Zdrowie

Zamknij
Ważne

Podolog: wiosną Polacy przypominają sobie, że mają stopy. I zaczyna się praca

Dawid Tłuchowski Dawid Tłuchowski 14:47, 05.06.2026 Aktualizacja: 14:51, 05.06.2026
Skomentuj Podolog: wiosną Polacy przypominają sobie, że mają stopy Obraz autorstwa freepik

Każdej wiosny w gabinecie podologicznym pojawia się ten sam widok: stopy po kilku miesiącach chowania w skarpetach i ciasnych butach, wymagające natychmiastowej interwencji. Daniel Abratkiewicz, podolog i pierwszy w Polsce biegły sądowy z zakresu podologii, opowiedział dziennikarce WP Kobieta, co najczęściej trafia do jego gabinetu i jakich błędów Polacy wciąż nie przestają popełniać. 

Pierwsze tygodnie sezonu to dla podologów czas intensywnej pracy. Abratkiewicz wyjaśnia, że przez zimę stopy są przegrzewane, źle wentylowane i często w ogóle niepielęgnowane. Efekty widać gołym okiem: pękające pięty, zrogowaciały naskórek, grzybica międzypalcowa, paznokcie zmienione chorobowo. Pacjenci przychodzą z przekonaniem, że problem pojawił się nagle. Specjalista wie, że to wynik miesięcy zaniedbań

Dobra wiadomość jest taka, że większość tych problemów da się rozwiązać. Zła – że wymaga to czasu i systematyczności, a nie jednej wizyty i preparatu z apteki. 

Japonki nie są butami do chodzenia

Wśród popularnych letnich błędów Abratkiewicz szczególnie wyróżnia japonki. Jak zaznaczył w rozmowie z WP Kobieta, to obuwie zaprojektowane do przejścia kilku metrów – od prysznica do szafki, z leżaka do basenu. Tymczasem wiele osób chodzi w nich przez cały dzień, pokonując kilometry. Jeden punkt podparcia między palcami zaburza biomechanikę stopy, prowadzi do otarć, mikrourazów i zwiększa ryzyko infekcji przez uszkodzoną skórę. 

Podobny werdykt dotyczy balerin – wygodnych pozornie, ale pozbawionych wsparcia dla stopy, nieprzewiewnych i często ciasnych. 

Skarpetki, dezynfekcja i naturalne materiały 

Rezygnacja ze skarpet latem to według podologa jeden z najprostszych sposobów na stworzenie środowiska przyjaznego grzybom. Skarpetka wchłania pot – bez niej wilgoć zostaje w bucie. A buty, jak przypomina specjalista, rzadko są regularnie dezynfekowane. Chowane po sezonie bez czyszczenia stają się gotowym rezerwuarem bakterii i grzybów na kolejną zimę. Abratkiewicz zaleca dezynfekcję butów przed schowaniem – domową lub profesjonalną, np. przez ozonowanie

W kwestii materiałów – buty i skarpetki powinny być z naturalnych surowców. Lepiej zainwestować raz więcej niż płacić za leczenie grzybicy. 

Blokery potu i preparaty ze sklepu – z głową 

Środki na nadmierną potliwość Abratkiewicz traktuje z rezerwą. Blokują pocenie, ale przy okazji mocno przesuszają skórę, co prowadzi do kolejnych problemów: pęknięć i mikrourazów ułatwiających infekcje. Lepiej sięgać po produkty z naturalnymi składnikami – szałwią, kolagenem, ekstraktem z róży – które ograniczają potliwość bez całkowitego jej blokowania. 

Specjalista odradza też samodzielne stosowanie pumeksu, tarki ani „skarpetek złuszczających" – to narzędzia, które w niepowołanych rękach częściej szkodzą niż pomagają

Na koniec dobra wiadomość: świadomość Polaków w kwestii pielęgnacji stóp rośnie. Coraz więcej osób przychodzi profilaktycznie, a nie dopiero wtedy, gdy problem jest poważny. Niemal połowa pacjentów Abratkiewicza to mężczyźni – co jeszcze kilka lat temu byłoby nie do pomyślenia

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%