Na zajezdni MPK we Włocławku zamontowano już 16 nowych stacji ładowania autobusów elektrycznych. To ważny etap dużej inwestycji, bo jeszcze w tym roku do miasta ma trafić nawet 20 kolejnych autobusów, w tym 2 przegubowe.
Włocławek zrobił kolejny krok w stronę rozwoju bezemisyjnej komunikacji miejskiej. Na zajezdni MPK zamontowano 16 nowych stacji ładowania autobusów elektrycznych. Dostarczyła je gdyńska spółka AREX, która wcześniej podpisała z miastem umowę na dostawę, instalację i uruchomienie całej infrastruktury.
Chodzi o ładowarki zajezdniowe DCX. Do Włocławka trafiło 12 urządzeń o mocy 120 kW oraz 4 o mocy 90 kW. To szybkie stacje ładowania prądem stałym, przygotowane do codziennej obsługi miejskiego taboru. Jak podkreślano już przy podpisaniu umowy, oferta AREX została wybrana jako najkorzystniejsza w postępowaniu, a o wyborze decydowały przede wszystkim cena i długość gwarancji. Kontrakt opiewał na kwotę 2 386 200 zł.
To nie jest drobny dodatek do istniejącej floty, ale solidne zaplecze techniczne pod dużo większą zmianę, która rozegra się we Włocławku w najbliższych miesiącach.
Zamontowane we Włocławku stacje AREX DCX to rozwiązania zaprojektowane i produkowane w Polsce. Producent podkreślał, że wszystkie kluczowe komponenty – od mechaniki, przez elektrykę i elektronikę, po oprogramowanie – powstają w kraju. Dla miasta i przewoźnika ma to znaczenie nie tylko wizerunkowe, ale też praktyczne, bo chodzi o łatwiejszy serwis, szybszą reakcję na zgłoszenia i większą kontrolę nad eksploatacją urządzeń.
Każda z ładowarek wyposażona jest w 10-calowy wyświetlacz, który ma ułatwiać obsługę. Istotna jest też gwarancja. W przypadku włocławskiej inwestycji wynosi ona aż 7 lat, co należy do najdłuższych okresów dostępnych na rynku infrastruktury ładowania. Producent deklaruje też stałe wsparcie techniczne przez cały okres użytkowania urządzeń.
To ważne, bo przy rosnącej liczbie autobusów elektrycznych sama dostawa pojazdów nie wystarczy. Bez stabilnej i wydajnej infrastruktury ładowania cała koncepcja nowoczesnej floty po prostu nie zadziała.
W ostatnim czasie na terenie zajezdni MPK powstała także kontenerowa stacja transformatorowa, która stanowi zaplecze energetyczne dla całego systemu ładowania autobusów elektrycznych.

Nowe ładowarki nie pojawiły się na zajezdni przypadkiem i nie są montowane „na zapas” bez planu. Miasto od miesięcy konsekwentnie rozbudowuje flotę autobusów elektrycznych i szykuje się na kolejne dostawy.
Jesienią ubiegłego roku do MPK trafiły już dwa nowe autobusy Solaris Urbino 12 Electric, oznaczone numerami 17 i 18. Wyjechały na włocławskie ulice w październiku 2025 roku. Autobusy są bezemisyjne, niskopodłogowe, klimatyzowane i wyposażone w gniazda USB. Kursują między innymi na liniach 4, 8, 13, 17 i 19.
Te dwa pojazdy były częścią wcześniejszego, osobnego zamówienia obejmującego 6 autobusów elektrycznych. To jednak tylko fragment większej układanki.
Jeszcze w tym roku do Włocławka ma trafić nawet 20 kolejnych autobusów elektrycznych. W tej puli mają znaleźć się także 2 autobusy przegubowe. To właśnie pod taką skalę rozbudowy floty przygotowywana jest dziś infrastruktura na zajezdni.
Jeśli wszystkie zapowiedzi zostaną zrealizowane, flota autobusów elektrycznych we Włocławku zbliży się do 40 sztuk. To byłby jeden z najwyższych wyników w regionie i bardzo wyraźny sygnał, że miasto nie traktuje elektromobilności jako dodatku, ale jako docelowy kierunek rozwoju transportu publicznego.
W listopadzie 2025 roku prezydent Włocławka Krzysztof Kukucki informował o podpisaniu umowy na dostawę kolejnych 14 autobusów elektrycznych dla MPK. Podkreślał wtedy, że to największy jednorazowy zakup tego typu pojazdów w historii miasta.
Wszystkie autobusy, które w przyszłym roku trafią na ulice naszego miasta, są elektryczne i mają gwarantowany zasięg powyżej trzystu kilometrów na jednym ładowaniu
– mówił wówczas Krzysztof Kukucki.
Z kolei po zrealizowaniu dostaw ponad połowa taboru MPK Włocławek ma być elektryczna. To już nie jest kosmetyczna wymiana pojedynczych pojazdów, ale zmiana skali.
Cały proces nie byłby możliwy bez dużego wsparcia zewnętrznego. Miasto konsekwentnie rozwija transport bezemisyjny przy wsparciu środków unijnych. To właśnie dzięki nim możliwy jest nie tylko zakup samych autobusów, ale też budowa niezbędnego zaplecza technicznego, czyli ładowarek, bez których nowy tabor nie mógłby normalnie funkcjonować.
Oznacza to, że Włocławek nie kupuje „samych autobusów”, ale buduje cały system. Z jednej strony pojazdy, z drugiej infrastruktura na zajezdni, a do tego przygotowanie organizacyjne i techniczne przewoźnika.
To szczególnie ważne przy autobusach elektrycznych, bo ich eksploatacja opiera się nie tylko na sprawności pojazdu, ale również na sprawnym ładowaniu, planowaniu postoju, rotacji w zajezdni i dopasowaniu pracy floty do realnych możliwości technicznych.
Miasto od początku podkreśla, że chodzi nie tylko o ekologię i cichszy transport. Równie ważne są koszty eksploatacji. Jak wskazywał prezydent miasta, przejechanie kilometra autobusem elektrycznym kosztuje mniej więcej połowę tego, co przejazd autobusem z silnikiem diesla.
Przy obecnych cenach paliw i energii to argument, którego samorząd nie pomija. Mniej spalin i hałasu to jedno, ale niższe koszty działania przewoźnika to dla miasta równie mocny powód, by iść właśnie w tę stronę.
Dodatkowo już wcześniej podkreślano, że około 70 procent energii elektrycznej wykorzystywanej na potrzeby miasta pochodzi ze źródeł odnawialnych. To sprawia, że ekologiczny efekt tej transformacji nie kończy się na samym haśle „elektryk”, ale ma też realne znaczenie w szerszym bilansie energetycznym.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
16 7
Bezemisyjne autobusy powiadacie. A prąd, którym będą ładowane to skąd się niby bierze? Na zajezdni nie dymi, ale elektrownia swoje musi spalić żeby ten ładny, zółty sprzęt naładować.
11 7
partyjna prywatę w szpitalu w Aleksandrowie !!!! Zabieg odbył się PO znajomości , bez dokumentacji medycznej .Potwierdził to dyrektor szpitala ... więc odszczekiwanie POlityka Lenza z PO na media POwinno zakończyć się wydaleniem tego czlowieka z partii POlitycznych Oszustów i z życia POlitycznego !!!
A jak jest w szpitalu Całbeckiego z PO we Włocławku ? Też zabiegi są na NFZ i te POza NFZ czyli POrtyjne zabiegi dla kolesi ?
16 1
Tam jest potrzebna przede wszystkim rewolucja kadrowa. Skoro pracują po 7 godzin i świat się nie zawalił to powinno się usunąć pociotków partyjnych, emerytów resortowych, kierowników ds. zbytecznych itp.
Pozostałe komentarze
9 5
Partyjne zabiegi w szpitalu w Aleksandrowie to prawda .A odszczekiwanie medialne partyjniaka z PO jest nieuzasadnione , potwierdził to dyr szpitala .A jak jest w Calbedkim szpitalu we Włocławku ? Też są zabiegi dla POrtyjnych bez kolejki i dla stada wyborców na NFZ .... ?
8 3
Znowu jakaś rewolucja? Dajcie spokój z rewolucjami. Jeden taki zrobił rewolucję i wiadomo jak to się skończyło. Ale przypomniało mi się co zrobił z carem. W tym wypadku jestem za. Mamy wielu carów i królów którzy są całkowicie zbędni. Nie robią nic oprócz generowania kosztów.
2 2
"Nie idźcie tą drogą" rządzący.Wokoło nadal miasto zaniedbane.
8 4
,,bezemisja'' to największy POrtyjny przekręt ogłu...piający ludzi ,a zwłaszcza wyborców PO partyjnych uczelniach typu colegium tumanum . Każdy kto naprawdę uczył się fizyki i chemii nigdy nie uwierzy w te partyjne teorie. Tylko partyjni mogą wierzyć , że procesy fizyczne i reakcje chemiczne nie pozostawiają produktów ubocznych . No chyba , że .....partyjni żrą ...ale nie wydalają .....?
9 3
Niech sami się podepną pod to dziadostwo i może trochę mózgi sobie podładują i wówczas gdy już może jakoś trochę zmądrzeją i zauważą że to co robią jest *%#)!& i doprowadza do biedy.
8 4
POstPartyjni tak mają ...kiedyś służyli jak pieski Moskwie , teraz służą Brukseli ...Miler z PZPR najlepszym przykładem elastyczności kręgosłupa porównywalnej tylko do dżdżownicy .
8 5
W sam raz na coraz bardziej wysokie ceny prądu, brawo lewica! Miliard długu już blisko.
4 5
ze zrozumieniem uczą już w szkole podstawowej.
70 % energii pochodzi ze źródeł odnawialnych.
4 1
Wszystko kłamstwo oprócz mniejszego zadymienia. Energię do MPK QQ nosi w wiaderkach bo ma pod nosem.
Autobus zużywa 100kw/100km. Jaką cenę miasto płaci za energię? Gdzie miasto produkuje elektryczność i w których magazynach ją przechowuje? To co produkują panele na obiektach miejskich jest przejadana na bieżąco a nadwyżki o ile są Orlen-energa nie płaci tylko odejmuje jak jest nadmiar. EXEL się nie spina panie QQ
4 1
Zielona propaganda lewactwa
1 1
To są pytania konkretne , ale wykraczające POza umiejętności POznawcze POrtyjnej kliki .POrtyjni wierzą i każą wierzyć stadu baranów wyborczych , że energia elektryczna berze się z POwietrza , więc nie POzostawia odpadów .Tak nakazuje ideologia oszołomów z brukseli ...jak długo jeszcze pozwolimy się okłamywać tą partyjną ,,ekologią POlityczną '' ?
1 1
Energia odnawialna ???? To tak jak ,,ekonomia polityczna'' z czasów dwóch pijaków i łysego syfilityka ...
To dlaczego do dziś nie opracowano technologii recyklingu paneli fotowoltaicznych i akumulatorów litowo-jonowych ? Dlaczego eurokolchoz milczy na temat magazynowania tego toksycznego złomu w sztolniach starych kopalni węgla?
Dlaczego niemcy PO cichu wywożą ten złom i akumulatorowe śmieci do krajów dawnego bloku wschodniego ?
1 1
A miasto się wyludnia....
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz