Wicepremier i szef Ministerstwa Obrony Narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, wyraził swoje zdanie na temat lekcji religii w szkołach w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego". Zaznaczył, że jego dzieci powinny mieć możliwość uczestniczenia w takich zajęciach.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że obawia się, iż jego dzieci mogą nie mieć możliwości uczestnictwa w lekcjach religii, ponieważ Minister Edukacji Narodowej Barbara Nowacka zaproponowała ograniczenie liczby lekcji religii do jednej godziny tygodniowo od września tego roku.
Kosiniak-Kamysz dodał, że w jego opinii nie powinno być mowy o likwidacji lekcji religii, gdyż jest to zapisane w konkordacie. Wskazał, że głównym problemem nie jest miejsce odbywania się tych lekcji, ale ich niska jakość, co jest często zgłaszane przez rodziców jako powód rezygnacji dzieci z tych zajęć.
Kosiniak-Kamysz, będący również liderem Polskiego Stronnictwa Ludowego i przewodniczącym Międzyresortowego Zespołu ds. Funduszu Kościelnego, wyraził nadzieję, że latem rozpoczną się rozmowy z przedstawicielami Kościołów i związków wyznaniowych w celu wypracowania wspólnego rozwiązania dotyczącego Funduszu Kościelnego.
- Mam nadzieję, że w czerwcu uda się nam wypracować wspólne wstępne rozwiązanie - powiedział szef MON.
Na początku maja Barbara Nowacka przedstawiła propozycję zmian w zakresie lekcji religii w szkołach. W rozmowie z TVP Info podkreśliła, że "jest przywiązana do idei zmniejszenia liczby lekcji religii do jednej godziny w tygodniu, bo szkoła jest od kształcenia, a nie od formacji religijnej".
Obecnie trwają konsultacje z koalicją rządową i zainteresowanymi stronami w celu uzyskania wsparcia dla tej zmiany.
Kolejna planowana zmiana, która ma wejść w życie od 1 września 2024 roku, to zakaz wliczania ocen z religii i etyki do średniej ocen uczniów. Ministerstwo argumentuje, że ponieważ zajęcia te nie są obowiązkowe, ich oceny nie powinny wpływać na ogólną średnią ocen uczniów.
Dodatkowo, dyrektorzy szkół i przedszkoli będą mogli łączyć klasy lub grupy uczniów z tego samego rocznika na lekcjach religii. Maksymalna liczba uczniów w grupie będzie wynosić 25 w klasach I-III szkół podstawowych i 30 w klasach IV-VIII szkół podstawowych oraz w szkołach ponadpodstawowych.
Zajęcia te mają odbywać się na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej.
3 1
Aborcja i lekcje religii w szkołach, to główne tematy jakimi zajmuje się społeczeństwo polskie.
3 3
Bawimy się w jakieś tam dyskusje.
Prawo jest prawem. Konstytucja!
Nie można wieszać krzyży w obiektach użyteczności publicznej.
A tym bardziej w szkołach i budynkach urzędowych. To gwarantuje konstytucja!
Religia i jej obecny despotyzm nie rozwija współpracy ale wręcz zamyka i gnębi.
Mój wniosek - krzyż jest pięknym symbolem ale nie dla wszystkich.
Księża krzyż wykorzystują jak swoją własność. Bawią się nim.....- straszne.
Najgorsze, że ci księża polscy pouczają wszystkich jak żyć, stają w obronie krzyża a jednocześnie pedofilia i brak reakcji!
To obłudni i strasznie źli ludzie są... trzeba się ich wystrzegać!
2 3
Kiedyś religia nauczana była w salkach katechetycznych najczęściej przez siostry zakonne, kto chciał ten posyłał dziecko na religię. Nie było presji, nie było straszenia, że niższa ocena z zachowania, co ma jedno wspólnego, z drugim!? Kompletnie nic. Każdy z nas dorosły wychowujemy dzieci w takiej czy innej wierzę i szkole nic do tego!!! Minister Edukacji lepiej niech zajmie się wykwalifikowaną kadrą nauczycielską, bo co niektórzy nauczyciele lecą z materiałem i nie patrzą czy wszystkie dzieci nadążają/rozumieją materiał. Po za tym większość materiału jest nie potrzebne, tak, jak obowiązkowa matura z matematyki. Kto ma być geniuszem z matmy ten będzie, w tej sytuacji bardzo dużo młodzieży rezygnuję z matury ze wzgledu na matmę. Za naszych czasów każdy miał możliwość wyboru i było więcej ludzi wykształconych w danym kierunku. Wracając do tematu TAK religia do kościoła, szkoła ma być szkołą!!!
0 0
Bez tego ciezko robic polityke, gdyby nie takie lekcje religii to moze dzisiaj spoleczenstwo nie lykaloby kazdej rosyjskiej, antyunijnej propagandy, np. Zielonego Ladu. Zauwazcie jak wygladaja te protesty, nie chodzi o rozwiazanie problemow tylko o cios w cala UE i destabilizacje Polski i calego regionu.
PS Sorry, ale Ursusy tam nie przyjezdzaly!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz