Z inicjatywy marszałka Piotra Całbeckiego rusza projekt mający na celu zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców regionu w sezonie grzewczym. - W ramach tego działania zakupimy i przekażemy mieszkańcom bezpłatne czujniki dymu i czadu - zapowiada Urząd Marszałkowski.
Celem prowadzonej akcji jest nie tylko wyposażenie mieszkańców w te niejednokrotnie ratujące zdrowie i życie urządzenia, ale także zwiększenie świadomość zagrożeń i zachęcenie do dbania o bezpieczeństwo w domach, szczególnie w sezonie grzewczym, kiedy ryzyko zatrucia tlenkiem węgla i pożarów wzrasta
- podkreśla marszałek Piotr Całbecki.
Jak będzie wyglądała organizacja całej akcji i skąd Toruń będzie wiedział, ile czujników jest potrzebnych? Kluczową rolę odegrają samorządy gminne, które posiadają szczegółowe informacje o źródłach ogrzewania w poszczególnych budynkach. To na ich podstawie zostanie określone realne zapotrzebowanie na czujniki w całym regionie.
W komunikacie przekazano, że pierwsze działania już się rozpoczęły:
– Pierwszym etapem przedsięwzięcia jest ustalenie liczby gospodarstw, w których potrzebne są czujniki. W tym celu, działające w imieniu samorządu województwa Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenie Samorządowe Salutaris zwróciło się do samorządów gmin, które dysponują danymi o źródłach ogrzewania wszystkich budynków na swoim terenie, z prośbą o określenie zapotrzebowania na czujniki. Po otrzymaniu tych danych niezwłocznie przystąpimy do wyszacowania potrzeb zakupu tego urządzenia, które może uratować życie. A potem najszybciej – za pośrednictwem gmin – przekażemy mieszkańcom regionu
– poinformowano w komunikacie.
Beneficjentem projektu będzie marszałkowski Regionalny Ośrodek Zrównoważonego Rozwoju w Przysieku. Działania będą realizowane przy wsparciu Departamentu Bezpieczeństwa i Budowania Odporności Społecznej Urzędu Marszałkowskiego, Departamentu Wdrażania Funduszy Europejskich dla Kujaw i Pomorza Urzędu oraz Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia Samorządowego Salutaris.
Warto przypomnieć, że w połowie stycznia 2026 roku w województwie kujawsko-pomorskim doszło do dwóch tragedii związanych z zatruciem tlenkiem węgla. 15 stycznia w Chełmnie służby odnalazły w jednym z mieszkań ciała matki i trójki jej dzieci. W lokalu stwierdzono bardzo wysokie stężenie czadu, a wszystko wskazywało na zatrucie tlenkiem węgla.
Kilka dni później, 18 stycznia, do kolejnego tragicznego zdarzenia doszło w gminie Kowal, w miejscowości Przydatki Gołaszewskie. W domu jednorodzinnym znaleziono ciała dwóch kobiet – matki i jej dorosłej córki. Również w tym przypadku służby brały pod uwagę zatrucie tlenkiem węgla jako najbardziej prawdopodobną przyczynę śmierci.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
12 0
dobry pomysł popieram lepszy niż te broszury za 45 baniek
5 0
Broszura była super. W razie zagrożenia masz sp..... uciekać. A gdzie to już twoje zmartwienie.
11 0
Zanim to sfinalizuja będzie wiosna i palenie w piecach się skończy a temat przyschnie.
Do następnego razu.
4 0
Nie przyschnie. Machina ruszyła. Urzędnicy będą mieli zajęcie a ktoś musi zarobić.
Pozostałe komentarze
5 0
SPOko sPOko , kolesie pana Całbeckiego już zacierają rączki , bo w tym partyjnym systemie nik z POza ....nie dostanie kontraktu na te czujniki ...
2 0
Też wam to obiecają jak 100 bajerów i co ferajna ùsmiechajcie się?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz