Władze Włocławka zaostrzają walkę z dzikami. Jak wynika z informacji magistratu, odstrzał prowadzony jest już codziennie. To jednak dopiero początek. Miasto chce także formalnej zgody na ograniczenie populacji dzików na swoim terenie.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Włocławek nie zamierza ograniczać się do odstraszania dzików. Z informacji przekazanych przez magistrat wynika, że zwierzęta są już eliminowane przez myśliwych.
Miasto współpracuje w tej sprawie z Polskim Związkiem Łowieckim oraz Kołem Łowieckim „Kujawskie Towarzystwo Racjonalnego Łowiectwa”, którego obwód graniczy z osiedlem Południe.
- Z raportu przekazanego przez ww. koło łowieckie wynika, iż obecnie odstrzał dzików odbywa się każdego dnia – informuje Jakub Sztejnwald z Urzędu Miasta Włocławek.
Oznacza to, że walka z dzikami nie jest już planem na przyszłość. Trwa teraz.
::news{"type":"see-also","item":"94943"}
Codzienny odstrzał to tylko część działań.
Magistrat ujawnia również, że wystąpił do marszałka województwa o podjęcie przez Sejmik Województwa uchwały umożliwiającej ograniczenie populacji dzików na terenie Włocławka.
To ważny sygnał. Miasto nie mówi już o pojedynczych działaniach interwencyjnych. Mówi wprost o zmniejszaniu liczby dzików.
Równolegle prowadzone mają być działania odstraszające.
Jak podaje urząd, wsparciem dla myśliwych mają być odstraszacze hukowe, ultradźwiękowe i zapachowe. Ich zadaniem będzie wypychanie zwierząt z terenów miejskich.
Nie wiadomo jednak, gdzie dokładnie urządzenia zostaną rozmieszczone i kiedy rozpoczną działanie.
Stanowisko magistratu pokazuje, że miasto stawia przede wszystkim na odstrzał i ograniczanie liczebności dzików.
Nie odpowiada jednak na jedno istotne pytanie: gdzie dokładnie odbywa się codzienny odstrzał i gdzie miałby być prowadzony w przyszłości?
To kwestia istotna, ponieważ tereny graniczące z osiedlem Południe sąsiadują jednocześnie z obszarami wykorzystywanymi przez mieszkańców. W przekazanych informacjach nie ma żadnych szczegółów dotyczących lokalizacji działań ani zasad ich prowadzenia.
Miasto wskazuje również, że przepisy związane z ASF mocno ograniczyły inne możliwości działania.
- Sytuację z odławianiem dzików za pomocą klatek, środków usypiających skomplikowały przepisy i wytyczne dotyczące ASF – zgodnie z tym nie jest możliwe: usypianie, wyłapywanie i przemieszczenie dzików z terenów miejskich na leśne – przekazuje Jakub Sztejnwald.
W praktyce oznacza to, że rozwiązanie, którego oczekiwałoby zapewne wielu mieszkańców – wyłapanie dzików i wywiezienie ich do lasu – obecnie nie wchodzi w grę.
Urząd podkreśla, że ogromnym problemem jest łatwy dostęp dzików do pożywienia.
Do mieszkańców za pośrednictwem spółdzielni mieszkaniowych skierowano apel o niedokarmianie zwierząt oraz niewyrzucanie resztek jedzenia w miejscach dostępnych dla dzików. Informacje trafiły również do działkowców, których kompostowniki często stają się dla zwierząt źródłem pożywienia.
Magistrat przygotowuje także specjalne ulotki dotyczące zasad postępowania podczas spotkania z dziką zwierzyną.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Jeszcze kilka miesięcy temu dziki kojarzyły się mieszkańcom głównie z obrzeżami Południa i okolicą lasu. Dziś nocują przy kościele św. Stanisława i szukają jedzenia przy przystankach na Wiejskiej. Odpowiedź miasta pokazuje, że urzędnicy uznali sytuację za na tyle poważną, że sięgają po najbardziej radykalne dostępne rozwiązania.
Brawo Grażyna 15:11, 17.06.2026
"Włocławek zabija dziki" to świetny tytuł. Normalnie Włocławek to morderca.
Ludek15:28, 17.06.2026
I bardzo dobrze. Jak nie zrobimy nic z dzikami, to będzie to samo, co w Trójmieście, czyli watahy dzików na osiedlach.
Jeszcze łosie też powinny być odstrzeliwane, boi stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo dla osób poruszających się samochodami.
POdpowiedź15:40, 17.06.2026
Zamiast zabijać te zwierzęta to POwinno się je do Kłodzka wysłać - POdejrzewam że tam je zagospodarują
Wataha15:52, 17.06.2026
Całonocna adoracja w kościele, godziny pełne skupienia w gronie rodzinny, potem poranny szybkie śniadanie i podróż przegubowcem.
do POdpowiedź15:54, 17.06.2026
Myślę że uprawiany obrztdliwy proceder zoofili z pedofilią jest tak głośny w Kraju że zaczyna budzić ciekawość normalnego społeczeństwa i nasuwa się jednocześnie pytanie - jakie zwierzęta oprócz psów i kóz, preferuje środowisko zoofili czy dziki też się do tego kwalifikują .
A WLC15:58, 17.06.2026
Proszę zapytać o stanowisko Pani Karoliny z Lewicy, która bojkotuje myśliwych, a która sprzeciwia się władzy miasta czyli Lewicy która rządzi. Jeśli zwierzęta nie mają natiliraknych worgi.nalezy regulować ich liczbę przez odstrzał. Tak już jest.
Ciekawe 16:11, 17.06.2026
Może zapyta też ta Pani od razu publicznie tak jak broniła Pana Prezydenta o te sprawę, czy wydał pozwolenie na odstrzał i ile to kosztuje i niech się postawi w tej sprawie za nim jak ostatnio 😉
Taka prawda 16:02, 17.06.2026
Lewica od lat próbuje wmówić że naturalne jest tworzenie związkow jednopłciowych. Może przekonają dziki, które jak widać niż demograficzny nie dotyczy. 😁
Ciekawe 16:09, 17.06.2026
Ile już dzikie zabito i ile kosztuje miasto zabicie każdego dzika, w innych regionach koszty są wysokie ok 3 tys za szt.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz