Sport Włocławek - koszykówka, piłka nożna, lekkoatletyka

Zamknij
Ważne

Dziki przełamują serię Anwilu. Wszystko rozstrzygnęło się w końcówce

Grażyna Sobczak Grażyna Sobczak 20:08, 30.04.2026 Aktualizacja: 20:08, 30.04.2026
2 Dziki przełamują serię Anwilu. Wszystko rozstrzygnęło się w końcówce Fot. DD.

Było prowadzenie do przerwy i kontrola po trzeciej kwarcie. W końcówce Anwil stanął, a Dziki to wykorzystały.

Fatalny początek i odrabianie strat

Anwil bardzo źle wszedł w mecz w hali Koło. Już od pierwszych minut było widać problemy w ataku - nieskuteczność, straty i brak rytmu. W pewnym momencie włocławianie przegrywali nawet czterema punktami, choć potrafili też wyjść na chwilowe, dwupunktowe prowadzenie.

Na 4:20 do końca pierwszej kwarty trójkę trafił Buchanan i Anwil zbliżył się na jeden punkt, ale końcówka należała do gospodarzy. Dziki wygrały tę część 21:16.

Druga kwarta na wysokim poziomie

Druga odsłona zaczęła się zupełnie inaczej. Punkty szybko zdobywali Ajayi i  Vucić, a Anwil zaczął łapać kontakt.

Mecz zrobił się szybki i ofensywny, a obie drużyny zaczęły trafiać z dużo lepszą skutecznością.

Buchanan wziął na siebie ciężar gry - trafiał za dwa, za trzy i dorzucił punkty z linii. Swoje dołożył też Fridriksson, który trafił ważną trójkę, a chwilę później Wahl dał Anwilowi prowadzenie po rzucie za dwa.

Końcówka pierwszej połowy to wymiana ciosów - jeszcze na 1:43 do końca Dziki prowadziły pięcioma punktami, ale akcja Slaughter - Słupiński - Borowski zakończona punktami i wolnym tego ostatniego pozwoliła wrócić do gry.

Decydujące momenty znów należały do Buchanana. Najpierw trafił za dwa, a chwilę później dorzucił trójkę, wyprowadzając Anwil na prowadzenie. Do przerwy włocławianie wygrywali 42:41, a kwartę wygrali 26:20. Wśród kibiców - których około 150 pojawiło się w Warszawie - było już naprawdę głośno.

Trzecia kwarta pod kontrolą

Po przerwie Anwil wyglądał solidniej. Szybkie punkty Wahla dały kilka punktów przewagi, a po trójce Ajayiego zrobiło się 51:45. Włocławianie utrzymywali prowadzenie na poziomie kilku punktów, choć Dziki cały czas trzymały się blisko.

Słupiński był skuteczny z linii rzutów wolnych, a dobra współpraca z Ajayim pozwoliła odskoczyć nawet na sześć punktów. W końcówce gospodarze trafili jeszcze trójkę równo z syreną, ale Anwil wygrał kwartę 16:13 i prowadził 58:54.

Czwarta kwarta wszystko odwróciła

Decydujące 10 minut zaczęło się od stopniowego odrabiania strat przez Dziki. Anwil przez kilka akcji z rzędu nie potrafił zdobyć punktów i przewaga zaczęła topnieć. Gospodarze trafili za trzy i wyszli na prowadzenie, a mecz zrobił się nerwowy.

Włocławian w grze trzymał Vucić - trafiał spod kosza i z linii rzutów wolnych. Był moment remisu 65:65, później znów minimalne prowadzenie Anwilu, ale końcówka należała już do gospodarzy.

Na nieco ponad dwie minuty przed końcem Dziki prowadziły 70:68. Fridriksson nie trafił spod kosza, rywale odskoczyli, a później trafili kolejną trójkę na 74:70. Buchanan próbował ratować sytuację z linii rzutów wolnych, ale to było za mało.

Końcówkę lepiej rozegrali gospodarze i wygrali 78:73. W czwartej kwarcie Anwil zdobył tylko 15 punktów, przy 24 punktach Dzików.

Buchanan i Vucić na plusie, zabrakło reszty

Najwięcej punktów dla Anwilu zdobył Buchanan – 21 (5/14 z gry), który był liderem ofensywy szczególnie w drugiej połowie meczu. Bardzo dobre spotkanie rozegrał też Vucić - 20 punktów (8/11 z gry), skuteczny i pewny pod koszem.

Ajayi dołożył 10 punktów, a Wahl 9 (4/6 z gry). Fridriksson zakończył mecz z 5 punktami, ale miał też 6 asyst. 

Anwil zakończył mecz ze skutecznością 42% z gry (24/56), tylko 24% za trzy (6/25) i 65% z linii rzutów wolnych (19/29). Do tego 15 strat - to element, który w takim meczu miał znaczenie.

Koniec serii i komplikacja w tabeli

To pierwsza porażka Anwilu od pięciu kolejek i jednocześnie pierwsza przegrana z Dzikami w historii rywalizacji obu klubów.

Ten wynik ma duże znaczenie w kontekście tabeli. Anwil traci szansę na wyprzedzenie Dzików i Śląska, a walka o miejsca 3 i 4 się oddala. Wciąż otwarta pozostaje kwestia miejsca w czołowej szóstce, ale tu sytuacja robi się bardzo ciasna - o tę pozycję walczy kilka drużyn.

O wszystkim zdecyduje ostatni mecz rundy zasadniczej – w środę 6 maja w Hali Mistrzów z Energą Treflem Sopot.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

..

8 8

Nie jest ważne jak zaczynasz, tylko jak kończysz. Było już dobrze, a na koniec wszystko zj...li. Jak zwykle w końcówce chaos i niepotrzebne nietrafione rzuty. Można było wygrać ten mecz i mieć 6 miejsce. Trener w końcówce też mógł to rozegrać inaczej, ale mi za to nie płacą, więc nie będę komentował. Szkoda, bo dobrze dla nas układała się tabela, a tak znów trzeba liczyć na innych.

20:36, 30.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Kiedy !!!!!Kiedy !!!!!

9 0

Lewacki ZADŁUŻONY po USZY samorząd przestanie sPOnsorować prywatny klub z naszych podatków bez zgody podatników ?

07:47, 01.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%