Po sezonie, który zakończył się dla Anwilu Włocławek dużym rozczarowaniem, klub wykonuje pierwszy poważny ruch kadrowy. Dyrektorem sportowym organizacji został Leo De Rycke, doświadczony belgijski menedżer pracujący wcześniej m.in. w Belgii, Niemczech, Francji i Włoszech.
Anwil Włocławek rozpoczyna budowę zespołu na sezon 2026/2027 od obsadzenia jednej z najważniejszych funkcji w strukturze sportowej. W piątek, 29 maja, klub poinformował, że dyrektorem sportowym został Leo De Rycke – belgijski menedżer z wieloletnim doświadczeniem zdobywanym w kilku czołowych europejskich ligach.
To pierwsza tak istotna decyzja personalna po objęciu funkcji prezesa przez Huberta Hejmana. We Włocławku nikt nie ukrywa, że po nieudanym sezonie klub potrzebuje zmian, które pozwolą wrócić do walki o najwyższe cele.
Minione rozgrywki były dla Anwilu dużym zawodem. Zespół, który przed sezonem wymieniano w gronie kandydatów do medalu, nie zdołał awansować do fazy play-off. Dla klubu o takich ambicjach był to wynik daleki od oczekiwań.
Nic więc dziwnego, że po zakończeniu sezonu rozpoczął się proces zmian. Najpierw doszło do zmiany na stanowisku prezesa, a teraz klub ogłosił człowieka, który będzie odpowiadał za funkcjonowanie pionu sportowego i budowę drużyny.
Belg urodził się 13 marca 1965 roku. W przeszłości był koszykarzem, występującym w klubach Merksem, Willebroek, Leuven i Antwerp.
Największe sukcesy odnosił jednak już jako działacz. Przez niemal dekadę pełnił funkcję dyrektora sportowego Antwerp Giants. W tym czasie klub dwukrotnie wygrał sezon zasadniczy ligi belgijskiej, dwukrotnie wystąpił w finale rozgrywek i sześciokrotnie kończył sezon w strefie medalowej.
Największym osiągnięciem był awans do Final Four Ligi Mistrzów FIBA. Antwerpia znalazła się w gronie czterech najlepszych zespołów rozgrywek po wyeliminowaniu między innymi Murcii i Niżnego Nowogrodu.
Po zakończeniu pracy w Belgii De Rycke był dyrektorem sportowym Brose Bamberg w Niemczech, następnie Elan Chalon we Francji, a ostatnio włoskiego Happy Casa Brindisi.
Włocławski klub podkreśla, że rola dyrektora sportowego nie ogranicza się wyłącznie do sprowadzania zawodników.
Zakres obowiązków Belga ma obejmować między innymi rekrutację koszykarzy, trenerów i członków sztabu, scouting, planowanie strategiczne, kontrolę budżetu sportowego, koordynację codziennej pracy drużyny oraz rozwój struktur szkoleniowych.
De Rycke ma również duże doświadczenie w skautingu zawodników. W swojej karierze odpowiadał za analizę rynku transferowego, współpracę z agentami oraz ocenę graczy występujących zarówno w Europie, jak i za oceanem.
Prezes KK Włocławek nie ukrywa, że znalezienie odpowiedniej osoby do zarządzania pionem sportowym było jednym z jego najważniejszych zadań po objęciu stanowiska.
Po objęciu swojej obecnej roli, wybór dyrektora sportowego był dla mnie priorytetem. Dyrektor sportowy będzie odgrywał kluczową rolę w budowie zespołu i następnie w jej funkcjonowaniu przez cały sezon
– podkreśla Hubert Hejman.
Jak zaznacza prezes Anwilu, klub szukał osoby z doświadczeniem, gotowej do pracy od pierwszego dnia i całkowicie zaangażowanej w życie drużyny.
– W Leo de Rycke znalazłem wszystkie te cechy. Belg to człowiek doświadczony, ale nadal szukający wyzwań. W trakcie kilku rozmów dał się poznać jako ambitny i obeznany z europejską koszykówką manager, który pracował w wielu organizacjach silnych europejskich lig – dodaje.
Umowa z Leo De Rycke została podpisana do końca sezonu 2027/2028. Kontrakt zawiera jednak zapis pozwalający klubowi zakończyć współpracę wcześniej, jeśli po sezonie zasadniczym 2026/2027 Anwil znajdzie się poza czołową szóstką ligi.
To sygnał, że we Włocławku oczekuje się szybkich efektów i powrotu do ścisłej krajowej czołówki.
Belg ma pojawić się we Włocławku już w poniedziałek. W kolejnym tygodniu klub planuje konferencję prasową, podczas której mają zostać przedstawione kolejne informacje dotyczące budowy zespołu na nowy sezon.
– Nasz wspólny cel jest jasny: przywrócić Anwil Włocławek na miejsce, do którego ten klub należy – na szczyt polskiej koszykówki – deklaruje Leo De Rycke.
Edward13:58, 29.05.2026
Facet przyjedzie z zagranicy a tu choooy ciepłej wody ni ma jak w Aleppo jakim czy innym Charkowie, spojrzy przez okno na rozkopane ulice i pomyśli że jest z strefie wojny
Hh14:18, 29.05.2026
Wstyd,żeby klub z takimi tradycjami ściągał jakiegoś starego pryka za ciężkie pieniądze.Taki drugi Leo będzie.Ręce opadają jak marnowane są pieniądze sponsorów.
tow Kukucki 07:29, 30.05.2026
Kiedy przestanie towaysz sPOnsorować prywatny klub z naszych podatków bez zgody podatników ?
Pozostałe komentarze
Krzys195114:02, 29.05.2026
Brawo Prezes.
🤣14:08, 29.05.2026
A Sz.Sz już buty polerował, wizje miał, a tu klops.
Fdhxd17:45, 29.05.2026
A Szewczyk chciałbyć dyrektorem !? On nawet na radnego nie nie nadaje pionek który dorwał się do polityki
michu20:39, 29.05.2026
cyt."Minione rozgrywki były dla Anwilu dużym zawodem. Zespół, który przed sezonem wymieniano w gronie kandydatów do medalu, nie zdołał awansować do fazy play-off. "
Zawód dla kibiców
Bo reszta w zarządzie ma się świetnie
k21:20, 29.05.2026
Taki dyrektor sportowy zajmujący się transferami niewątpliwie powinien być tylko czy będzie skuteczny,Teraz panie Prezesie czas na rozwiązanie kontraktów z trenerem i wszystkimi niepotrzebnymi asystentami z Kożanem na czele.Dobry trener niekoniecznie z zagranicy to co najmniej pół sukcesu- wystarczy popatrzeć na drużyny grające obecnie w play off jak ich trenerom zależy na wyniku,ile z siebie dają,jak mobilizują zawodników,moim zdaniem obecny trener wysoko opłacany w PLK nie wykazywał niestety takie dużego zaangażowania ,dlatego skończyło się tak jak skończyło.W Anwilu muszą być duże zmiany kadrowe ,żeby coś się wreszcie zmieniło,tym bardziej ,że pieniądze idą na klub bardzo duże ,więc kibice i sponsorzy mają prawo oczekiwać dobrych wyników ...
Pytanie 21:40, 29.05.2026
Czy to prawda że ,,nowy'' dyrektor dostał POdwyżkę wynagrodzenia ? Pszczółkowski doił co miesiąc 18 tysięcy na rękę .... za co ? Nikt nie POtrafi wyjaśnić ...
###23:08, 29.05.2026
A kto był wcześniej dyrektorem sportowym i odpowiadał za budowanie zespołu? Czyżby obecny prezesina bał się szybkiego spadku ze stołka i wydaje kasę na niepotrzebne osoby, które niby mają go od tego uchronić.
Dratewka21:37, 31.05.2026
Panie Hejman ma Pan mój szacunek. Nie dał się Pan wrobić w niezłego koszykarza, ale fatalnego polityka i człowieka. Zresztą pewnie dlatego, że dobrze Pan go poznał. Dość farfocli z nadania prezydenckiego. Wiara w klub wraca.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz