Jeszcze niedawno przebywały na obrzeżach Włocławka, w rejonie Jednostki E. Teraz stado dzików można już spotkać w samym sercu Południa. Zwierzęta noc spędziły przy kościele, a rano buszowały przy przystanku autobusowym i koszach na śmieci.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Problem dzików na Południu wraca jak bumerang. Stado złożone z odyńca, dwóch loch i kilkunastu warchlaków od kilku miesięcy przebywało głównie na terenie Jednostki E, czyli w części miasta sąsiadującej z lasem.
Na początku czerwca straż miejska i policja podejmowały działania mające skłonić zwierzęta do opuszczenia tego rejonu. Wszystko wskazuje jednak na to, że efekt okazał się dokładnie odwrotny od zamierzonego.
Dziki nie wróciły do lasu. Przeniosły się jeszcze głębiej w zabudowę mieszkaniową.


Jak informują Czytelnicy DD, w nocy z niedzieli na poniedziałek stado przebywało na terenie parafii św. Stanisława u zbiegu ulic Wiejskiej i Żeromskiego.
Rano, około godziny 6:30, jeden z naszych Czytelników sfotografował zwierzęta po drugiej stronie ulicy Wiejskiej. Dziki przeszukiwały kosz na śmieci na przystanku w poszukiwaniu pożywienia i poruszały się po jezdni.
Trudno wskazać na Południu lokalizację bliższą ludziom niż rejon kościoła, przystanków autobusowych, bloków mieszkalnych i ruchliwych ulic.
O komentarz poprosiliśmy Mieczysława Olewnika z Nadleśnictwa Włocławek.
Jak podkreśla, obecnie problem dzików znajdujących się w granicach miasta należy przede wszystkim do samorządu.
- Na dzień dzisiejszy wszystkie działania związane z tymi dzikami są w gestii miasta. W straży miejskiej utworzony jest Ekopatrol, który powinien się tym zająć, jest podpisana umowa z weterynarzem - wyjaśnia Mieczysław Olewnik.
Jeszcze kilka lat temu sytuacja byłaby prostsza. Dziki można było odławiać i przewozić w inne miejsca. Dziś sprawę komplikuje afrykański pomór świń (ASF).
Jak tłumaczy przedstawiciel Nadleśnictwa, nawet po odłowieniu zwierząt nie można ich po prostu wywieźć do innego lasu. Wymagałoby to dodatkowych procedur, obserwacji oraz znalezienia odpowiedniej lokalizacji.
Zdaniem leśników głównym powodem obecności dzików w mieście jest łatwy dostęp do pożywienia.
– Pierwsza rzecz – nie dokarmiać ich, odciąć je od pokarmu w mieście. To powinno spowodować, że one, jeżeli nie będą miały pożywienia, znowu przemieszczą się na obrzeża miasta – mówi Mieczysław Olewnik.
Jak dodaje, dziki znajdują w mieście bardzo dobrą bazę żerową. Korzystają z odpadków wyrzucanych do koszy i śmietników. Zdarza się również, że są celowo dokarmiane przez mieszkańców.
– Dopóki one będą miały bazę żerową w mieście, a mają ją i to bardzo dobrą, to będą tutaj przebywać. Jeżeli mają dobre jedzenie i opiekę, czują się tutaj jak u siebie w domu – tłumaczy.
Leśnik zwraca też uwagę na jeszcze jeden aspekt. W lesie młode dziki są narażone na ataki wilków. W mieście takich naturalnych drapieżników nie ma, dlatego zwierzęta czują się znacznie bezpieczniej.
Nadleśnictwo apeluje, by nie podchodzić do zwierząt i pod żadnym pozorem ich nie dokarmiać.
– Nawet jeżeli się wydaje, że te dziki są łagodne i nic się nie dzieje, to są lochy, które mają swoje dzieci. Wystarczy czasem, że młode wyda dźwięk zaniepokojenia, a taka locha może poczuć, że jej małe są zagrożone i wtedy zaatakować – ostrzega Mieczysław Olewnik.
Jak podkreśla, atak dzika może być bardzo niebezpieczny dla zdrowia, a nawet życia człowieka. Zwierzę może przewrócić człowieka i spowodować poważne obrażenia kończyn.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Na razie nic nie wskazuje na to, by stado miało opuścić Południe. Wręcz przeciwnie - dziki, które jeszcze niedawno trzymały się obrzeży osiedla, dziś spacerują już po jego centralnej części.
szal glupoty14:45, 15.06.2026
Proponuje Ludzi wyslac do LASU a zwierzeta niech mieszkaja w miescie !!!
Do takiego stanu doprowadzily Wladze Obecne !!!
Rzeczywiscie kto tu jest DZIKI ????
Takiej Głupoty Szalu jeszcze nigdy nie bylo jak OBECNIE !!!
A co ?14:48, 15.06.2026
Co w tym dziwnego? Noc spędziły w kościele a potem czekały na autobus.
😁15:20, 15.06.2026
Na przegubowca
do A co ?16:02, 15.06.2026
Takie przemyślenia to może mieć the bil albo pospolita łajza po pijackiej nocy w spelunie który nie wytrzeźwiał
Pozostałe komentarze
PIKI14:59, 15.06.2026
Teraz doszło do was na kogo głosowaliście? Ochrona natury. Róbcie tak dalej.
katrina15:06, 15.06.2026
ludzie dokarmiają ...
mmmmmy15:11, 15.06.2026
Final bedzie taki, że odstrzelą...
Yyy 16:04, 15.06.2026
Chyba ludzi odstrzelą , napewno nie dziki
Komuś 15:12, 15.06.2026
W końcu krzywda się stanie.
Pan Klex15:14, 15.06.2026
Dzik jest dziki...A miasto jest złe,bo dokramia je..
Widzę że Odyniec sobie radził.Przeszukujac smietnik ,puszki,butelki? Wsio sie nada😁🤌
Jad15:19, 15.06.2026
Nie lękajcie się , one idą na 3 Maja, zadomowić się na zielonych terenach Śródmieścia.
Uszaty15:20, 15.06.2026
Przyszły całą grupką na referendum😍
Oko 15:20, 15.06.2026
Na przegubowca...
Po raz kolejny 15:37, 15.06.2026
Pytamy pana Olewnika - dlaczego Pan olewa sprawę ryczących kuadów szalejących po okolicznych lasach ? Czy dlatego , że łatwiej wlepić mandat emerytowi albo emerytce , który przyjechał na grzybki i postawił auto na poboczu ? A do de...bili na kuadach boicie się podchodzić ? Nawet jak szaleją w strefie rezerwatu jeziora Gościąż ? Może trzeba pana wyręczyć i załatwić ten temat wzorem mieszkańców okolic Koszalina - drutem na leśnych duktach ?
Irek9999915:39, 15.06.2026
Już powinny byc zabite a nie czeka się na nieszczescie
Nie panikować15:50, 15.06.2026
Te zwierzęta mają też prawo do życia, i jak wszystkie inne są częścią ekosystemu, jeżeli nie będziemy ich przeganiać a omijać to nic się nam nie stanie.
Edward16:04, 15.06.2026
Ja żem poszukuje lochy na dziki seks w kakao
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz