Zamknij
REKLAMA

Fot. Łukasz Daniewski

Co z tego, że zarabiał super kasę ? Miał już dość tego miasta !

18.12.2018

 Co z tego, że zarabiał super kasę ? Miał już dość tego miasta !

Wydaje ci się, że masz już dosyć Włocławka? Jesteś zdania, że nasze miasto ogranicza? Nie widzisz dla siebie żadnych perspektyw? Czujesz się przygnębiony, a oczyma wyobraźni widzisz się na ruchliwym skrzyżowaniu z błyszczącymi wieżowcami w tle? Marzysz żeby mieszkać w dużo większym mieście?



Poznaj historię Mariusza, który życia w dużym mieście doświadczał podczas studiów i kilkunastoletniej kariery zawodowej w Warszawie. Przytłoczony stolicą postanowił wrócić do Włocławka. Obecnie, wraz z żoną prowadzi firmę handlowo – usługową i wychowuje trójkę dzieci.

Mariusz urodził się w Warszawie i wraz z dwójką rodzeństwa spędził pierwsze lata życia w stolicy. Mama warszawianka, tata włocławianin. Kiedy Mariusz rozpoczynał szkołę podstawową rodzice postanowili wrócić na Kujawy i zamieszkać na stałe we Włocławku. Dziadkowie mieli tutaj duży dom i własną firmę. Było to ogromnym wsparciem dla ich piątki.Panorama Warszawy. Fot. depositphotos

We Włocławku skończył szkołę podstawową, liceum i wybrał się na studia do Warszawy. Jego zdaniem to była prosta decyzja, bo Politechnika Warszawska nie ma sobie równych. Ponad to w stolicy mieszkali drudzy dziadkowie, studia kończyła siostra, więc przeniósł się z dużą łatwością. Miasto znał dobrze i zawsze imponowało mu swoją nowoczesnością i gwarem. Po skończonych studiach zaczął przygodę w korporacji. Początki były fajne. Spora kasa, służbowy samochód, mieszkanie, kolacje na mieście, rewelacyjne imprezy, spotkania ze znajomymi do białego rana. Ale ze wszystkiego kiedyś się wyrasta… Ile można się bawić? W dodatku codziennie ta sama akcja. Do roboty jechałem godzinę, bo przecież korki! Wracałem drugie tyle. Kiedyś śnieg tak sparaliżował miasto, że wracałem do domu prawie trzy godziny!Lata mijały, Mariusz się ustatkował, ożenił, myślał o powiększeniu rodziny, ale nie wyobrażał sobie życia w takim tempie. Korpo go wchłonęła.

W pracy coraz większa odpowiedzialność, roboty tyle, że nie wyrabiasz się na zakrętach a do tego obowiązkowy lunch z klientami bądź zarządem. Zaczynasz pracę o 9 a kończysz najwcześniej o 19. Wszystkiego się odechciewało! Co z tego, że super kasa jak nie masz sił i chęci żeby ją wykorzystać! Żona pracowała w sąsiednim biurowcu. Jeździliśmy i wracaliśmy z pracy jednym autem – mnóstwo czasu spędzaliśmy ze sobą w korkach – w sumie to było fajne, najwięcej przegadaliśmy ze sobą właśnie wtedy. Po pracy jakieś zakupy, późny obiad, a raczej kolacja i po 20 byliśmy w domu. Gdzie w tym wszystkim czas na dzieci i rodzinę? Kompletnie nie mogliśmy sobie tego ułożyć w głowie. Nie chcieliśmy żyć jak nasi znajomi czy chociażby moje rodzeństwo. Mój brat pracuje w międzynarodowej firmie, zajmuje wysokie stanowisko i kompletnie na nic nie ma czasu! To jakiś obłęd, jest uzależniony od pracy. Na zeszłe Boże Narodzenie dotarł dopiero w drugi dzień Świąt, bo cały czas zasuwał!
 

Siostra Mariusza wraz z mężem są aktywni zawodowo wychowując przy tym dwójkę dzieci. Korzystają ze wsparcia niani i gosposi. Odprowadzają rano córki do przedszkola i szkoły, wracają do domu koło godziny 18. W między czasie niania odbiera dzieci i się nimi zajmuje. Według Mariusza to częsty model rodzicielstwa wśród jego znajomych.

Ja i żona chcieliśmy inaczej. Pragnęliśmy spokoju. Dosyć mieliśmy korków, kolejek i ciągłych tłumów! Wbić się do restauracji, teatru albo kina bez wcześniejszej rezerwacji graniczy z cudem. Zdarzało się, że w kinie lądowaliśmy dopiero koło godziny 23, bo nie było możliwości dostać biletów na wcześniejszy seans w weekend. Jak wyobraziłem sobie walki o miejsce w przedszkolu, szkole, czy na zajęciach dodatkowych to odechciewało się wszystkiego!

Piknik w parku linowym. Fot. Dron Blue

Mariusz z żoną podjęli decyzję, że przeprowadzają się do Włocławka. Część rodziny nadal tu mieszkała, więc wiedzieli, że nie będą czuli się osamotnieni. Na widok cen nieruchomości zaświeciły się im oczy, bo za cenę warszawskiego mieszkania mogli kupić sobie dom w spokojnej i zielonej okolicy. Największym problemem pozostawała dla nich kwestia zatrudnienia. Ciężko znaleźć we Włocławku pracę gwarantującą warunki finansowe na poziomie warszawskich.

Od samego początku wiedziałem, że to abstrakcja. Ale mieliśmy też z żoną poczucie, że w małym mieście nasze potrzeby też będą mniejsze. O własnym biznesie myślałem jeszcze w Warszawie, ale problemem było finansowanie. Próby zdobycia dotacji kończyły się fiaskiem – małe budżety, dużo chętnych. We Włocławku okazało się, że chętnych brakuje. Duże bezrobocie dawało nam więcej możliwości wsparcia dla nowej działalności. Dzięki pomocy funduszy rozkręciliśmy z żoną własny interes. Początki nie były łatwe, ale dziś mamy stabilną sytuację. Zatrudniamy kilku pracowników.

Na dzień dzisiejszy Mariusz z żoną od 10 lat mieszkają we Włocławku. To w tym mieście urodziła się trójka ich dzieci. Mariusz ma poczucie, że wygrał los na loterii.

Tak , proszę Pani,  ja chcę tu mieszkać! Mamy z żoną dom – nie wiem czy kiedykolwiek byłoby nas stać na niego w stolicy. Ceny ziemi są tam trzykrotnie większe niż u nas. A i tak mam na myśli jakieś totalne obrzeża. Córkę posłaliśmy właśnie do prywatnej szkoły – to koszt dwukrotnie niższy niż Warszawie. Dookoła lasy, jeziora, wspaniały krajobraz, mnóstwo miejsc na wycieczki. Mamy klub koszykarski, żeglarski, kluby karate do wyboru. Pod nosem autostrada, wszędzie od nas blisko. Nawet jak nie uda nam się wyjechać na urlop, zawsze jest co robić w okolicy. Znajomi uwielbiają nas odwiedzać. Są zachwyceni naszym otoczeniem.

V Anwil Włocławek Półmaraton. Fot. Dron Blue

Mariusz zgadza się, że w mniejszym mieście dużo łatwiej o nudę niż w stolicy. We Włocławku po godzinie 18 miasto się wyludnia a oferta rozrywkowo - kulturalna często pozostawia wiele do życzenia. Uważa jednak, że każdy może znaleźć tu coś dla siebie. Na niektóre wydarzenia, żona ściąga koleżanki ze stolicy. One nie mogą tam dostać na coś biletów a tu nie ma problemu. W dodatku dużo przyjemniej iść na koncert „Nosowskiej” do klimatycznego Browaru B., niż do Stodoły w Warszawie.

Na pytanie czy brakuje mu życia w dużym mieście, Mariusz zaczyna się śmiać.

Absolutnie. Zdarza nam się zaliczyć wycieczkę na weekend do Warszawy, ale ja wracam stamtąd dosłownie chory! Znowu korki, wszędzie daleko i te tłumy! A żeby coś pokazać dzieciakom trzeba to zaplanować z miesiąc wcześniej inaczej nie ma szans na wejściówki.

Majówka na włocławskich bulwarach. Fot. Dron Blue

Zdaniem Mariusza duże miasto ogranicza, pozbawia wolności, a czas przecieka tam przez palce. Traci się uważność na wartości, emocje a przede wszystkim bliskość. Uważa, że młodzi ludzie uciekający do większych miast, też to odkryją. Skończą studia, zdobędą doświadczenie i wrócą, jak on i część jego znajomych.

Mam kumpli z liceum, którzy założyli rodziny w stolicy a potem je tu ściągnęli. Niektórzy nadal pracują w Warszawie mieszkając we Włocławku. Dzisiaj są ogromne możliwości pracy zdalnej. Kolega jeździ do biura raz na tydzień, wszystko załatwia z domu. Dobre łącze z Internetem, tele/video - konferencje i robota się kręci. Można? Można!

W myśl powiedzenia "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma" warto się szczerze zastanowić, do czego tak tęsknimy mieszkając w małym mieście. Wyobraźnia czasem płata figle, a w pogoni za pragnieniami nie dostrzegamy tego, co mamy na co dzień.
 

Jeśli tak jak bohater naszej opowieści uważasz, że Włocławek  to dobre miejsce do życia i chciałbyś podzielić się swoimi doświadczeniami w tym temacie, zapraszamy do kontaktu z redakcją. Chętnie opublikujemy Twoją historię!

K.W.

 

W okresie ciszy wyborczej tj. w okresie 24 godzin poprzedzających dzień wyborów i aż do chwili zakończenia głosowania zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej na rzecz kandydatów w jakiejkolwiek formie. Publikacja na na portalu internetowym jakichkolwiek komentarzy mających charakter agitacji wyborczej może zostać uznana za naruszenie przepisów ustawy Kodeks Wyborczy oraz stanowi czyn zagrożony karą grzywny (art. 498 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 684 z późn. zm.).

komentarz (44)

prostozwłocławkaprostozwłocławka

48 19

no wiadomo , że tu jest super , wszyscy lubimy tu mieszkać , nieprawdaż?? 15:58, 18.12.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

hihi

8 1

hihihi 07:30, 19.12.2018


ADAM ŚADAM Ś

72 18

Nareszcie jakiś artykuł mówiący pozytywnie o mieście , tak trzymać DD 15:59, 18.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AgataaaAgataaa

73 36

Wyssana z palca opowieść...Prawie wszyscy młodzi ludzie po studiach uciekają do innych miast gdzie można zdobyć dobra pracę "bez pleców". We Włocławku to po studiach bez kontaktów to możesz zostać kasjerem/kasjerką, choć też z tym różnie... 16:24, 18.12.2018

Odpowiedzi:4
Odpowiedz

Anka_erAnka_er

26 9

A ja w to wierzę! Przyjechałam do Włocławka z Trójmiasta. Mieszkam tu od 7 lat i nigdy nie żałowałam tej decyzji! Cenię sobie spokój, zieleń, świetną bibliotekę, bliskość sklepów, aptek i spokojne życie, jak na wsi z wszelkimi miejskmi udogodnieniami!
Żałuję, że wcześniej się na to nie zdecydowałam! 18:09, 18.12.2018


BoloBolo

7 2

"Po studiach". Ale po jakich? Socjolodzy i europeiści na pewno. Inżynierowie wszelkiej maści, a zwłaszcza inżynierowie chemicy, raczej wyjeżdżać nie muszą. I nawet pleców nie potrzebują :) 07:47, 19.12.2018


qw_qw_

5 2

Większej bzdury nie słyszałem. Skończ studia mechaniczne, to możesz zacząć wołać od 4 wzwyż (zarządzanie jakością, narzędziownia, obróbka skrawaniem, automatyka). 09:09, 19.12.2018


KRAJANKRAJAN

4 1

Dlatego ja wyjechałem po tylu latach do Gdańska na stałe, znudziło mi się użeranie. W swojej branży zarabiam cztery razy tyle i luz 11:15, 19.12.2018


WłocławiankasercemidWłocławiankasercemid

49 13

Zgodzę się z Panem Mariuszem. Warszawa to miasto dla ludzi którzy są nastawieni wyłącznie na karierę, zero rodziny. Mieszkałam z mężem koło Warszawy i było to samo, wieczny pośpiech i bieg za kasą. Dla mnie było tego za dużo. Gdybyśmy tam zostali zapewne nadal nie mielibyśmy dzieci bo kiedy?. Kocham Włocławek bo to moje miasto a i prace też mam ;) pozdrawiam :) 16:29, 18.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

warszawiakwarszawiak

36 45

ale bzdury, nie chce się czytać 16:36, 18.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

................

28 7

W Warszawie również musisz mieć "kontakty". Zdobywasz je najpierw na studiach, potem w poszczególnych firmach. Ale żeby mieć dobrą pracę musisz być dobra. Ludzie którzy tam się potrafią urządzić, zrobią to również mieszkając we Włocławku. Jeśli jedyne co potrafisz to narzekać, że we Włocławku nie możesz znaleźć pracy a przecież masz ukończone (wydaje Cie się że dobre) studia, to gwarantuję Ci, że w Warszawie nie znajdziesz pracy pozwalającej na przyzwoite utrzymanie rodziny i zakup mieszkania/domu.
Ja mieszkam we Włocławku nie pracuję w żadnej włocławskiej firmie, współpracuję z firmami z różnych części naszego kraju i nie czuję się "wyssany". 16:51, 18.12.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

BoloBolo

3 3

Ale te "dobre studia" to najczęściej kierunki z portfolio WSHE. Inżynierowie jakoś nie płaczą. 07:49, 19.12.2018


BoyBoy

21 2

Włocławek do życia może być spoko o ile ktoś na determinację i walczy o swoje ;) 16:55, 18.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

I coI co

39 8

Pieniądze z Wawy na dom we Wlocku. U nas zarobisz na rower. 16:55, 18.12.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

SpekulantSpekulant

11 10

A wokół tyle nowych samochodów, ładnych domów i rzeczy na które mnie nie stać. Skąd oni to wszystko biorą? Na pewno złodzieje! Tak bo tylko złodzieje coś mają.... 17:50, 18.12.2018


Kamil.RaadzKamil.Raadz

22 3

jeśli miejsca pracy by były to zgadzam się można tu mieszkać bo krajobrazy piekne, tylko brakuje troche oferty rozrywkowej. ale żeby tu biznes otworzyć to trzeba na OGROMNĄ odwagę się zdać ;) 18:01, 18.12.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

przezornyprzezorny

8 1

zalezy jaki biznes :) bo kolejny kebab to faktycznie moze byc porazka :P 23:02, 18.12.2018


Xxxxxxxxx Xxxxxxxxx

27 3

Ile Pan Mariusz płaci w swojej firmie pracownikom? Ile miał na rozruch interesu? Czy pracownicy są tego samego zdania o Warszawie? 18:09, 18.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

coloradocolorado

33 7

aż śmierdzi reklamą 18:19, 18.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MekMek

13 8

Kwestia kto jakie ma priorytety. Ja do pracy jadę 3minuty i to sobie bardzo cenię. Włocławek jest dobrze położony więc wszedzie blisko. Zawsze mozna sobie zrobić wycieczke gdziekolwiek sie chce. Może Włoclawianie poprostu trzeba troche sie ruszyć, założyć firmę i nie czekać na dobrodziejstwa od pracodawców... 18:37, 18.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PARASOLPARASOL

16 7

urzekła mnie ta historia także warszawiacy zapraszamy do stolicy Kujaw!!!!! 19:15, 18.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

zupka1zupka1

5 4

K.W. przedrostek super- piszemy łącznie z wyrazami pospolitymi! 19:44, 18.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

VitoVito

15 15

Trafił z deszczu pod rynnę.
Powietrze jeszcze gorsze niż w Warszawie. Pala byle czym i nikt nie ściga.Brud smród nędza i ubóstwo. 20:37, 18.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ObiektywnieObiektywnie

18 2

Z nutką niepewności można się zaczytać. Profesjonalny artykuł, treść, układ oraz dobre zdjęcia. Nowy trend w redakcji DD czy propaganda sukcesu ? 22:29, 18.12.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

SubiektywnieSubiektywnie

2 0

Obiektywnie (hhhaaaha) - jak zawsze. Szkoda tylko, że bez PROFESJONALNEJ znajomości zasad pisowni. Znasz się na tekstach, jak osioł na muzyce klasycznej. Obiektywista-bufonista. Nie mogę reagować - i tego nie robię - złośliwie, ale dzięki ci za to - - - oksymoronistyczne - - - rozbawienie. Również ; radosnego dnia Tobie. :-) 14:18, 22.04.2019


zszs

12 3

Co za bzdury. Tu jest bieda. A Warszawa śmierdzi zgnilizną. 22:32, 18.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Zgadam sięZgadam się

9 6

Ja rowniez przeprowadzilam sie do Wloclawka z podobnych powodow 22:42, 18.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Opowieści z NarniOpowieści z Narni

12 5

Opowiesci sredniej polki bogacza w Warszawie, jaki to on zakochany we Wloclawku...chyba jedynie dlatego że tam żeby żyć na średnim standardzie to musiał tyrac, tu otworzył firme i nie musi nic robić i chwali jak mu to sie dobrze żyje..
Od malego dziadkowie firma, rodzice firma to i bez problemu poszedł na polibude i sie dobrze wykształcił, nie każdy ma takie możliwości. Sam stwierdził że chciał otworzyc firme w Wawie ale go nie było stać...takze jakby się udało to by o powrocie nawet nie pomyślał.
Jak ma się fajną zone/męża i ma się dużo siana to wszędzie by się dobrze żyło.
Slabe to, bo oderwane od realiów. Sam wymienia mase plusow Wawy i dużo minusow wlocka, brzmi to jakby sam sobie chciał coś wmówić. 23:25, 18.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JohnJohn

5 2

100/100...też urodziłem się w stolicy i młodości nie było,moje centrum i serce stolicy było pozbawione placów zabaw a i w piłkę nie było gdzie pograć...choć jako dorastajacy chłopak centrum mnie nauczyło zasad życiowych a i na dołku się ladowalo-jest co wspominać...zawsze wracam do tego serca jak mogę,popatrzeć na te kamienice i ciemne bramy-te miejsca maja dusze...teraz żyje we Włocławku jest dom,rodzina,firma...od czasu do czasu tylko brak tych swirow z dziecinstwa;) 06:42, 19.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

DagDag

5 6

My też wróciliśmy do Włocławka po ponad dekadzie pobytu w, Warszawie....czy żałujemy ?Źałujemy,że tak długo zwlekaliśmy z opuszczeniem stolicy ????Życie w dużym mieście jest trudne...ciągły pęd,niekończące się korki,trudności w dostaniu się do żłobków,przedszkoli I szkół.Poza tym życie w dużym mieście jest dużo droższe ....a zatem wybieramy zdecydowanie Kujawy ???? 06:57, 19.12.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

SkrzatSkrzat

4 1

Nie wiem. Skoro ty nie wiesz, to ja tym bardziej. 07:56, 19.12.2018


ciekaweciekawe

4 2

po co wracać , pełno tu korupcji , nie można się rozwijać , panuje atmosfera ciągłej zazdrości i nienawiści małomiasteczkowej , gdzie tylko się odwrócić- fałsz , jak w bloku manhatan z jego zarządem ograbiającym lokatorów na ich własne życzenie ; jedyną zaletą to położenie : las , jeziora , rzeki ; nic poza tym . 07:23, 19.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RychuRychu

7 4

Powinna być na górze adnotacja: ARTYKUŁ SPONSOROWANY 07:37, 19.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

BoloBolo

4 1

Jeżeli bagno porównać do jeszcze większego bagna, to faktycznie bagno lepiej wypada.
Dlaczego by nie porównać bagna do kwiecistej łąki?
Wzorce należy czerpać z lepszych od siebie, a nie powtarzać sobie ciągle, że inni są jeszcze gorsi. 07:37, 19.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KokoszkaKokoszka

5 0

Ja wybrałem Toruń - nie za duży, nie za mały - taki w sam raz, a i do Włocławka blisko. 08:11, 19.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

qw_qw_

5 1

Gdybym wyprowadzał się z Warszawy do jakiegoś innego miasta ~100 tys, to zdecydowanie nie wybrał bym Włocławka. 09:12, 19.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

vladivladi

9 3

zabrakło mi tylko napisu artykuł sponsorowany przez UM Włocławek 09:59, 19.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

wloclawek92wloclawek92

7 2

jaka to firma ? Bo chyba firma widmo, bajka opowiedziana ale bez konkretów. 10:59, 19.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

5 2

Facet z dobrego domu, dziadkowie we Włocławku mieli dużą firmę, matka z Warszawy, też pewnie z kasą. Dorobił się dodatkowo sam, czy tam z żoną, bo będąc z bogatego domu łatwiej się dorobić, a jak się ma kasę, to wszędzie jest fajnie żyć. Jesli ktoś nie ma kasy na start, żeby otworzyc firmę, żadnych znajomości to gdzie ma iść do pracy? Do Biedry czy na taśmę? Ciekawe czy wówczas byłby takim entuzjastą. Owszem, mam znajomych, którzy wzięli sprawy w swoje ręce i zarabiają, np. zagranica, ale ani myślą o powrocie, bo bez żadnego wsparcia to wyląduja we wspomnianym markecie. 12:10, 19.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PARASOLPARASOL

0 1

ja znam tą historie kobita robiła w burdlu zarobiła trochę kasiorki i wraca na stare śmieci!!!!! 20:33, 20.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

PPPPPPPPPP

3 2

Ja to miasto zwyczajnie: Kocham - a kocha się nie za coś, lecz pomimo wszystko! Pozdrawiam wszystkich Włocławian!!! 00:01, 21.12.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Amore mio...Amore mio...

1 1

Nieprawda! Powielasz banały. Miłość - istoto pisząca - jest jak płonące ognisko, które winno płonąć ciągle podtrzymywanym żarem. Każdy doskonale wie, że niepodtrzymywany płomień z czasem gaśnie. Zostaje tylko gorący popiół, który też traci potem swoje ciepło. I nie wiesz czym jest Kochanie. Kochanie, to darowanie komuś lub czemuś swego życia. A wtedy nie ma: "mimo wszystko", jeżeli ktoś nie chce twych darów serca. Poza tym: " miłość, kochanie, aby trwało i było coraz intensywniejsze musi być wzajemne. Jeżeli nie jest, to wtedy kochanie jest niepełne, platoniczne. Nie jest takie, nie jest autentyczne, jakie być powinne! I to "mimo wszystko". 14:35, 22.04.2019


XxXx

1 0

"Ponadto" i "międzyczasie" piszemy łącznie. 22:50, 26.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PreacherPreacher

1 0

Rzucało mnie w różne miejsca, tak jak wiatr pcha suchy krzak oderwany od korzeni. Miejsc mego pobytu i pracy było wiele. Często pracowałem z ludźmi innych narodowości. Każde miejsce i każda praca przygotowywały mnie do największej zawodowej przygody mego życia. To tu we Włocławku nastąpiło ukoronowanie mego zawodu. Dziękuję ludziom, z którymi pracowałem, bez nich to by się nie udało. 16:40, 23.04.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA