Żeby to było skuteczne powinni podnieść jeszcze wysokości mandatów
6 6
Tor fajna inicjatywa ale może nie pomóc na sposób jazdy nie tylko młodych osób, zaostrzanie kar chyba za małe:P
0 1
testts
2 6
Brawo dla gościa
0 7
Może miasto znajdzie kawałek miejsca
2 1
na dobro publiczne brakuje kasy, a dorabiac bykow leserow spiacych na kasie?
9 3
Sąsiedzi na pewno są bardzo zadowoleni
9 2
współczuję sąsiadom, ryk silników niesie się daleko
2 5
czyli presja i wyzsze kary maja sens, bo dobroci sie nie da. Aczkolwiek wspolczuje komus kto wyprowadzil sie na wies i bedzie sluchal tego ryku. No ale na to juz sa inne przepisy, wiec warto wykrecic 997.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz