Zamknij
REKLAMA

To pojedynek Frasunkiewicza i Woźniaka. Emocje w Hali Mistrzów więcej niż pewne

13:15, 20.11.2020 | .
Skomentuj Ivica Radić miał ciężki początek sezonu, ale teraz gra już bardzo dobrze. Fot. Michał Osiecki
REKLAMA

Asseco Arka Gdynia będzie kolejnym rywalem Anwilu Włocławek w Energa Basket Lidze. Spotkanie zaplanowano na sobotni wieczór. Być może trener Marcin Woźniak będzie mógł już skorzystać ze swoich wszystkich zawodników.

Początku sezonu 2020/2021 Rottweilery nie mogą co prawda zaliczyć do szczególnie udanych, ale teraz chcą pokazać, że był to tylko wypadek przy pracy.

Po kilkudniowej przerwie włocławianie wracają do gry. Zawodnicy zdają sobie sprawę, że dwunasta lokata po dwunastu meczach to zbyt mało

Zresztą, pokazali to już w poprzednim, wygranym spotkaniu z HydroTruckiem Radom. Znaczący udział w zwycięstwie miał wracający po kontuzji Ivan Almeida. Kabowerdeńczyk rzucił rywalom 29 punktów. Dobrze zaprezentowali się też Rotnei Clarke, Walerij Lichodiej i Garlonn Green, którzy zdobyli kolejno 16,14 i 13 "oczek".

W najbliższą sobotę Anwil Włocławek zagra z zespołem z Pomorza. Asseco Arka Gdynia będzie zapewne trudnym rywalem. Zespół Przemysława Frasunkiewicza ma identyczny bilans jak drużyna Marcina Woźniaka. Oba zespoły na parkiecie będą chciały udowodnić swoją przewagę.

Kibice mają jednak nadzieję, że powtórzy się scenariusz z poprzedniego spotkania obu zespołów. W świątecznym meczu rozgrywanym 26 grudnia ubiegłego roku górą byli włocławianie, którzy wygrali 83:65. Prym w drużynie wiedli wtedy gracze zagraniczny. Chase Simon rzucił 24 punkty, Tony Wroten 17, a Chris Dowe 11. Po ich obecności we Włocławku nie ma już jednak śladu.

Wiadomo, że w meczu z Arką trener będzie mógł skorzystać z usług Rotneia Clarka, z którym klub przedłużył kontrakt. Amerykanin w zespole ze stolicy Kujaw prezentuje się bardzo dobrze. Gracz występujący na pozycjach rzucającego obrońcy lub rozgrywającego wystąpił w pięciu meczach, a cztery razy zaczynał w pierwszej piątce. Na polskich parkietach zdobywa średnio ponad 15 punktów na mecz przy skuteczności blisko 42%. Notuje też ponad cztery asysty, blisko dwie zbiórki i 1,8 przechwytu. 

Nadal niepewny jest jednak występ Przemysława Zamojskiego. Powodem jego absencji jest ból w tej ręce, która była wcześniej kontuzjowana. W trakcie treningu na dłoni rzucającego obrońcy pojawiła się opuchlizna.

Spotkanie z Arką Gdynia zaplanowano na sobotę (21 listopada) na godz. 19:30. Z powodu pandemii koronawirusa mecz w Hali Mistrzów musi odbyć się bez udziału publiczności.

[ZT]41630[/ZT]

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (6)

outoutoutout

14 0

Wywalić wreszcie tego Greena.Gość bezużyteczny jak na obcokrajowca i mający jeden z większych kontraktów.Nie sposób porównać jego grę do gry zawodników z ubiegłorocznego składu. 13:31, 20.11.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

2xout2xout

1 0

Tak jest, GREEN OUT ! Zresztą Moore też... 21:42, 20.11.2020


Kibic.Kibic.

6 3

Ten tytuł to tak brzmi jakby mieli stanąć do pojedynku wirtuozi basketu A jakby nie patrzeć okiem kibica to jeden wart drugiego...miernoty z wielkim ego bez pokory dla wyniku... 16:05, 20.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

QnikQnik

2 0

Ciekawe kto z Asseco jutro będzie miał dzień konia.Wołek,Żołnierewicz czy inny cieć.To będzie trudny mecz... 18:52, 20.11.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

BoloBolo

1 0

Wadowski 22:03, 20.11.2020


BratekBratek

1 0

A co z kodem promocyjnym na mecz w kanale emocje tv przez spółkę Anwil to była tylko jednorazowa gratka 08:57, 21.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA