Zamknij
REKLAMA

Kocha, nie kocha… Po czym poznać, że to jest to?

19:29, 13.02.2017 | Agata J.Celmer
REKLAMA
Skomentuj
Zaufanie, docenienie, dyskrecja - to trzy słowa stanowiące filary do tworzenia przestrzeni dla pięknej relacji. fot.depositphotos

Kocha, nie kocha, kocha, nie kocha….pamiętacie takie zabawy z obrywaniem np. płatków kwiatka? Czasy może i się zmieniły, jednak dylemat pozostał. I wciąż zadajemy sobie pytanie o miłość w różnych sytuacjach życiowych. Czy on mnie kocha, czy ja go kocham? Po czym poznać, że to jest to? Dlaczego te pytania zaprzątają naszą uwagę?

A nawet, gdy wszystko wydaje się w porządku, to wciąż potrzebujemy potwierdzenia. Przyczyn może być kilka. Na przykład: potrzeba nieustannego kontrolowania partnera/partnerki, zwracanie na siebie uwagi, brak wiary, że zasługujemy na miłość, wcześniejsze doświadczenia przenoszone na kolejny związek, potrzeba akceptacji, przekonanie, że jak kocha to wypełni pustkę w naszym życiu, etc. Do tego dochodzi mit o słownym zapewnieniu swoich uczuć, bo…jak nie mówi pięć razy dziennie, że kocha, to na pewno nie kocha. I nie dostrzegamy walorów różnorodności sposobów na okazanie miłości.

Zapytałam niedawno przyjaciółkę, której relacja z mężem wydaje się być wzorcowa i sprawiają wrażenia jakby byli wstanie nieustannego zakochania:

- Ola, wkoło tyle rozwodów, a wy ciągle tacy zakochani. Zdradzisz mi jak to się robi?

- (śmiech) Tego się nie robi, to się czuje. Wiesz, tak całą sobą. A tak poważnie to trzeba umieć sobie ufać.

- Myślisz, że ilość nieudanych związków wynika z braku zaufania?

- No, przyczyn może być sporo. Jednak jak komuś nie ufamy, to go ciągle kontrolujemy, sprawdzamy. A to może prowadzić do tego, że w związku czujemy się ograniczani.

- Ja bym czuła się z tym źle. Potrzebuję swobody, przestrzeń dla własnych realizacji i czasem porobić coś osobno.

- Sama widzisz. A jak patrzę na niektóre związki, to mam wrażenie, że role się pomieszały i zaczynamy być dla drugie strony rodzicem, a nie partnerem.

- Coś w tym jest. A oprócz zaufania?

- Docenienie. W naszym domy to jest normą, że wykorzystujemy każdą okazję, by okazać sobie radość ze wzajemnej obecności i przypominamy sobie dlaczego, to jest dla nas ważne.

- Podasz przykład?

- O, dziś mój mąż zaspał. Zwykle robi sobie sam śniadanie. Rozpoczynamy dzień o różnych porach. Czasem któreś z nas w delegacji. Więc, podskoczyłam do kuchni i zrobiłam mu kanapki na wynos. Przy okazji złapałam buziaka i w biegu szepnął mi do ucha: „dziękuje, łatwiej mi będzie zacząć dzień”. Wiesz, poczułam się potrzebna i ważna. Mówimy sobie takie rzeczy ciągle. Ja wczoraj nie miałam siły ogarnąć samochodu, pomimo to dziś wyjechałam czystym. W ciągu dnia znalazłam chwilkę, by napisać sms z podziękowaniem i zaznaczeniem, że to była bardzo miła niespodzianka. Chodzi o to, żeby nie traktować drugiej strony, jak kogoś nam przynależnego, kto ma w obowiązku nam pomagać i nas obsługiwać.

- Ciekawe jest to co mówisz. Rzeczywiście chyba brakuje zwyczaju, by mówić sobie miłe rzeczy i jak to nazwałaś „doceniać się”. No to mamy dwie rzeczy: zaufanie, docenienie…..coś jeszcze dorzucisz?

- Hmm…chyba dyskrecja.

- Dyskrecja? Czym dla Ciebie jest dyskrecja?

- Jak rozmawiam z moi mężem to wiem, że rozmawiam tylko z nim. Nie wyniesie. Nie opowie kolegom w pracy, teściowej, itd. Dla mnie to ważne. Tak samo, ja. Każdy z nas ma jakieś słabostki, trudne chwile, swoje przemyślenia. Jakbym o tym opowiadała na lewo i prawo, to tak jakbym dopuściła się zdrady.

- Tak, dyskrecja w związku jest ważna. Zdolność do zachowania swoich małych tajemnic. Słuchaj, a czy twój mąż często mówi, że cię kocha?

- Coś ty...rzadko! Ale wiesz, jak wychodzimy na spacer i z ukosa rzuci okiem w moja stronę i powie: „załóż beret”, bo wie, że mam kłopot z zatokami, to robi to takim tonem, że nie dyskutuję. Zakładam i się mocniej przytulam. Bo w tonie głosy jest wszystko, co chce usłyszeć: taka męska troska i poczucie odpowiedzialności. Wczoraj padłam i nie miałam siły ogarnąć autka. On wie, że czysty samochód jest dla mnie ważny. To nie tylko estetyka. Czasem wożę ważnych klientów i niezręcznie tak zapraszać kogoś do brudnego autka. Umycie wczoraj samochodu było oznaką, że zauważa moje potrzeby i mnie wspomaga. Miłość można wyrazić na wiele sposobów. Gdy ostatnio leżałam ledwo żywa z temperaturą, zadzwonił do mojej mamy żeby dowiedzieć się jak się robi rosół, który mnie zawsze stawiał na nogi. I ugotował. I jak go nie kochać…. Wiesz facet, to inny kosmos.

Zamyśliłam się po tej rozmowie i myślę, że w trzech prostych słowach ukryło się wiele ważnych treści związanych z tym czym jest miłość. Zaufanie, docenienie, dyskrecja – to trzy słowa stanowiące filary do tworzenia przestrzeni dla pięknej relacji. Relacji opartej na poczuciu wsparcia, bezpieczeństwie, jak również przestrzeni dającej szansę na samorealizację. I taka prosta prawda: panowie to inny kosmos. Są bardziej pragmatyczni i prostolinijni. Potrzebują prostej informacji, zamiast insynuacji - bo powinien się domyśleć. Może kiedyś zdolność do telepatycznego odczytywania komunikatów będzie powszechna, jednak dziś jeszcze nie jest. Więc warto się trochę potrudzić i przyjrzeć w jaki sposób się komunikujemy i temu, czy pewne sytuacji rozumiemy tak samo. Warto, spotkać się z sobą i pomyśleć jakie potrzeby własne chcę zaspokoić poprzez tę relację. Co sama/sam daje.

Ciekawe jakie są Wasze trzy słowa określające fajny związek, piękną relację, prawdziwą miłość. Czekam na Wasze komentarze.

Autorka Agata J.Celmer  jest pedagogiem, coachem, terapeutą zajęciowym . Prowadzi szkolenia, warsztaty, zajęcia grupowe, spotkania indywidualne mające na celu kreowanie fajnej jakości życia i dobrych relacji. 

(Agata J.Celmer)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

MamamiaMamamia

10 0

Życzliwość i zaufanie -to jest klucz do udanego związku 20:33, 13.02.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

AgataJCAgataJC

2 0

Mamamia bez zaufania i życzliwości trudno mówić o koleżeństwie, a co dopiero o udanym związku. Warto przyjrzeć się, co nas łączy. 07:58, 14.02.2017


sluchaczsluchacz

3 0

kupi , nie kupi, kupi, nie kupi, kupi, nie kupi .... KUPIŁA !!! KUPIŁ !!! ależ wnerwiające te reklamy od MExp :D 11:28, 14.02.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone