Wokół KK Anwil Włocławek zrobiło się bardzo gorąco. W poniedziałkowy wieczór w mediach społecznościowych oraz w środowisku kibiców zaczęły krążyć informacje, że podczas wtorkowej rady nadzorczej ma dojść do zmiany na stanowisku prezesa klubu.
To miał być wieczór ratunku. Ostatnia szansa, ostatni krok do fazy play-off i przedłużenia sezonu. Zamiast tego kibice w Hali Mistrzów zobaczyli prawdziwy koszmar. Anwil Włocławek przegrał z MKS Dąbrowa Górnicza 84:87 i już w maju kończy sezon 2025/26. Następny oficjalny mecz Rottweilerów dopiero we wrześniu.
To nie tak miało wyglądać. Choć trybuny we Włocławku kipiały od emocji, Rottweilery nie zdołały zatrzymać rozpędzonego Zastalu i teraz czeka ich mordercza walka w meczu ostatniej szansy o awans.
To był wieczór, który kibice w Hali Mistrzów zapamiętają na długo. Choć początek meczu z Treflem Sopot przyprawił fanów o szybsze bicie serca, Rottweilery w wielkim stylu przypieczętowały siódmą lokatę.
Anwil Włocławek pokonał WKS Śląsk Wrocław 96:83 w ligowym klasyku, dokładając piąte zwycięstwo z rzędu. Mecz miał wszystko, czego oczekują kibice po tej rywalizacji - tempo, emocje i momenty, w których hala dosłownie drżała od dopingu.
Na finiszu sezonu każdy mecz ma wagę kilku punktów. Anwil Włocławek w starciu z Zastalem długo kontrolował wydarzenia na parkiecie i zbudował solidną przewagę, ale końcówka przyniosła sporo nerwów. Ostatecznie Rottweilery zrobiły to, co było najważniejsze – dopisały zwycięstwo w kluczowym momencie walki o play-offy.
Włocławianie mieli się przełamać, a skończyło się kolejnym rozczarowaniem. Anwil przegrał w derbowym starciu z Twardymi Piernikami Toruń 87:98 i to goście przez większość meczu kontrolowali wydarzenia na parkiecie.
Koszykarze Anwilu Włocławek przegrali na wyjeździe z PGE Start Lublin 91:97. Choć w drugiej połowie włocławianie odrobili dużą stratę i w czwartej kwarcie prowadzili nawet jednym punktem, wcześniejsza gra drużyny mogła napawać kibiców przerażeniem. Na ławce raz po raz wściekłością reagował trener Ronan Ginzburg, a jego zespół zanotował trzecią porażkę z rzędu.