Przed nami wielkie lekkoatletyczne święto w regionie. W Toruniu wystartuje zawodniczka, którą dobrze znają Włocławianie.
W Kujawsko-Pomorskiem rusza jedna z najważniejszych imprez lekkoatletycznych tego sezonu.
Od piątku do niedzieli (20-22.03) w Toruniu odbędą się Halowe mistrzostwa świata w lekkiej atletyce Kujawy Pomorze 26.
Na starcie zobaczymy także Klaudię Kazimierską – zawodniczkę z Włocławka, która będzie reprezentować nie tylko kraj, ale i swoje rodzinne miasto.
Halowe Mistrzostwa Świata to wydarzenie, które przyciąga najlepszych lekkoatletów z całego świata. Tym razem centrum rywalizacji będzie Toruń, a więc region dobrze znany kibicom z Włocławka.
Wśród reprezentantów Polski znalazła się Klaudia Kazimierska, na co dzień związana z LKS Vectra Włocławek. To kolejny ważny start w jej karierze, która w ostatnich latach nabrała dużego tempa.
We wtorek (17 marca) zawodniczka pojawiła się na stadionie OSiR we Włocławku. Spotkała się z trenerami oraz władzami miasta. Była też okazja do symbolicznego wsparcia przed startem – prezydent wręczył jej pamiątkowy fajansowy upominek.
W swojej wypowiedzi nawiązał do legendarnej polskiej biegaczki Lidii Chojeckiej, której rekordy przez lata pozostawały nieosiągalne.
Wiele osób się oczywiście starało. W końcu musiała to wziąć Klaudia, nasza tutaj z Włocławka biegaczka we własne ręce, a właściwie we własne nogi i serce przede wszystkim płuca i tak dalej. I te dwa rekordy zostały pobite całkiem niedawno, więc to jest świetny prognostyk na to, żeby w zbliżających się halowych mistrzostwach świata, które w naszym województwie kujawsko-pomorskim już niedługo się odbędą, żeby ten złoty medal był albo przynajmniej rekord, kolejny rekord Polski.
– mówi Krzysztof Kukucki, prezydent Włocławka.
– My jesteśmy dumni z Klaudii, a Klaudia jest dumna z Włocławka, więc tu wszystko fantastycznie działa – dodał.
Klaudia Kazimierska to dziś 24-letnia biegaczka, która ma za sobą starty na absolutnie najwyższym poziomie.
W 2024 roku wystąpiła w finale biegu na 1500 metrów podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu – co samo w sobie było ogromnym osiągnięciem.
Finał należał do jednych z najmocniejszych w historii tej konkurencji. Tempo było zabójcze, na starcie stanęły najlepsze zawodniczki świata, a w trakcie biegu padł rekord olimpijski. Kazimierska finiszowała na 10. miejscu.
Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w Tokio, zajęła 7. miejsce, co tylko umocniło jej pozycję wśród najlepszych średniodystansowców globu.
Do tego dochodzą świeże wyniki z hali – w tym sezonie pobiła rekordy Polski na 1500 metrów i na milę, które przez ponad dwie dekady należały do Lidii Chojeckiej.
W tym sezonie wszystko było podporządkowane jednemu startowi. Jak zdradziła w środę w rozmowie z PAP, przygotowania prowadziła w Stanach Zjednoczonych, gdzie na co dzień trenuje.
– Dostałam zgodę Polskiego Związku Lekkiej Atletyki na to, aby nie startować w halowych mistrzostwach Polski, więc przygotowywałam się do HMŚ w Stanach Zjednoczonych. To było dla mnie ułatwienie, że mogłam się przygotowywać do głównej imprezy w moim sprawdzonym systemie, w którym jestem przez cały rok, z moim trenerem i moją grupą.
Kazimierska podkreśla, że w tym roku postawiła na jakość, a nie liczbę startów.
– Miałam start kontrolny na 800 m, który wypadł dobrze i dał nam dużo informacji. Obraliśmy kierunek Toruń i przygotowywałam się typowo pod te mistrzostwa świata. Startów w tym sezonie było mało do tej pory, bo tylko trzy, ale dwa z rekordami kraju. Postawiliśmy więc nie na ilość, ale na jakość.
Zawodniczka nie ukrywa swoich ambicji. W rozmowie z PAP jasno wskazała, że celuje wysoko, a układ sił w tym sezonie może jej sprzyjać.
– Na mistrzostwach biegi zawsze mogą być różne, taktyczne. Jeżeli będzie szybki bieg, to jestem gotowa na połamanie granicy 4.00, czego w Polsce nikt jeszcze nie dokonał. To jeden z moich celów. Chcę się piąć w górę. Rok temu na mistrzostwach świata w Tokio było siódme miejsce. Coraz bliżej jestem pierwszej trójki. Na linii startu każdy jest równy i sądzę, że o medalach śmiało mogę marzyć. Czołówka w tym roku jest wyrównana, więc każdy jest równy i każdy ma szansę.
Choć na co dzień mieszka i trenuje w USA, przed startem znalazła chwilę, by wrócić do domu.
– Przepakowałam walizki w domu. Mogłam chwilę czasu pobyć z rodzicami. Dwa treningi u siebie we Włocławku, mama zrobiła obiad, porozmawialiśmy i w drogę do Torunia.
Teraz przed nią start w Halowych Mistrzostwach Świata w Toruniu.
Wśród 32 reprezentantów Polski to właśnie biegaczka z Włocławka będzie jedną z tych, na które kibice będą patrzeć szczególnie uważnie.
3 5
Opamiętania, nie dmuchajcie w pusty balon przed zawodami.
5 12
Gratulacje dla Klaudii - przykre tylko że na rozwój sportu też zaczyna brakować pieniędzy , Niedawno PO zimowej olimpiadzie jak informowały media zaistniały problemy z pieniędzmi na nagrody dla zwycięzców olimpijskich.
1 2
W tym temacie porozmawiaj z pisuarem, prezesem '' P.K.OL., piesiewiczem '' uczciwym człowiekiem ''.
Lala20
do Sport
2 2
Że ten klub dba głownie o własne interesy a nie o zdrowie młodocianych zawodników ?
3 1
Nie prawda, klub nie dba o własne interesy
0 0
Żeby tylko z flagą biało czerwoną biegała ,nie tak jak marszałek z SLD .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz