Wiadomości Włocławek - informacje, newsy, fotorelacje

Zamknij
Ważne

Strajk w ZUS. W tych godzinach przy Pl. Wolności i Płockiej nic nie załatwisz

Grażyna Sobczak Grażyna Sobczak 11:02, 16.06.2026 Aktualizacja: 12:12, 16.06.2026
2 Strajk w ZUS. W tych godzinach przy Pl. Wolności i Płockiej nic nie załatwisz DD.

Osoby planujące w środę, 17 czerwca wizytę w ZUS przy Płockiej albo Placu Wolności powinny przełożyć ją na późniejsze godziny lub wybrać inny termin. W środę, 17 czerwca, pracownicy ZUS przeprowadzą dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Dlaczego strajkują? 

Protest obejmie placówki ZUS w całym kraju, w tym oddziały przy ul. Płockiej oraz na placu Wolności we Włocławku, gdzie pracuje około 200 osób. Jak ustaliliśmy, okienka obsługi klientów mają pozostać zamknięte, a petenci muszą liczyć się z utrudnieniami.

Najpierw ważna informacja dla mieszkańców

Jeżeli ktoś ma zaplanowaną wizytę w ZUS w środowy poranek, powinien przygotować się na brak możliwości załatwienia sprawy między godziną 8:00 a 10:00. Po zakończeniu protestu mogą pojawić się większe kolejki niż zwykle.

W wielu przypadkach alternatywą pozostaje Platforma Usług Elektronicznych ZUS, dzięki której część formalności można załatwić bez wychodzenia z domu.

Strajk nie powinien mieć wpływu na wypłatę świadczeń, jednak bezpośrednia obsługa klientów przez dwie godziny będzie ograniczona.

„Jest wyzysk”

Powodem protestu są przede wszystkim kwestie płacowe oraz sytuacja kadrowa w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.

Chodzi nie tylko o pieniądze, ale też o ilość nałożonych zadań na jednego człowieka. Pracodawca w ogóle nas nie traktuje poważnie. Proponuje nam dwieście złotych podwyżki brutto. Dotychczas nie przekazał nam nawet rozliczeń za zeszły rok. Lekarze orzecznicy dostają zgodnie z ustawą podwójną pensję, a my niestety będąc na tym najniższym szczeblu, jesteśmy pominięci, gdzie tak naprawdę wykonujemy całą pracę związaną z tym, że ludzie otrzymują swoje zaświadczenia, że są wypłaty emerytur, rent, zasiłków... My tak naprawdę jesteśmy wykonawcą tego, co nam narzuca ustawodawca. Gdzie przepisy się zmieniają po prostu kolosalnie i nie jest to przemyślane. Ustawy nie są spójne ze sobą, nie ma konkretnych wytycznych. Centrala umywa ręce. To po prostu jest tragedia - słyszymy od jednej z pracownic ZUS przy ul. Płockiej we Włocławku.

Podobne głosy od miesięcy płyną ze związków zawodowych działających w ZUS. Pracownicy wskazują, że liczba obowiązków stale rośnie, przybywa nowych zadań, a jednocześnie coraz trudniej o nowych pracowników.

Związkowcy podkreślają, że urzędnicy ZUS odpowiadają za decyzje dotyczące emerytur, rent i wielu innych świadczeń mających bezpośredni wpływ na życie milionów Polaków. Ich zdaniem wynagrodzenia nie nadążają jednak za odpowiedzialnością i zakresem obowiązków.

Związki: dialog się skończył

Decyzję o strajku podjęły cztery organizacje związkowe działające w ZUS: Związek Zawodowy Pracowników ZUS, NSZZ „Solidarność”, Krajowy Związek Zawodowy Inspektorów Kontroli ZUS oraz Krajowy Związek Zawodowy Pracowników ZUS „Niezależni”.

W liście skierowanym do premiera przedstawiciele strony społecznej stwierdzili, że wyczerpane zostały wszystkie możliwości prowadzenia dialogu. Zarzucają również bierność Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz brak reakcji na pogarszającą się sytuację kadrowo-płacową.

Przypominają, że wcześniej kierowali pisma do rządu i organizowali manifestację w Warszawie, jednak – ich zdaniem – postulaty ponad 43 tysięcy pracowników nie zostały wysłuchane.

Spór o pieniądze

Największe emocje budzi kwestia podwyżek.

Związki zawodowe domagają się wzrostu wynagrodzeń o 1200 zł brutto na etat. Krytykują propozycję przedstawioną przez zarząd ZUS, która zakładała podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego o 220 zł brutto miesięcznie oraz jednorazową nagrodę.

Zdaniem protestujących taka podwyżka nie rekompensuje nawet części wzrostu kosztów życia. Wskazują również, że w Zakładzie znalazły się środki na nagrody i podwyżki dla wybranych grup pracowników.

Z kolei władze ZUS odpowiadają, że przedstawiona propozycja była maksymalnym rozwiązaniem możliwym do sfinansowania w ramach obecnego budżetu. Zakład podkreśla także, że spełnienie wszystkich oczekiwań związków oznaczałoby konieczność zwiększenia funduszu wynagrodzeń o ponad miliard złotych w skali roku.

Jedno jest pewne – jutro rano mieszkańcy Włocławka planujący wizytę w ZUS muszą uzbroić się w cierpliwość albo wybrać inną porę dnia.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

TralalalaTralalala

1 2

Urzędasy jak zawsze beczą. Do roboty a nie strajki. Trzeba pozbyć się starego pruchna które pracuje na płockiej. Pójdziesz z byle czym to masz wrażenie że one tam za karę są. Traktują człowieka jak gowno.

12:27, 16.06.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

🤣🤣🤣🤣🤣🤣

1 0

Skromnie tylko 1200zł 🤣🤣🤣

12:33, 16.06.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%